Porady Życie zawodowe Kreatywne nazwy stanowisk – 5 przykładów, których możesz nie znać!
06.12.2022  | 4 min czytania

Kreatywne nazwy stanowisk – 5 przykładów, których możesz nie znać!

06.12.2022  | 4 min czytania
Autor wpisu Pracuj.pl
Ocena treści
(5)

Postanawiasz poszukać nowej pracy, wchodzisz na portal z ogłoszeniami, wpisujesz swoje oczekiwania i… Twoim oczom ukazują się propozycje posad, o których nigdy nie słyszałeś. Kreatywne nazwy stanowisk pojawiają się w ofertach coraz częściej. Przyciągają uwagę, ale czy są skuteczne? Sprawdź, co warto o nich wiedzieć.

O czym przeczytasz w artykule:

• Stanowiska w języku angielskim – kiedyś nowość, dziś codzienność
• Kreatywne nazwy stanowisk – jakie mogą mieć zalety, a jakie wady?
• Przykłady kreatywnych nazw stanowisk – sprawdź, czy możesz na nie aplikować!

| Żeńskie nazwy stanowisk. Kwestia gustu czy nowa normalność?

Stanowiska w języku angielskim – kiedyś nowość, dziś codzienność

Jeszcze kilkanaście lat temu zupełną nowością były ogłoszenia z angielskimi nazwami stanowisk. Skróty takie jak CEO, COO czy CFO budziły zdziwienie i dezorientację. Czym są? O kogo chodzi? Jedni uważali, że to większy prestiż – mieć na wizytówce „Chief Financial Officer” niż „dyrektor finansowy”, inni – że to konieczność w czasach, gdy coraz więcej rodzimych firm działa międzynarodowo, korporacje tworzą w Polsce swoje oddziały, a nas obowiązują europejskie standardy. Tak czy siak, angielskie nazwy stanowisk pracy przyjęły się u nas na dobre.

Współcześnie nie dziwią chyba nikogo. Co więcej, jesteśmy do nich tak przyzwyczajeni, że często nie potrafimy znaleźć w głowie polskich odpowiedników: pozostały zapomniane albo trwają tylko w jakichś pojedynczych przedsiębiorstwach, a w wielu przypadkach po prostu nie istnieją. Bo jak nazwać content managera? Czy dział HR to na pewno to samo co dział kadr? Nie mówiąc o całej branży IT, w której pojawiają się coraz to nowe obszary zadań i nowe stanowiska wyłącznie po angielsku, bo to ten język dominuje w pracy i jest wykorzystywany do komunikacji w firmach.

| 5 mitów na temat pracy w branży IT

Kreatywne nazwy stanowisk – jakie mogą mieć zalety, a jakie wady?

Nazwa stanowiska jest ważnym elementem ogłoszenia o pracy, na który kandydaci bardzo zwracają uwagę. Aby wyróżnić się na tle konkurencji, firmy stosują czasem kreatywne nazwy i opisy stanowisk, np. Social Media Ninja, Growth Hacker czy Digital Jedi.

Plusy są jasne: jest interesująco, wzrok zatrzymuje się na niecodziennej frazie, wiele osób zapewne z ciekawości otworzy tego typu ogłoszenie. Z jego treści można wnioskować, że w firmie panuje raczej swobodna atmosfera i przyjazna kultura organizacyjna. Dla części kandydatów to magnes, który skłania do złożenia aplikacji. Być może i okrąży internet, o firmie usłyszy wiele osób i w ten sposób uda się zrekrutować idealnego pracownika.

Pojawiają się też jednak potencjalne wady takiego rozwiązania. Jeśli firma aktywnie poszukuje pracownika, powinna zastanowić się, czy wyróżnianie się w taki sposób na pewno zawsze jest opłacalne. Wielu kandydatów nie rozumie kreatywnych nazw stanowisk i przez to rezygnuje z aplikowania – nawet jeśli spełnia wymagania. Oryginalne nazewnictwo może także wywołać nieporozumienia w odbiorze i zachęcić do rekrutacji osoby, których doświadczenie i umiejętności są nieadekwatne do tych poszukiwanych. Dlatego też tak ważne jest umieszczenie w ogłoszeniu i zdefiniowanie w przejrzysty sposób zakresu obowiązków – w ten sposób łatwiej się zorientować, o jaką pracę chodzi i na czym będą polegać codzienne zadania. Pozwoli to też uniknąć niedomówień, gdy ta sama nazwa stanowiska używana jest w różnych firmach do określenia pracowników zajmujących się innymi obszarami.

| Na co zwracać uwagę w ogłoszeniu o pracę?

Przykłady kreatywnych nazw stanowisk – sprawdź, czy możesz na nie aplikować!

Jakie więc mogą być kreatywne nazwy stanowisk? Poniżej przedstawiamy kilka, które stają się coraz bardziej popularne w świecie rekrutacji. Sprawdź, czy któreś z nich pasuje idealnie do Twojej ścieżki zawodowej:

  • Digital Overlord – brzmi jak stanowisko miłośnika gier i fantastyki. Pod tą nazwą kryje się jednak osoba zarządzająca stronami internetowymi. W zależności od firmy będzie odpowiadać za nadzór nad tworzonymi treściami, monitorowanie ruchu czy reagowanie na bieżące problemy. Są ludzie, dla których to fantastyczny zakres obowiązków.
  • Social Media Ninja – swego czasu taka nazwa stanowiska (w której ninja zastępował specjalistę) dla osób, które po prostu pracowały z Facebookiem czy Instagramem, pachniała świeżością i kusiła obietnicą wyzwań dla najlepszych. Minęło kilka lat i forma spowszechniała, mało kto chce się nią jeszcze posługiwać.
  • Growth Hacker – w tej nazwie niekoniecznie zawarty jest pierwiastek dowcipno-zabawny, bo hacking to po prostu korzystanie z nieszablonowych rozwiązań do rozwiązywania problemów. I to jest zadaniem osoby zatrudnionej na tym stanowisku: szukanie nowych sposobów, metod, narzędzi, które nie były dotąd wdrażane, a które mogą wpłynąć pozytywnie na rozwój firmy.
  • Fun Director – to praca w obszarze zarządzania zasobami ludzkimi. Dyrektor ds. zabawy – jak sama nazwa wskazuje – odpowiada za to, by pracownicy w firmie czuli się komfortowo, chętnie tam przychodzili, także w jego gestii leżą wszelkie integracje i akcje pracownicze.
  • Pogromca chaosu – to stanowisko dla osoby, która świetnie odnajduje się w działaniu, panuje nad kilkoma sprawami jednocześnie, potrafi znaleźć w stosie dokumentów te właściwe, a w międzyczasie odebrać trzy telefony i wpuścić kuriera. Krótko mówiąc, chodzi o office managera.

Masz ochotę spróbować swoich sił na jakimś niecodziennym stanowisku? Szukaj na pracuj.pl!

Oceń artykuł