Porady Życie zawodowe Nie masz czasu na urlop? Sprawdź, co pomoże Ci oderwać myśli od pracy
30.04.2019 | 6 min czytania

Nie masz czasu na urlop? Sprawdź, co pomoże Ci oderwać myśli od pracy

30.04.2019 | 6 min czytania
Autor wpisu Katarzyna Klimek-Michno

Dobra lektura, kino, sport, spotkania w gronie przyjaciół, spacery i wycieczki – jest mnóstwo sposobów, żeby się zrelaksować i miło spędzić czas po pracy. A jednak jeśli nie wyjeżdżamy na urlop i nie zmieniamy otoczenia, to trudno nam w pełni odciąć się od zadań i myśli o firmie. O odpoczynku bez podróżowania, technikach relaksacji i zmianie nawyków rozmawiamy z Mateuszem Banaszkiewiczem, psychologiem zdrowia, wykładowcą Uniwersytetu SWPS i autorem bloga poświęconego podnoszeniu jakości życia.

Czy nie jest tak, że dopiero dłuższy urlop i związane z nim podróżowanie pozwalają zregenerować się i bardziej skupić na odpoczynku?

Rzeczywiście osoby pracujące często mają poczucie, że prawdziwego odpoczynku doświadczą dopiero podczas urlopu - najlepiej trzytygodniowego - który spędzą poza miejscem zamieszkania. Częściowo wynika to z nawyków, jakie wykształciliśmy sobie w miejscu, w którym żyjemy. Jesteśmy przyzwyczajeni, że od poniedziałku do piątku poza pracą wykonujemy również inne zadania. Weekendy zwykle również obejmują jakiś rodzaj aktywności, który nawet jeśli różni się od pracy zawodowej, może wymagać koncentracji lub jest postrzegany jako wysiłek wkładany w pewne zobowiązanie. Wakacje poza miejscem zamieszkania potrafią być okazją, żeby odpocząć psychicznie, ponieważ w przeciwieństwie od codziennego życia zwykle nie są tak wymagające pod względem emocjonalnym. Dodatkową kwestią są nasze przekonania. Wystarczy zaobserwować, jakie myśli pojawiają się podczas dnia wolnego w miejscu zamieszkania. Mogą one być takie: „Muszę posprzątać…”; „Trzeba zorganizować…”; „Leżę i marnuję czas…”; „Mam dzień wolny, a dalej myślę o pracy…” lub takie: „Dziś jest czas, żeby docenić przyrodę w parku, w którym dawno nie byłem”; „Leżąc na kanapie w piżamie i rozmawiając z przyjaciółką, troszczę się o moje zdrowie psychiczne”, „Niespieszny dzień wolny nie jest marnowaniem czasu tylko okazją, żeby dać odpocząć umysłowi i ciału”, „Mam prawo lenić się cały dzień”; „Jedyną rzeczą, jakąś dziś zaplanuję, jest maseczka nawilżająca twarz i czytanie książki”. Z jednej strony to korzystne, że podróżujemy po to, aby doświadczać pozytywnych emocji, uczyć się innej perspektywy, eksplorować świat i lepiej poznać siebie w nowych sytuacjach. Z drugiej strony bardzo ważną kompetencją jest odpoczywanie w rzeczywistości, w której żyjemy.

Odpoczywanie jako kompetencja? Mogłoby się wydawać, że to coś naturalnego, zwykłego… a jednak czasem wymaga nauki…

Na kompetencję składają się trzy elementy: wiedza, umiejętności i postawa. Na pytanie „co sprzyja odpoczynkowi?” ktoś może więc odpowiedzieć: „kontakt z przyrodą” czy „spotkania z przyjaciółmi” (wiedza). Kolejne pytanie brzmi: „czy posiadam umiejętności, które umożliwiają praktyczne wykorzystanie tej wiedzy, tzn. czy będąc wśród przyrody umiem odpoczywać?”. Czy cały czas myślę o tym, że powinienem być w mieszkaniu i robić porządki w dokumentach lub gotować obiad. Być może jestem tak przyzwyczajony do wykorzystywania mediów społecznościowych, że spędzając czas z przyjaciółmi, zajmuję się głównie swoim telefonem lub spontanicznie większą część spotkania wypełniam moimi emocjami i opowieściami o tym, co akurat jest dla mnie ważne, jednocześnie nie dając szansy na pojawienie się treści mniej znaczących, ale sprzyjających odpoczynkowi.  Ostatnie pytanie brzmi: „Jaki jest mój stosunek do danej czynności czy aktywności?” (postawa). Jeśli jestem przekonany, że spędzanie czasu z innymi zawsze musi mieć jakiś cel, np. przejechanie 20 km na rowerze lub gdy myślę, że siedzenie bez ruchu jest wyrazem marnowania życia i lenistwa, wtedy nawet znakomity pomysł na odpoczynek może nie spełniać swojej roli, a wręcz być źródłem dodatkowej frustracji. Pomocne w odpoczywaniu będzie więc wykształcenie w sobie odpowiedniej postawy. Na przykład współczucia wobec siebie. Jeśli pojawi się myśl krytyczna: „leżę bez sensu na trawie zamiast zająć się stertą zaległości”, łatwiej będzie być przyjacielem wobec siebie i wesprzeć myślą: „Jestem w porządku nawet jeśli jedyne co dziś zrobię, to bałagan w mieszkaniu” lub „Świadome lenistwo jest sposobem, w jaki troszczę się o swoje zdrowie”.

