Porady Życie zawodowe Sport po pracy, czyli jak znaleźć ujście dla stresu i emocji
24.07.2019  | 6 min czytania

Sport po pracy, czyli jak znaleźć ujście dla stresu i emocji

24.07.2019  | 6 min czytania
Autor wpisu Katarzyna Klimek-Michno
Ocena treści
(5)

Co się dzieje, gdy brakuje nam ruchu, a dominuje siedzący tryb życia? Pierwsze myśli prowadzą zwykle do bolącego kręgosłupa. Tymczasem aktywność fizyczna ma wpływ nie tylko na nasze ciało, ale również na stan umysłu. O rozładowywaniu stresu i napięcia poprzez sport rozmawiamy z Ewą Serwotką, psychologiem sportu z Uniwersytetu SWPS Katowice.

Opuchnięte nogi, napięty ramiona, bóle pleców – na poziomie fizycznym szybko możemy zaobserwować, że za dużo spędzaliśmy czasu w pozycji siedzącej, że nie ćwiczyliśmy, nie byliśmy aktywni. A jak to wygląda na poziomie emocjonalnym, psychicznym. Czy nasz umysł też wysyła nam sygnały, że w naszym życiu jest za mało ruchu?

Aktywność fizyczna to jeden z ważniejszych czynników zdrowego życia, zarówno fizjologicznego, jak i umysłowego. Umysł i ciało są ze sobą połączone, zespolone, więc tak – skutki braku ruchu odczuwamy w różnych sferach. W dzisiejszych czasach brakuje nam przede wszystkim ruchu naturalnego - częściej poruszamy się samochodem, wiele czynności możemy wykonać zdalnie, na przykład robienie zakupów. Tymczasem z ewolucjonistycznego punktu widzenia ruch jest naturalnym i efektywnym sposobem na regulację napięć. Jedna z hipotez mówi, że na świecie zwiększa się liczba osób cierpiących permanentny stres, lęki, stany depresyjny z powodu tego, że napięcie nie ma ujścia, nie jest naturalnie rozładowywane. Dawniej zwykła, codzienna aktywność jak podróż do pracy na piechotę była sporą dawką ruchu. Gdy większość dnia spędzamy siedząc i stojąc, to nasze ciało staje się napięte, sztywnieją barki, kark, gromadzą się w nim wszystkie emocje i mamy problem, żeby się faktycznie rozluźnić. Naszym funkcjonowaniem wciąż kieruje stary ewolucyjnie mózg, niedostosowany w pełni do szybko zmieniających się warunków.

Co w takim razie robić, żeby rozładować napięcie?

Aktywność fizyczna to jedna z najskuteczniejszych przebadanych metod dbania o zdrowie psychiczne. Okazuje się, że powiedzenie - w zdrowym ciele zdrowy duch – jest jak najbardziej prawdziwe i adekwatne. Co więcej, osoby, dla których ważna jest aktywność fizyczna, zaczynają dbać też o inne aspekty związane z lepszym samopoczuciem. Zaczynają zmieniać nawyki żywieniowe, interesować się tematem regeneracji ciała i umysłu. To wszystko otwiera drzwi do lepszego życia. Aktywności jak bieganie, pływanie, kolarstwo należą do najskuteczniejszych metod obniżania napięcia. To właśnie sporty tlenowe pomagają w znacznie większym stopniu poprawić stan psychiczny w porównaniu z dyscyplinami takimi jak golf czy łucznictwo. Zaangażowanie się w sport pozwala skutecznie regulować emocje. Warte podkreślenia jest, że aktywność fizyczna to również profilaktyka, a nie tylko cudowny sposób na poradzenie sobie z aktualnie podwyższonym poziomem stresu. Ruch pomaga po prostu lepiej funkcjonować na co-dzień, radząc sobie z przeciążeniami i wyzwaniami. Wpływa pozytywnie na nasze samopoczucie i kondycję nie tylko fizyczną, ale też właśnie psychiczną. Jako forma regulacji emocji, ma szansę zwiększać naszą skuteczność w działaniu, wpływać na efektywniejszą współpracę w zespole, lepszą komunikację z najbliższymi itd.

Czasem jest tak, że chęci są, ale brakuje sił fizycznych, pojawia się zmęczenie – pracą, obowiązkami domowymi…i plany dotyczące aktywności fizycznej znów są odkładane.

