Samochodem do pracy? Nie, dziękuję!

Kategoria
Życie zawodowe

Autor wpisu
Maja Gojtowska Ocena treści 5/5 (1)
Kategoria: Życie zawodowe
Ocena treści 5/5 (1)

samochodem do pracy nie dziekujeAuta są wciąż najchętniej wybieranym przez Polaków środkiem transportu do pracy – mimo że w korkach tracimy średnio aż 10 godzin miesięcznie. Jednak coraz więcej z nas, chcąc oszczędzić swoją pensję i czas, stawia na bardziej ekologiczne rozwiązania. Co wybrać zamiast samochodu?

 

Jak informuje GUS, codziennie do pracy autem dojeżdża 10 mln Polaków. Ich największą zmorą są korki. Przekładają się one na stratę czasu, ale też pieniędzy. Zdaniem ekspertów Deloitte, autorów „Raportu o korkach w 7 największych miastach Polskiroczny koszt korków na statystycznego pracującego kierowcę wynosił 3 350 zł. Zakorkowane ulice najbardziej doskwierają mieszkańcom Krakowa, Warszawy i Poznania. Średnio tracimy w nich 10 godzin miesięcznie. To i tak dobry wynik, bo szacuje się, że kierowcy w Nowym Jorku w korkach spędzają każdego miesiąca nawet … 57 godzin.

 

Na jaki środek transportu można zatem zamienić auto?

 

Komunikacja miejska

Pracuję w samym środku warszawskiego Mordoru i choć przysługuje mi miejsce parkingowe od lat jeżdżę do pracy kolejką podmiejską. Podróż jest szybsza i dużo bardziej efektywna. W pociągu w razie potrzeby mogę zawsze odpisać na maila czy wiadomość na komunikatorze firmowym – opowiada Jonasz, dziennikarz.

Przesiadka na komunikację miejską to najczęściej wybierane rozwiązanie. Wiele zależy od tego, jak położone jest nasze biuro – jeśli jednak w pobliżu znajduje się dogodna linia tramwajowa albo autobusowa, warto taką zmianę rozważyć. Plusy? Znika problem parkowania, stresu w korkach, pojawia się za to kilkanaście albo kilkadziesiąt minut, które można poświęcić na czytanie książki, przeglądanie newsów, maili, słuchanie audiobooków, uczenie się angielskich słówek albo zwykłe spoglądanie przez okno (błogosławione dla wzroku!).

My polecamy także korzystanie z przydatnych aplikacji mobilnych, także tych do szukania pracy. Kto wie, może nowe lepsze stanowisko znajdziemy, jadąc tramwajem?

 

Rower

Rowery stają się dziś częścią kultury korporacyjnej firm, a pracodawcy zachęcają pracowników do dojazdów na dwóch kółkach tworząc firmowe floty rowerowe, mobilne stacje, gdzie rower można wypożyczyć, a nawet płacąc pracownikom za dojazdy do pracy na rowerze. Zespół krakowskiego GameDesire za każdy przejechany do pracy kilometr zarabia 3 złote. Dojeżdżając do pracy na rowerze, dorobić mogą również pracownicy sopockiego Blue Media. Dwa kołka warto wybrać, nawet jeśli nasz pracodawca nie premiuje ich finansowo. Jadąc na rowerze, zapewniasz sobie dzienną dawkę ćwiczeń fizycznych, które przekładają się nie tylko na Twoje zdrowie i lepsze samopoczucie, ale także na kreatywne myślenie w pracy.

 

Hulajnoga

Jeśli mieszkasz stosunkowo blisko swojego biura możesz zawsze dojeżdżać do niego na hulajnodze. To rozwiązanie nie pozwoli Ci rozwinąć zawrotnych prędkości, ale na pewno będzie ekologiczne i … zdrowe.

–Do pracy dojeżdżam tramwajem, ale później mam przed sobą jeszcze kilkunastominutowy spacer. Przez długi czas pokonywałam tę trasę pieszo, ale od tego lata przesiadłam się na hulajnogę. To bardzo pozytywny pojazd, który budzi miłe reakcje przechodniów. Kilkuminutowa jazda zawsze wprawia mnie w dobry nastrój i ładuje energią na cały dzień – mówi Emila, specjalista ds. obsługi klienta w jednym z krakowskich sklepów internetowych. Składane hulajnogi można łatwiej niż rower transportować komunikacją miejską, dlatego zyskują coraz więcej zwolenników.

 

Poznaj zawody, dzięki którym będziesz podróżować cały rok

 

Na piechotę

Nie każdy ma ten komfort, że do pracy może dotrzeć piechotą, ale jeśli mieszkacie na dystansie półgodzinnego spaceru od biura, warto ten sposób rozważyć. Co z tego, że samochodem albo tramwajem droga zajmie Ci 10 minut? Poranny spacer pobudzi lepiej niż kawa, zapewni porcję ruchu, tlenu i pozytywnie wpłynie na odporność.

A jeśli mieszkasz za daleko, żeby chodzić do pracy piechotą? Wysiądź z autobusu 3 przystanki wcześniej i ostatni odcinek pokonaj na własnych nogach. Dodatkowa porcja energii – gwarantowana!

 

22 września obchodzony jest Europejski Dzień bez Samochodu. Pomysł Dnia bez Samochodu narodził się w 2000 roku z inicjatywy Komisji Europejskiej i jest zwieńczeniem Europejskiego Tygodnia Mobilności. Jego celem jest promocja wśród mieszkańców miast korzystnych dla zdrowia i środowiska nawyków podróżowania i zmiana ich dotychczasowych przyzwyczajeń. 22 września przejazd komunikacją miejską w większości miast w Polsce, ale i w Europie jest bezpłatny.

 

A Ty czym dojeżdżasz do pracy?

 

Oceń artykuł


Narzędzia