Ważny jest więc sposób myślenia o sobie i to, czy sami sobie dajemy przyzwolenie na nicnierobienie. Co jeszcze pomoże zrelaksować się i odpocząć, nawet jeśli akurat nie mamy urlopu?

Dobrze sprawdza się wykształcanie nawyków, które sprzyjają odpoczynkowi, np. leniwe niedziele spędzane w taki sposób, który sprawia przyjemność i regeneruje również fizycznie. Dla niektórych będą to spacery, dla kogoś innego dzień spędzony w piżamie na kanapie z książką. Bez względu na to, czy dysponujemy spokojniejszym dniem, czy próbujemy odpoczywać w okresie życia, który sam w sobie jest intensywny, bo na przykład jesteśmy młodymi rodzicami, wspierający jest rozwój uważności, czyli doświadczania rzeczywistości świadomie, w chwili obecnej, bez oceny naszych doznań. Taka praktyka poprawia jakość życia. Możemy się jej nauczyć na specjalnych kursach, ale też dowiedzieć się o niej więcej z różnych książek poświęconych tej tematyce.

Z jakich technik relaksacji warto skorzystać?

Techniki relaksacji mają za zasadnie aktywować część przywspółczulną autonomicznego układu nerwowego. Wykonywane regularnie wyzwalają tzw. reakcję relaksacyjną, która jest nie tylko korzystna dla zdrowia, ale również przyjemna. Przykładowa technika to: trening autogenny Schultza, polegający na wyobrażaniu sobie, że poszczególne partie ciała rozluźniają się i stają się ciężkie. Skupiamy się na tym, żeby być tu i teraz, zamykamy oczy, rozluźniamy wszystkie mięśnie, oddychamy lekko i równo. Dalej wyobrażamy sobie rozluźnienie mięśni szkieletowych i odczuwanie masy ciała (więcej na ten temat na stronie: http://mateuszbanaszkiewicz.com/2018/10/08/regeneracja/)

 Zdenerwowanie, czasem irytacja na wspomnienie jakichś wydarzeń w firmie – po całym dniu pracy doświadczamy różnych emocji. Niezbyt to pomaga w relaksacji. O czym należy wówczas pamiętać?

Również w tym przypadku pomocna będzie praktyka uważności, ponieważ poprzez akceptację pojawiających się doznań i emocji człowiek szybciej wraca do równowagi lub zamiast reagować impulsywnie pod wpływem emocji, zaczyna podejmować działania, które choć mogą być wymagające, pomagają nam długofalowo - np. odbyć trudną, ale ważną rozmowę, rozpocząć zmianę, której się boimy. Osoby, które nie akceptują trudnych doznań, mogą mieć większą skłonność do zachowań skoncentrowanych na szybkiej poprawie samopoczucia. Czasem mogą to być zachowania, które krótkoterminowo pozwalają poczuć się lepiej, jednak w dłuższej perspektywie są niekorzystne, np. picie alkoholu. Istotne jest też, abyśmy nauczyli się interpretowania różnych sytuacji w sposób, który będzie dla nas zdrowszy. Jeśli ktoś w pracy był dla mnie nieprzyjemny i mnie tym zaskoczył, mogę myśleć sobie, że ma wobec mnie negatywny stosunek i wtedy emocje, których będę doświadczał, będą prawdopodobnie bardziej obciążające niż wtedy, kiedy pomyślę sobie, że w zasadzie mogą być jakieś inne, niezależne ode mnie powody takiego zachowania. Jeśli jednak najprawdopodobniej chodzi o mnie, to w zależności od kontekstu mogę też podjąć odważną decyzję i porozmawiać z tą osobą, aby spróbować wyjaśnić sytuację. W czasie poza pracą to naturalne, że może pojawić się potrzeba, aby pomyśleć o danym wydarzeniu albo podzielić się z innymi tym, co nas spotkało. Możemy jednak podjąć decyzję, że po umówieniu sytuacji z bliskimi stworzymy warunki do pojawienia się również innych tematów. Niektórym osobom przyjdzie to z łatwością, bez specjalnego wysiłku, ktoś inny może nauczyć się tego poprzez praktykę postawy asertywnej, praktykę uważności lub podczas psychoterapii.

Kreator CV: stwórz za darmo w 3 prostych krokach skuteczne i profesjonalne CV
Stwórz CV

 

 

Oceń artykuł