Myślę, że jednak chęci są najważniejsze - one przekładają się na wdrażanie planu w realne funkcjonowanie. Wygospodarowanie np. 15 minut dziennie na aktywność fizyczną jest możliwe, jeśli traktujemy ją jako ważny element dbania o siebie - o swoje zdrowie psychofizyczne. Nie jestem ambasadorem dokręcania śruby, efektywności w działaniu za wszelką cenę, ale proszę zwrócić uwagę, co się dzieje, kiedy jesteśmy zmęczeni – często ten czas trwonimy, na przykład przeglądając media społecznościowe albo robiąc czynności, które wcale nie sprawiają, że czujemy się mniej przeciążeni, bardziej wypoczęci. A to właśnie ruch może sprawić, że się dotlenimy, rozluźnimy spięte mięśnie, uwolnimy głowę od myśli, skoncentrujemy się na czymś przyjemnym. Po wysiłku wydzielają się w organizmie endorfiny. To dobry sposób na regenerację, pobudzenie umysłu, i to właśnie w sytuacjach, gdy czujemy się zmęczeni, przebodźcowani itd. Gdy jesteśmy w biurze, w pracy, to też pamiętajmy o tym, żeby mieć chwilę na wyciszenie się, rozluźnienie, rozprostowanie kości, wykonanie kilku prostych ćwiczeń. Idealnie, jeśli możemy na chwilę wyjść z budynku, przespacerować się, zjeść obiad poza firmą itd. Bardzo polecam spacery na co dzień – to fantastyczna alternatywa bądź też uzupełnienie dla zajęć w klubie fitness. Liczą się proste czynności na powietrzu. Warto wybrać taką formę i intensywność aktywności fizycznej, które będą dopasowane do indywidualnych potrzeb i preferencji. Idealnie, jeśli jakąś aktywność możemy wykonywać z innymi ludźmi, w parze lub w grupie. Świetnie tutaj sprawdzi się na przykład nordic walking, dzięki któremu wykonujemy ruch naprzemienny, wzmacniamy organizm, a jednocześnie mamy towarzystwo. Jedną z uniwersalnych potrzeb w życiu każdego człowieka jest potrzeba relacji. Zachęcam dbać o tą potrzebę, nawet uprawiając dyscypliny uznawane za indywidualnie. Przykładowo - biegać również można z koleżanką, z kimś z rodziny itd. Aspekt społeczny bycia w grupie zwiększa również wytrwałość w treningu. Rywalizacja w sporcie też może być sposobem na zaspokajanie tej potrzeby, jednak warto uważać, żeby nie zapomnieć po co de facto angażujemy się w aktywność, co jest dla nas ważne, co chcemy uzyskać dzięki aktywności fizycznej, co nas motywuje, jakie cele chcemy realizować.

Co pomaga zwiększyć motywację? Co się sprawdzi w przypadku tzw. słomianego zapału?

Ciekawym i skutecznym sposobem jest implementacja intencji, gdzie identyfikowane są okoliczności, w których realizacja celów jest najbardziej możliwa. Metoda ta polega to na tym, że człowiek programuje się na daną aktywność, kontrola zachowania staje się automatyczna, np. postanawiamy, że zaraz po wstaniu z łóżka, szybkiej toalecie, ubieramy buty i wychodzimy na jogging. Po prostu wstajemy i idziemy, bez zostawiania miejsca na rozmyślenia i rozważania, czy to jest dobry moment, czy odpowiednia pogoda, czy może jednak jest coś teraz ważniejszego do zrobienia. Chodzi więc o ustawienie sobie takiego algorytmu, który będzie skuteczny w mobilizacji, gdy nasza motywacja wewnętrzna jest na niskim poziomie. Jeśli dogadamy się sami z sobą, ustalimy konkrety, to potem od razu zacznijmy działań, bez zastanawiania się.

Zaawansowane ćwiczenia, „wycisk” na siłowni, pokonane kilometry, przepłynięte długości – czy intensywność ma znaczenie ma efektu końcowego, jeśli mówimy o lepszym samopoczuciu i redukcji stresu?

Przede wszystkim na długoterminową redukcję stresu i poprawę nastroju wpływa nie intensywność, a regularność aktywności. Jeśli dbamy o systematyczność, to jednocześnie dbamy o równowagę emocjonalną, harmonię ciała i umysłu. Mocny, intensywny trening możliwe, że przyniesie rozładowanie emocji na tu i teraz, ale jednocześnie jest wtedy większe ryzyko kontuzji, przeciążeń. Najważniejsze jest zadbanie o profilaktykę – regularne treningi o umiarkowanej intensywności pozwalają wyrabiać zdrowe nawyki i pielęgnować równowagę fizyczno-mentalną.

Kreator CV: stwórz za darmo w 3 prostych krokach skuteczne i profesjonalne CV
Stwórz CV

 

Oceń artykuł