Porady Życie zawodowe Powitanie pracownika czyli 3xP
12.09.2012  | 2 min czytania

Powitanie pracownika czyli 3xP

12.09.2012  | 2 min czytania
Autor wpisu Agnieszka Dobosz

Pierwszy dzień w nowej pracy bywa trudny. Nowe otoczenie, nowi ludzie, nieznane do końca wymagania. Wszystkiego trzeba uczyć się od początku – poczynając od imion kolegów z pokoju, przez obowiązki, na obsłudze automatu z batonami kończąc. Dlatego nie można się dziwić, że większość z nas kojarzy rozpoczynanie pracy z dużym stresem. Firmy coraz częściej to dostrzegają i starają się ułatwić pracownikowi początki. Jak? Sprawdzamy!

1. Program

Z HR-owego punktu widzenia proces wprowadzenia nazywany bywa onboardingiem czy też induction day. Działy personalne przygotowują program, który pozwala nowej osobie lepiej poznać firmę, na przykład poprzez umówione wcześniej spotkania z kluczowymi osobami.

Istotne jest też zadbanie o tak prozaiczne rzeczy, jak biurko, komputer czy skrzynka e-mailowa – niby oczywiste, a jednak zdarza się jeszcze, że nowa osoba spędza pół dnia na recepcyjnym fotelu, czekając na stanowisko pracy. Niektóre firmy idą o krok dalej i pozwalają zapoznać się z firmą osobom, które dopiero za jakiś czas mają zacząć pracę. Na przykład amerykańska firma PepsiCo zachęca swoich przyszłych pracowników do skorzystania z portalu internetowego (PepsiCo Employee Onboarding Website), gdzie znajdą wiele przydatnych informacji „dla początkujących”.

2. Przyjaciel

W teorii nowym pracownikiem powinien zająć jego bezpośredni przełożony. W praktyce bywa różnie – menedżerowie mają napięty grafik, a jeśli pojawi się w nim dodatkowe niespodziewane spotkanie, nowy pracownik może być przez cały dzień pozostawiony sam sobie. Dlatego firmy decydują się czasami na inne rozwiązanie – wyznaczenie nowicjuszowi opiekuna, tzw. buddy’ego. Pomaga on zaaklimatyzować się nowej osobie – nie tylko pokazuje z kim należy się kontaktować w danej sprawie czy wprowadza w ogólne zasady panujące w dziale, lecz także podpowiada, którego dania w kantynie zdecydowanie unikać. W firmie Disney English działającej na rynku chińskim sformułowano nawet specjalne rady dla buddy’ego. Powinien on być cierpliwy, przyjacielski i umieć słuchać, ale z drugiej strony nie próbować budować relacji na siłę. Jak myślicie, taki przyjaciel z przydziału to dobry pomysł?

3. Prezent

U nas dla złagodzenia tego początkowego stresu nowi pracownicy dostają na powitanie m.in. kolorowe piłeczki antystresowe... – podpowiada jedna z firm na fanpage’u Pracuj.pl na Facebooku. Nowi pracownicy znajdują na swoich biurkach rozmaite drobne upominki, np. kubki, paczki ze słodyczami albo bilety do kina. Zdarza się, że pierwszy lunch jest na koszt firmy i idzie na niego cały zespół – to sposób na lepsze poznanie i szybszą integrację pomiędzy pracownikami. Taki drobny gest pozwala na osłodzenie początkującemu stresu pierwszego dnia.

Jak w Waszych firmach wygląda pierwszy dzień?

Oceń artykuł