Porady Życie zawodowe Nowa normalność: jak pół roku pandemii wpłynęło na nasze życie zawodowe?
13.10.2020  | 8 min czytania

Nowa normalność: jak pół roku pandemii wpłynęło na nasze życie zawodowe?

13.10.2020  | 8 min czytania
Autor wpisu Pracuj.pl

To był 11 marca 2020 roku. Tego dnia Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła stan pandemii nowego koronawirusa – COVID-19. Od tego czasu przeszliśmy przez różne etapy: nauczyliśmy się żyć w izolacji, korzystać z e-learningu, pracować w zespołach wirtualnych, spotykać się online, utrzymywać dystans społeczny, a nade wszystko… myć ręce! Pół roku po ogłoszeniu pandemii koronawirusa na świecie można powiedzieć, że znaleźliśmy się już w stanie tzw. nowej normalności. Zarówno w sferze codziennej, jak i w pracy przystosowaliśmy się do nowych reguł i idziemy naprzód. Jak obecnie wygląda nasze życie zawodowe?

Z artykułu dowiesz się:
• Skąd wziął się termin „nowa normalność”?
• Jak wygląda nowa rzeczywistość po pół roku pandemii koronawirusa w Polsce?
• Jak epidemia wpłynęła na nasz rynek pracy?
• Jakie wyzwania przed nami stoją?

Nowa normalność – co to właściwie jest?

Termin „nowa normalność” określa stan, gdy życie społeczne i gospodarcze w pewien sposób stabilizuje się po kryzysie, który mocno zatrząsł jego fundamentami. Określenie upowszechniło się głównie w reakcji na ogólnoświatową zapaść finansową, której szczyt przypadł na lata 2008–2009, oraz powiązaną z nią tzw. wielką recesję. Nie każdy jednak wie, że pojęcie to zostało ukute już wcześniej przez dwoje specjalistów do spraw komunikacji kryzysowej – Petera M. Sandmana i Jody Lanard.

W ich ujęciu tzw. nowa normalność odnosiła się do stanu po wybuchu epidemii ptasiej grypy na początku XXI wieku. Badacze uznali, że po okresie powszechnego lęku – czy wręcz paniki – w reakcji na szybkie rozprzestrzenianie się wirusa nastąpił etap swego rodzaju normalizacji. Ludzie wówczas dalej mieli świadomość grożącego im niebezpieczeństwa, ale podchodzili do tego ze znacznie większym spokojem. Owszem – stosowali środki zwiększające bezpieczeństwo i minimalizujące ryzyko zakażenia się wirusem ptasiej grypy, ale zaczęli się przyzwyczajać i „udomawiać” w tych nowych warunkach. Sandman i Lanard nawoływali do tego, aby właśnie w ten sposób patrzeć na postkryzysową sytuację. Przestrzegali przed tym, aby nie straszyć grożącym niebezpieczeństwem, tylko raczej pokazywać, w jaki sposób możemy spróbować układać sobie życie w odmienionej rzeczywistości.

Epidemia koronawirusa w Polsce – jak dochodziliśmy do naszej nowej normalności?

Wydaje się więc oczywiste, że także w obecnych czasach – gdy mamy już za sobą pół roku od wybuchu pandemii koronawirusa – pojęcie nowej normalności jest u nas coraz częściej przywoływane na określenie etapu, na jakim się znaleźliśmy. W polskich realiach zmieniło się bowiem wiele, ale wydaje się, że osiągnęliśmy (choć oczywiście nie wszędzie i nie wiadomo, czy na stałe) stan względnej stabilizacji. Jak wygląda nowa rzeczywistość?

| Koronawirus a praca – co warto wiedzieć?

Pewnemu przeobrażeniu uległo nasze życie codzienne – zdajemy sobie sprawę z tego, kiedy należy zadbać o utrzymanie dystansu fizycznego, w jakich sytuacjach wymaga się od nas noszenia maseczek i w jaki sposób dbać o minimalizację ryzyka. W dużej mierze ograniczyliśmy też kontakty społeczne. Wiele osób podczas lockdownu pracowało zdalnie – a niektórzy z nas funkcjonują tak do dziś. Wdrożono też różne pośrednie formy elastycznego sposobu organizacji pracy, np. poprzez systemy rotacyjne, w ramach których osoby zatrudnione w danej firmie część dni w tygodniu spędzały w biurze, część zaś – w domu. Oczywiście istnieje gros takich stanowisk czy miejsc zatrudnienia, w których jakakolwiek forma zdalnego realizowania zadań nie jest możliwa. Jednak także i w tych wypadkach organizacja pracy uległa pewnym zmianom – m.in. pod kątem utrzymania bezpiecznego dystansu czy stosowania środków higienicznych.

| Praca zdalna. Nowa perspektywa

Od wybuchu pandemii do końca roku szkolnego również szkoły prowadziły zdalne nauczanie, przedszkola i żłobki zaś zostały na pewien czas zmuszone do ograniczenia funkcjonowania – co w dużej mierze zachwiało podstawami życia codziennego pracujących rodziców. Od 1 września uczniowie wrócili do ławek szkolnych – choć także przy uwzględnieniu wielu obostrzeń sanitarnych. Dalej natomiast niepewne jest to, jak będzie wyglądała sytuacja studentów. Wiele wskazuje na to, że wraz z nadejściem nowego roku akademickiego przynajmniej część uczelni będzie funkcjonowała w modelu hybrydowym: wykłady będą prowadzone online, zaś ćwiczenia czy zajęcia praktyczne – stacjonarnie.

