Prezes też nie ma lekko?

Kategoria
Życie zawodowe

Autor wpisu
Agnieszka Dobosz
Kategoria: Życie zawodowe

 

dyrektor

Kto najbardziej boi się o swoją zawodową przyszłość? Możemy się założyć, że niewiele z Was wskazałoby … prezesa albo dyrektora. Tymczasem okazuje się, że to oni najbardziej drżą na myśl o konieczności znalezienia nowej pracy. Czyżby ciepłe posadki – jak w potocznej świadomości postrzegane były kiedyś takie stanowiska – odeszły do lamusa?

Takie zaskakujące wnioski pokazało badanie „Kandydat 2012” przeprowadzone wśród specjalistów i kadry zarządzającej. Ponad 60% dyrektorów i prezesów przyznało w nim, że źle ocenia swoje możliwości znalezienia nowej pracy, biorąc pod uwagę aktualną sytuację na rynku. W porównaniu z poprzednim rokiem, pesymizm kadry zarządzającej znacznie wzrósł. Czyżby i tego szczebla nie ominęły obawy związane ze spowolnieniem rynkowym?

Półroczna rekrutacja?

O zdanie zapytaliśmy headhunterów, którzy zajmują się rekrutacjami osób na najwyższe stanowiska. Ich zdaniem tego typu obawy mogą być uzasadnione. Dlaczego? Powody są dwa: na wysokich zawodowych pułapach konkurencja jest duża, a rekrutacje trwają długo. Czasem nawet bardzo. Szczególnie dotyczy to międzynarodowych firm, gdzie wysokie stanowiska zarządzające obsadzane są wyłącznie osobami, które zostały zaakceptowane przez „szefów szefów”. Wiąże się to często z podróżami na kolejne assesment center czy spotkania – także za granicę. Dlatego przeciętna rekrutacja na stanowisko menedżerskie to nawet 6-9 miesięcy.

Tajne przez poufne

Co więcej – jak twierdzą headhunterzy – ogłoszenia o pracę przeciętny prezes czy dyrektor łatwo nie znajdzie; wiele rekrutacji jest tajnych. Czy rzeczywiście nie znajdziemy „tradycyjnych” ofert pracy na najwyższe stanowiska? Aby to sprawdzić, zajrzeliśmy na Pracuj.pl – i rzeczywiście, wśród zeszłorocznych ogłoszeń, tylko 3% dotyczyło wysokich pozycji menedżerskich.

Podobne niejawne bywają powody rozstania się z danym prezesem. Zazwyczaj pracownicy i opinia publiczna słyszą, że zwalniany zamierza „podjąć dalsze wyzwania poza organizacją”. Chociaż być może ten trend się zmieni – ostatnie zwolnienie dyrektora generalnego i założyciela Groupona było dzięki niemu samemu nadzwyczaj jawne. W liście do pracowników napisał: Po 4 intensywnych i wspaniałych latach na stanowisku dyrektora generalnego Groupona, zdecydowałem, że chce spędzać więcej czasu z rodziną. Żartuję – wylali mnie. (…)”.

Alternatywa dla bycia dyrektorem?

Czego wyższa kadra zarządzająca oczekuje od nowego stanowiska pracy? Jak podpowiadają headhunterzy, zależy im za wyzwaniach, chociaż nie bez znaczenia są też warunki zatrudnienia. Wg danych firmy Sedlak&Sedlak mediana wynagrodzeń tego szczebla to 12 tys. zł, podczas gdy jedna czwarta zarabia ponad 20 tysięcy. Pewnie trudno więc o drugi tak dochodowy fach jako alternatywę dla obecnej pracy. No chyba, że – tak jeden z wysokich menedżerów w międzynarodowej firmie – oprócz bycia dyrektorem, piszemy także poczytne kryminały. Być może wtedy myśl o utracie pracy nie jest tak bolesna?

Oceń artykuł


Narzędzia