Porady Życie zawodowe Zaufany pracodawca, czyli jaki?
09.03.2023  | 6 min czytania

Zaufany pracodawca, czyli jaki?

09.03.2023  | 6 min czytania
Autor wpisu Pracuj.pl

Co zaufanie w zespole ma wspólnego z wodą w szklance? Komu wierzyć, gdy szukamy wiarygodnego pracodawcy? Jak osiągnąć poczucie bezpieczeństwa? O tym rozmawiamy z Moniką Chutnik, ekspertką zarządzania międzykulturowego.

Kim jest zaufany pracodawca? Każdy pracownik mógłby inaczej odpowiedzieć na to pytanie, ale zapewne możemy wskazać również wspólny mianownik…

Monika ChutnikZaufanie bierze się z głowy lub z serca. Jeśli zatem kandydat swoje zaufanie opiera na myśleniu racjonalnym, zwróci uwagę na sukcesy firmy, nominacje i nagrody w konkursach zdobyte przez organizację lub markę pracodawcy. Dobrą renomą często cieszą się firmy, które reprezentują biznes postrzegany jako stabilny. Są też takie, które już na początku zyskują zaufanie kandydatów dlatego, że reprezentują określoną kulturę organizacyjną, np. z korzeniami nordyckimi. Zaufanie, które rodzi się w głowie, uzupełniane jest tym, co płynie z serca. A więc jeśli ktoś znajomy, komu ufamy, poleca nam wybranego pracodawcę, to również u nas wzrasta poziom zaufania. Mamy wówczas w sobie większą otwartość i gotowość, żeby spojrzeć na firmę jako wiarygodną i rzetelną. Rekomendacje znajomych to jedno źródło zaufania, ale często odwołujemy się też przecież do mądrości zbiorowej i wówczas dobre słowo o pracodawcy zamieszczone na forum internetowym, pozytywny komentarz w portalu biznesowym mogą sprawić, że zwrócimy szczególną uwagę na oferty pracy u tego właśnie pracodawcy.

Co jeszcze buduje zaufanie?

Zaufany pracodawca tworzy miejsce pracy, w którym panuje przyjazna atmosfera, a ludzie dobrze się czują i dobrze im się pracuje. Ale również inne aspekty budzą zaufanie. Spotkałam się z opiniami osób pracujących w korporacjach, że cenią je za uporządkowanie procesów, jasne procedury i zasady, regularną wypłatę i pakiet świadczeń. Takie czynniki sprawiają wówczas, że można na firmie polegać. Z kolei marka godna zaufania to marka, która od dłuższego czasu istnieje w świadomości pracowników i konsumentów. W takiej sytuacji zaufanie wiąże się z tym, że marka ma swoją historię, doświadczenie, renomę i nie zniknie z dnia na dzień z rynku. A zatem jeśli czujemy się bezpiecznie w firmie, to mamy do niej zaufanie.

Co jest szczególnie ważne dla młodych pokoleń w kontekście budowania zaufania wobec pracodawcy, a na co zwracają uwagę starsze generacje?

