Porady Życie zawodowe Pracoholiku, odpocznij!
26.06.2017  | 5 min czytania

Pracoholiku, odpocznij!

26.06.2017  | 5 min czytania
Autor wpisu Maja Gojtowska
Ocena treści
(2)

Pracoholiku odpocznijAmbicja, zaangażowanie i poświęcenie dla wykonywanych obowiązków to zestaw cech idealnego pracownika. Czy na pewno? Zdarza się, że mogą one przekształcić w niebezpieczne uzależnienie. Wtedy praca staje się nałogiem. Kiedy wzorowy pracownik, staje się pracoholikiem?

 

- Granica pomiędzy pracą, która jest hobby, a pracą, która jest uzależnieniem jest bardzo cienka – zwraca uwagę Izabela Kielczyk, psycholog biznesu. Podkreśla, że o pracoholizm łatwiej perfekcjonistom, osobom, które wierzą, że tylko one są w stanie dany projekt, zdanie, wdrożenie wykonać poprawnie. Jakie są jeszcze elementy charakteryzujące pracoholika? Rekordowo długi czas pracy, brak życia osobistego i obsesyjne myślenie o nowych projektach.

 

Nie czas spędzony w pracy, ale niska samoocena

Jednak wbrew pozorom, jak pokazują badania przeprowadzone w SWPS Sopot pracoholizm nie ma nic wspólnego z ilością godzin spędzoną za biurkiem, ale z podejściem do pracy, które bardzo ciężko jest zmienić.

Nie są znane skuteczne metody leczenia pracoholizmu – mówi dr Jacek Buczny, psycholog z Uniwersytetu SWPS.

– Czynnikiem prowadzącym do uzależnienia jest między innymi niestabilna i zaniżona samoocena, której efektem jest neurotyczny perfekcjonizm. Działania terapeutyczne bazujące na tej teorii mogłyby zatem koncentrować się, po pierwsze, na wsparciu samooceny, a po drugie, na redukcji nierealistycznych standardów i łagodzeniu przymusu ich osiągania – tłumaczy dr Buczny.

 

Ryzyka przepracowania

Pracoholizm, jak każdy inny nałóg bywa bardzo niebezpieczny. Osobom uzależnionym od pracy towarzyszy chroniczne przemęczenie i stres. Często cierpią też na choroby układu sercowo-naczyniowego, ale nie tylko.

Miałam pacjentkę, która pracowała tak dużo, że do swojej firmy wstawiła łóżko. Pewnego dnia, kiedy przyszła do domu, położyła się i już nie wstała. Jej kręgosłup odmówił jej posłuszeństwa. Kolejne kilkanaście tygodni spędziła na dochodzeniu do zdrowia i przewartościowaniu swojego życia – wspomina Izabela Kielczyk.

Na pracoholizm masowo cierpią m.in. Japończycy. W oficjalnym rejestrze chorób w tym kraju widnieje karoshi, czyli śmierć z przepracowania, która co roku dotyka kilkuset osób. Jak wynika z badań prawie 1/5 mieszkańców Tokio czy Kioto pracuje więcej niż 49 godzin tygodniowo. Dla porównania, jak wynika z danych Eurostatu, średni czas pracy we Francji czy Finlandii wynosi 39,5 godzin tygodniowo. Polacy pracują średnio 42,5 godzin tygodniowo.

 

Sztuka mówienia „nie”, czyli jak być asertywnym w pracy >>

 

Czerwona lampka

Kiedy zatem powinniśmy zastanowić się, czy na pewno podział wartości w naszym życiu jest właściwy?

Jeśli dochodzimy do momentu, w którym praca jest dla nas jedyną wartością w życiu - przekonuje Izabela Kielczyk.

Zdarza mi się pracować czy obserwować osoby, które pracują cały czas: na spotkaniach ze znajomymi, na siłowni, w kinie. Właśnie przez takie podejście do pracy mogą kończyć się przyjaźnie, a nawet związki. Człowiek zostaje wtedy sam – mówi ekspert.  Brak umiejętności odcięcia się od pracy to jeden z charakterystycznych symptomów pracoholizmu. Jednak zachowanie równowagi na linii praca-dom może być bardzo trudne również dla zdrowej osoby.

Po pierwsze, poświęcając wiele godzin na pracę zawodową, z oczywistych względów mamy go mniej na aktywności poza nią. Po drugie, jeśli koncentrujemy wysiłek, myśli i emocje na jednej z dziedzin to możemy czuć się zbyt zmęczeni, żeby w podobny sposób zadbać o pozostałe. Po trzecie, to, co stanowi o sukcesie w budowaniu relacji z przyjaciółmi i rodziną, może nie być adekwatną formą komunikacji z ludźmi w pracy – mówi Ewelina Smoktunowicz, psycholog SWPS.

Nie każda osoba pracująca dużo jest pracoholikiem. Warto jednak rozejrzeć się wokół i zastanowić, czy ktoś z bliskich nam osób nie potrzebuje wsparcia i nie jest na początku nałogu. Otrzymane w porę wsparcie specjalisty może pomóc stawić czoła niebezpiecznemu uzależnieniu.

 

Oceń artykuł