Skutki pandemii dla rynku pracy

A jak obecnie wygląda nasz rynek pracy? Zarówno w Polsce, jak i w reszcie Europy pandemia koronawirusa mocno osłabiła sytuację gospodarczą. W początkowym okresie część osób przeżyła bolesne zwolnienia, innym zmniejszono wymiar czasu pracy czy wysokość pensji. Firmy wstrzymywały inwestycje, ograniczały wykorzystywane zasoby, znacząco zmalała liczba ofert zatrudnienia. Te z przedsiębiorstw, które mogły wysłać pracowników na home office, musiały w ekspresowym tempie przygotować odpowiednie narzędzia umożliwiające przejście w tryb pracy zdalnej. Inne zaś, funkcjonujące cały czas w modelu stacjonarnym, były zmuszone równie szybko zadbać o środki bezpieczeństwa w firmowych przestrzeniach.

Postawy pracodawców wobec pracy zdalnej w dobie koronawirusa oczami pracowników – badanie Pracuj.pl

O ile marzec i kwiecień stały pod znakiem kryzysu na rynku pracy, o tyle w maju i czerwcu – na skutek wdrażania kolejnych etapów rozmrażania gospodarki – sytuacja zaczęła się powoli poprawiać. Od maja na portalu Pracuj.pl obserwujemy stopniowy wzrost liczby nowych ofert zatrudnienia. Oczywiście sytuacja dalej jest niepewna, nie wiemy, co przyniesie nam choćby tegoroczna jesień – niemniej można pokusić się o stwierdzenie, że w ramach nowej normalności staramy się nie wybiegać zbytnio myślami naprzód.

Jak wygląda nowa rzeczywistość i co przyniesie ze sobą przyszłość?

Wydaje się, że nauczyliśmy się skupiać bardziej na naszym „tu i teraz” i doceniać – mówiąc językiem Różewicza – „naszą małą stabilizację”. Staramy się wyciągać wnioski z tego, czego doświadczyliśmy w tym roku. Zarówno dla pracodawców, jak i dla pracowników oznacza to więc m.in. ogromny krok na drodze intensywnej cyfryzacji różnych procesów związanych z zatrudnieniem. Efekty tych zmian niemal na pewno wpiszą się już w nowy krajobraz naszego życia zawodowego, a nowoczesne formy komunikacji i współpracy – oparte na kontakcie na odległość – będą coraz bardziej się rozwijać.

Przyszłość pracy zdalnej w badaniu Pracuj.pl

Z uwagi na doświadczenia związane z pandemią przemodelowaniu uległo nasze spojrzenie na warunki i organizację pracy. Z badań Pracuj.pl wynika, że odesłani na home office ludzie coraz częściej czują się osamotnieni – i zaczynają doceniać możliwość pracy częściowo z biura oraz nawiązywanie kontaktu twarzą w twarz z ludźmi ze swojej firmy. Większość z nas szybko nauczyła się tego, jak na odległość skutecznie się komunikować i współdziałać przy wypełnianiu obowiązków zawodowych. Wciąż jednak trudno jest nam radzić sobie z osłabieniem relacji społecznych – które można uznać za pewien znak obecnych czasów.

| Razem, ale osobno – relacje na odległość podczas pracy zdalnej

Wiąże się to więc ze sporym wyzwaniem dla pracodawców. Ich zadanie nie ogranicza się bowiem tylko do zapewnienia ludziom odpowiedniego sprzętu i narzędzi do pracy w nowych warunkach. Wydaje się, że kluczowe jest obecnie również poszukiwanie skutecznych sposobów na integrację rozproszonych zespołów i udzielenie pracownikom wsparcia, którego mogą potrzebować. Samopoczucie i kondycja psychiczna zatrudnionych ludzi, ich poczucie więzi i wspólnoty – w znacznej mierze wpływają też na motywację do pracy i jej efektywność. Odpowiedzialny e-lider musi więc nie tylko mieć kontrolę nad tym, czy jego zespół zdalny rzeczywiście wywiązuje się z wyznaczonych zadań. Powinien też trzymać rękę na pulsie, czy aby w relacjach między współpracownikami nie pojawiają się niepokojące zmiany.

| Zaufanie vs. kontrola pracy – jak postawa szefa wpływa na efektywność pracowników?

Firmy musiały się odnaleźć w nowej rzeczywistości także pod względem metod pozyskiwania nowych pracowników. W tym wypadku ogromnym ułatwieniem stała się możliwość prowadzenia zdalnej rekrutacji. Obecnie nierzadko cały proces przenosi się do rzeczywistości wirtualnej: od wyszukania internetowego profilu odpowiedniego kandydata, poprzez rozmowę kwalifikacyjną online, aż po wdrożenie nowego pracownika – także w formie zdalnej.

| Praca zdalna. Nowa perspektywa

Wszystkie te rozwiązania zapewne nie zostałyby wprowadzone w tak szybkim tempie, gdyby nie warunki, które na nas wszystkich wymusiły ogromną elastyczność. I to właśnie słowo „elastyczność” jest być może tym, które najlepiej określa nasze funkcjonowanie w nowej normalności. Po „trzęsieniu ziemi” z marca i kwietnia tego roku nauczyliśmy się żyć w zmienionych warunkach. Nie będzie chyba przesadą twierdzenie, że wręcz błyskawicznie przystosowaliśmy się do nowej sytuacji. Daje to więc podstawy do optymizmu: być może nasza nowa normalność – mimo trudności, przez jakie zmuszeni byliśmy przejść – da nam impuls do tego, byśmy jeszcze lepiej radzili sobie ze stojącymi przed nami wyzwaniami.

Oceń artykuł