Świąt nie będzie, czyli jak praca może zepsuć świąteczny nastrój

Kategoria
Życie zawodowe

Autor wpisu
Katarzyna Klimek-Michno
Kategoria: Życie zawodowe

Fotolia_63335392_Subscription_XL_lekkiZ utęsknieniem wyglądasz Świąt, ale kiedy nadchodzą, to okazuje się, że zepsuła je praca. Czasem dzieje się to niezależnie od Ciebie, a czasem to wyłącznie Twoja „zasługa”, że zamiast gwiazdkowych klimatów wszystko kręci się wokół słowa: „firma”. Przestrzegamy przed „pracowymi” pułapkami w świątecznym okresie i radzimy, jak z nich wybrnąć.

 

1. Telefony i e-maile służbowe

Prawie nigdy nie rozstajesz się ze swoim smartfonem? Często zaglądasz do poczty i sprawdzasz emaile? Uważaj, aby nie wpaść w sidła sieci podczas świątecznych spotkań w gronie rodziny. Niby siedzisz przy stole, niby delektujesz się kolejnym kawałkiem piernika, słyszysz toczącą się dyskusję, ale w międzyczasie surfujesz, robisz przegląd korespondencji, szybko odpowiadasz na zaległe wiadomości. Miałeś to zrobić przed Świętami, nie zdążyłeś, no to skoro telefon pod ręką, to można błyskawicznie pozałatwiać kilka spraw. Jeżeli bliski jest Ci taki sposób myślenia, to znak, że uzależnienie od urządzeń mobilnych i od pracy właśnie Cię dopadło. Niewinne bycie non stop pod służbowym mailem czy telefonem odbije się nie tylko na Twoim samopoczuciu (tak naprawdę w ogóle nie będziesz odpoczywać). Pretensje będę mieli również Twoi najbliżsi.

 

Rada: „Wyloguj” się z życia firmowego do rodzinnej rzeczywistości. Wyłącz telefon, wycisz go albo schowaj go na bezpieczną odległość. Po prostu :).

 

2. Myśli krążące wokół firmy

Na nic zda się wyłączenie telefonu, jeśli nie będziesz umiał wyłączyć swoich myśli związanych z pracą. Nic nie pomoże fizyczna obecność w domu, jeżeli będziesz ciągle roztrząsać sytuacje służbowe z okresu przed Świętami i zastanawiać się nad tym, co będzie do zrobienia po świętach. – Święta to czas odpoczynku, a nie analizowania i robienia planów zawodowych – przekonuje Izabela Kielczyk, psycholog biznesu.

Podczas spotkań rodzinnych nie warto też poruszać tematu pracy, opowiadać o stresujących wydarzeniach, krytykować firmy, komentować zachowań współpracowników czy skarżyć się na szefa. W ten sposób nakręcamy spiralę negatywnych emocji i zupełnie niepotrzebnie wysyłamy je do innych, odzierając Święta z radosnej atmosfery.

 

Rada: Skup się na tym, co jest tu i teraz. Zyskasz wówczas pozytywne wspomnienia i naładujesz akumulatory przed powrotem do pracy. Doceń ten czas, ciesz się chwilami, zrelaksuj się, zrób coś dla siebie – choćby czytanie książek może odciągnąć myśli od służbowych spraw.

 

3. Zła wiadomość

Święta tuż tuż, a po firmie idzie plotka o rzekomej redukcji zespołu w nowym roku. Albo: dostajesz smsa od kolegi, że planowane są cięcia płac. Albo: szef odrzuca Twój ostatni projekt albo krytykuje efekty Twojej pracy, więc po Świętach będziesz musiał od nowa usiąść do tego samego zadania. Świąteczny entuzjazm gdzieś się ulatnia, przy wigilijnym stole jesteś obecny tylko ciałem.

Rada:Aby do tego nie dopuścić, najlepiej wszelkie konflikty czy niejasne sytuacje wyjaśnić jeszcze przed Świętami. A plotki zweryfikować, żeby nie martwić się niepotrzebnie – mówi Izabela Kielczyk. – W niektórych sytuacjach warto zachować dystans i nie brać zbyt do siebie niepokojących uwag szefów, które czasem padają na przykład podczas firmowych wigilii. Niektórzy lubią „straszyć” zmianami- – to czasaminiestety niechlubny sposób mobilizowania załogi. Warto, abyśmy umieli oddzielić wyolbrzymianie sytuacji od realnego zagrożenia, za którym idą konkretne deklaracje.

Jeżeli rzeczywiście zaraz przed Świętami doświadczyliśmy w pracy jakichś przykrości i nieprzyjemnych sytuacji, to możemy o tym porozmawiać z bliskimi i opowiedzieć w trakcie Świąt o tym, co nas spotkało. Takie „wyrzucenie” z siebie emocji przynosi niektórym ulgę. Pamiętajmy jednak, aby temat pracy nie zdominował rozmów. I tak nie mamy teraz żadnego wpływu na to, co będzie po powrocie do firmy. Warto spróbować skupić się na sprawach, które wywołują w nas pozytywną energię i pogodne nastawienie.

 

4. Dyżur

Klamka zapadła – w tym roku to Ty będziesz musiał pełnić w firmie dyżur i pracować w Święta. Na dodatek dowiadujesz się o tym późno, więc praca krzyżuje Ci świąteczne plany.

 

Rada: Skoro tej decyzji nie da się zmienić, spróbuj negocjować z szefem bardziej świąteczne warunki pracy, a więc np. zdalną pracę i wykonywanie obowiązków z domu (jeśli oczywiście charakter zawodu na to pozwala). Być może wystarczy, żebyś był „pod telefonem” i dopiero w razie potrzeby przyjechał do biura. A może siedzenie przez pełne osiem godzin będzie zbyteczne i w czasie Świąt będzie można skrócić dyżur? Pamiętaj też o wyznaczeniu wolnych dni, które sobie odbierzesz jako rekompensatę za pracę w Święta. Zacznij robić plany, jak wówczas spędzisz ten czas. Konkretne pomysły powinny podnieść Cię na duchu. Nie musisz też od razu przekreślać tego, co zaplanowałeś na Święta – wspólnie z rodziną i przyjaciółmi wypracujcie rozwiązanie, które pozwoli dopasować wasze plany do Twojego służbowego grafiku.

Będąc w Święta na dyżurze spróbuj skupić się na zadaniach, które masz do wykonania. Nie jest to łatwe, jeśli mamy świadomość, że wszyscy dookoła świętują. Dlatego zamiast przeglądać świąteczne wpisy na Facebooku i zdjęcia znajomych robione w domu przy choince, przygotuj listę obowiązków i postaraj się z nimi uporać jak najszybciej. Zamiast popadać we frustrację, bezproduktywnie spędzać czas i opóźniać wykonywanie zadań – będziesz mieć poczucie, że panujesz nad sytuacją i jesteś efektywny.

 

A Wam kiedyś praca popsuła Święta?

Oceń artykuł


Narzędzia