Porady Życie zawodowe Miesiącami bez pracy
30.10.2012

Miesiącami bez pracy

30.10.2012
Autor wpisu Agnieszka Dobosz

mini

Po utracie pracy szukasz nowej posady już długie tygodnie. Rezultatów wciąż nie ma. Telefon nie dzwoni albo wszystkie rozmowy rekrutacyjne okazują się niewypałem. Psycholog biznesu radzi, jak nie poddać się zwątpieniu i dlaczego warto rozpisać swoją dotychczasową karierę na czynniki pierwsze. Okazuje się, że utrata pracy może mieć też zaskakująco pozytywne oblicze. Kto z Was też tak uważa?

 

Dostaliśmy wypowiedzenie, rzucamy się w wir szukania nowej pracy. Mijają jednak miesiące, a posady nie ma. Narasta zwątpienie.

Izabela Kielczyk, psycholog biznesu: W takiej sytuacji musimy przede wszystkim spojrzeć na siebie i zastanowić się, co jeszcze możemy poprawić. Trzeba także ocenić sytuację na rynku – sprawdzić, czy w mojej branży jest teraz praca, a może dotknęła ją stagnacja. Pewne jest, że brak zajęcia źle działa na człowieka. Można więc rozważyć coś, czego nie dopuszczaliśmy do siebie zaraz po zwolnieniu – podjęcie pracy poniżej naszych możliwości. Pozwoli nam to wejść w zawodowy rytm, da zaplecze finansowe. Wtedy z większym spokojem będziemy mogli dalej szukać docelowej posady. W takim momencie trzeba powiedzieć sobie: „Mam teraz gorszy okres w życiu, ale nie przekreśla to moich zawodowych marzeń i dążeń”.

Czy możemy jakoś skorzystać z takiej wymuszonej przerwy w pracy?

I.K.: Przerwa w pracy do doskonały czas na zrobienie bilansu zawodowego. Oto prosta rada: wypisz wszystkie osiągnięcia - wszystko to, co od początku kariery zawodowej Ci udało się, co stanowiło Twój sukces. Następnie dodaj swoje umiejętności w postaci zdań zaczynających się od „potrafię…”, a następnie twardą wiedzę fachową, którą zdobyłeś w czasie swojej drogi zawodowej oraz te cechy, za które lubili Cię i cenili szefowie, klienci, koledzy czy kontrahenci,. A teraz zobacz, ile już osiągnąłeś i gdzie możesz te doświadczenia wykorzystać. W jakiej pracy, branży, firmie? Warto też zastanowić się, co sprawiało Ci na przestrzeni kariery zawodowej największą satysfakcję – może się okazać, że teraz nareszcie masz czas, by robić to, co lubisz. Mając taką wiedzę o sobie, z większą wiarą i ochotą szuka się nowej pracy lub układa plan rozwoju zawodowego, np. zmiany branży, zawodu czy założenia własnej firmy.

Jeżeli jednak zdecydujemy się na pracę „przejściową”, poniżej naszych kwalifikacji, to czy oprócz zabezpieczenia finansowego może nam to przynieść jakieś korzyści?

I.K.: Tak! Jak to się mówi, przez ludzi do świata. Może się okazać, że dzięki tej przejściowej posadzie, znajdziemy nową. Warto także zastanowić się, co oprócz wykonywanego wcześniej zawodu potrafimy robić. Znałam kiedyś dyrektora handlowego, który został nagle zwolniony z pracy. Nie mógł znaleźć podobnej posady, więc zaczął się zastanawiać, co jeszcze potrafi. A że wcześniej dużo jeździł po kraju i lubił kontakt z ludźmi, został taksówkarzem! Po pół roku wrócił na stanowisko dyrektora handlowego – pracę dostał w firmie biznesmena, którego wiózł taksówką. Jak twierdził, posadę taksówkarza porzucił nie bez żalu.

Spodobał mu się przejściowy zawód?

I.K.: Tak jest często. Czasami utrata pracy może paradoksalnie przynieść nam wiele dobrego. Jest szansą na coś nowego – okazuje się bowiem, że po jakimś czasie nie chcemy wcale wracać do naszego poprzedniego zawodu. Dostajemy kopa, żeby coś w naszym życiu zmienić. Kiedy ludzie patrzą z perspektywy czasu na utratę pracy, często mówią, że to była najlepsza rzecz, jaka im się w życiu przydarzyła.

 

Oceń artykuł