To, czego szukamy jako czynnik budujący zaufanie wobec pracodawcy, często zależy od tego, w jakim momencie wchodzimy na rynek pracy i co nauczyliśmy się cenić w środowisku zawodowym. Starsze pokolenia zwracają dużą uwagę na stabilność miejsca pracy. Zależy im na miejscu, z którym mogą związać się na dłużej. Nie czują potrzeby częstego przeskakiwania z firmy do firmy, mają też różne zobowiązania rodzinne i finansowe. Oczekują więc przestrzeni, w której będą mogli stabilnie rosnąć i życiowo funkcjonować. Ta stabilność jest szczególnie ważna dla osób, które zakładają rodziny, kupują mieszkania, zaciągają kredyty, dlatego zaufany pracodawca w ich oczach to przede wszystkim taki, który zapewnia poczucie bezpieczeństwa.
Z kolei dla osób z najmłodszych pokoleń organizacja godna zaufania to już nie tylko taka, co daje stabilność. Młodzi pracownicy chętniej zmieniają miejsce pracy, dlatego obietnica długotrwałego zatrudnienia nie będzie dla nich szczególnie kusząca. Najmłodsze generacje coraz częściej pytają o sens funkcjonowania firmy i jej zasady. Zastanawiają się, co i jak organizacja robi w świecie, by uczynić go lepszym, bardziej przyjaznym, ekologicznym. Dlatego podczas rozmów rekrutacyjnych kandydaci pytają o wartości firmy i to, jak jej działalność przekłada się na sytuację planety. Młodzi oczekują spójności między zewnętrznym brandingiem a tym, czego doświadczą w firmie jako pracownicy. Chcą też wiedzieć, jak liderzy podchodzą do różnorodności, którą przynoszą ze sobą kandydaci. Potrzebują mieć pewność, że będą traktowani fair, niezależnie od stopnia sprawności, miejsca pochodzenia czy płci.

Jak być skutecznym e-liderem?

Jak kandydat do pracy może sprawdzić, czy pracodawca jest wiarygodny i godny zaufania?

Rzadko kiedy można znaleźć jedno najlepsze, wiarygodne źródło informacji. Pierwszy krok to poczta pantoflowa, a więc opinie znajomych lub znajomych znajomych. Kogoś, kto w firmie obecnie pracuje lub niedawno stamtąd odszedł. Warto jednak pamiętać, że nie jest to wystarczające źródło, a dodatkowo może ono powodować pewne zniekształcenia obrazu –niekoniecznie musi to być obraz negatywny, zdarza się też wyidealizowany. Nawet jeśli rozmawiamy z osobą życzliwą i prawdomówną, to miejmy na uwadze fakt, że praca w różnych częściach tej samej organizacji – nawet jeśli cieszy się ona dobrą renomą - może wyglądać bardzo różnie. Inaczej będziemy funkcjonować w dziale obsługi klienta, a inaczej w dziale procesowania faktur. Do tego dochodzi czynnik typowo ludzki, a więc relacje panujące w konkretnym zespole, współpracownicy i menedżer. Warto mieć z tyłu głowy taką myśl, że to, co dla mnie jest ważne, może nie być tak samo ważne dla mojego sąsiada, który też w tej firmie pracuje. Jako że poczta pantoflowa okazuje się niewystarczającym źródłem informacji, dobrze jest zapoznać się też z informacjami, które firma udostępnia na swojej stronie, w mediach społecznościowych i na portalach biznesowych. Znajdźmy tam osoby, które w danej firmie pracują i przeczytajmy ich wpisy. Sprawdźmy, jakimi rzeczami firma się dzieli, w jakim języku pisze posty, w jakim klimacie prowadzi komunikację. Jeśli często informuje o wdrażanych w firmie praktykach i inicjatywach związanych z zarządzaniem różnorodnością, to mamy dowód na to, że nie są to tylko deklaracje i puste słowa, ale konkretne działania. Sprawdźmy, gdzie wcześniej pracowały zatrudnione osoby, z jakich zakątków rynku pracy przyszły do tego konkretnego pracodawcy. To pozwoli nam połączyć ogólne informacje o firmie z bardziej szczegółowymi i zajrzeć nieco za kulisy, zobaczyć firmę „od kuchni”. Polecam też lekturę wpisów na Wikipedii – wiele firm publikuje tam informacje o swojej działalności, historii, początkach powstania. W ten sposób możemy się dowiedzieć, w jakiej kondycji jest firma, jak się rozwijała, czym zasłynęła, jakie sukcesy osiągnęła, a może też z jakich kryzysów wybrnęła. Jeśli chcemy poznać bliżej pracodawców, znajdźmy również czas na przeglądanie od czasu do czasu mediów biznesowych i branżowych. Dzięki temu możemy zrobić dokładny research na temat wybranej organizacji.

Dbajmy też o atmosferę, nie tylko o pracę

Czy w dzisiejszym niestabilnym świecie kwestia zaufania do pracodawca jeszcze bardziej zyskała na znaczeniu?

Obecnie obserwujemy kilka różnych trendów, które czasem wzajemnie się wykluczają. Dla przykładu: analiza rynku IT pokazuje, że aktualnie coraz więcej pracowników chce pracować na etacie. W przeszłości to kontrakty B2B były bardziej preferowaną formą współpracy. Dziś widzimy zwrot w stronę tradycyjnie pojmowanego zatrudnienia. Z drugiej strony, spotykamy się też z opiniami, że to właśnie kontrakty zapewniają większą elastyczność i poczucie zabezpieczenia na wypadek zmian rynkowych. Jak widać, różni pracownicy przyjmują różne strategie, by zwiększyć poziom zaufania wobec firmy i zyskać poczucie stabilności. Dziś dużo mówi się też o trendzie Great Resignation, pracownicy biurowi odchodzą z pracy, z bezpiecznych, stabilnych etatów, poszukując nowego miejsca dla siebie. Moim zdaniem nie powinniśmy jednak mówić o cichej rezygnacji, a o wielkiej transformacji rynku. Osoby, które odchodzą z firmy, nie rezygnują przecież z wykonywania pracy w ogóle, ale na skutek różnych doświadczeń, jakie zaserwowała im pandemia, chcą realizować się w zupełnie innym charakterze. Tacy pracownicy będą zwracać uwagę zarówno na możliwości rozwoju, jak i relacje, atmosferę oraz pozycję firmy na rynku, jej sukcesy biznesowe, renomę. To będzie budować zaufanie w ich oczach.

Co nam dają, a co zabierają zespoły wirtualne i rozproszone?

A jak zespoły mogą się wspierać? Co wzmacnia wzajemne zaufanie?

Pandemia pokazała pewne braki w zarządzaniu zespołami i ich funkcjonowaniu. Wielu liderów i zespołów nie zdało testu współpracy w warunkach stresujących i wirtualnych. Dlatego tak dużo się dziś mówi o przywództwie zorientowanym na człowieka, gdzie lider nie tylko wyznacza cele, ale jest przede wszystkim człowiekiem, z którym można nawiązać więź. Pracownicy cenią liderów, którzy tak budują zaufanie, że w razie problemów można do nich przyjść i porozmawiać, zamiast ukrywać się, izolować. Relacje z liderami są bardzo ważne, a ich dopełnieniem są relacje w zespołach. Zaufanie powstaje w nich wtedy, gdy mamy poczucie bezpieczeństwa psychologicznego, a więc widzimy, że lider i współpracownicy akceptują nas takimi, jakimi jesteśmy. Zanim rozwinie się zaufanie, kluczowa jest inkluzywność – czyli otwartość na drugiego człowieka, przyjęcie go do zespołu i pozwolenie na bycie sobą. Zachęcam do rozmów i wspólnego szukania odpowiedzi na pytania, co sprawia, że budujemy zaufanie między sobą i co je zmniejsza, jakie sytuacje, reakcje, komentarze nie sprzyjają poczuciu bezpieczeństwa, czego potrzebujemy, a co nam przeszkadza i co wspólnie możemy zrobić, by to zmienić na lepsze. Zaufanie jest jak szklanka, którą wypełniamy wodą. W zależności od naszych postaw może tej wody być mniej lub więcej. Może jej przybywać, a może wyparowywać. Nie ma jednego rozwiązania, które pozwoli zapewnić sto procent zaufania w oczach pracowników, ale stosując różne sposoby możemy sprawiać, że szklanka będzie się systematycznie napełniać.

Kreator CV: stwórz za darmo w 3 prostych krokach skuteczne i profesjonalne CV
Stwórz CV
Oceń artykuł