Porady Życie zawodowe Jak być wydajnym pracownikiem, ale się nie pochorować?
08.01.2014 | 0 min czytania

Jak być wydajnym pracownikiem, ale się nie pochorować?

08.01.2014 | 0 min czytania
Autor wpisu Katarzyna Klimek-Michno

DruckRano biegniesz na spotkanie z klientem - zamiast śniadania: kawa. W południe zapominasz o obiedzie, bo przecież czeka projekt, który był do zrobienia „na wczoraj”. Sięgasz więc po napój energetyczny. Powinno wystarczyć. Po południu kolejne dawki kofeiny, w przerwie odprężający papieros. Szybka kolacja zrobiona z „czegoś tam”. Do tego jakiś suplement. Dzień kończysz rozluźniającym drinkiem.

Stres i szybkie tempo sprawiają, że chcemy sięgać po używki oraz wspomagacze, dzięki którym poczujemy się lepszymi pracownikami i odreagujemy firmowe „ciśnienie”. Efektywny, wydajny, tryskający energią, pomysłowy i pracowity. Takiego człowieka chce na pokładzie każda firma. Czasem jednak „podkręcanie śruby” powoduje, że tracimy wiarę we własne możliwości. Fizyczne siły próbujemy odbudowywać dzięki energetykom, a odprężenia szukamy w paczce papierosów i kieliszku wina.

 

Codzienna stymulacja = problemy

- Bezalkoholowe drinki, bo tak nazywamy napoje energetyzujące, oprócz wody, dużej ilości cukru, cytrynianu sodu lub kwasu cytrynowego, dwutlenku węgla i witamin zawierają także kofeinę, glukuronoloktany i ekstrakty z guarany - substancje silnie stymulujące układ nerwowy. Szacuje się, że guarana ma prawie 4-krotnie silniejszą moc stymulującą, niż kofeina - wylicza dr Elżbieta Gabrowska, dietetyk. - Częste sięganie po takie napoje może jednak powodować przyspieszenie czynności serca, bezsenność, wzrost ciśnienia tętniczego krwi.

Problem widoczny jest nie tylko wśród polskich pracowników. Gorzej, jeśli na liście wspomagaczy zaczynają dominować narkotyki i alkohol. Przykładowo, niemieccy pracownicy coraz częściej popadają w uzależnienie nod papierosów, alkoholu, amfetaminy i lekarstw. W ramach dopingu sięgają po środki psychotropowe.

 

Szefie, zadbaj o nasze zdrowie!

Według ekspertów, z powodzeniem można znaleźć alternatywę dla tradycyjnych „wspomagaczy” i „stymulatorów”. Dietetycy zachęcają, by skupić się na…jedzeniu. Pełnowartościowe (ale nie obfite!), urozmaicone posiłki zjadane co 3-4 godziny doskonale wpływają na koncentrację i hamują zmęczenie. Wiele więc zależy od samych pracowników, ale też charakteru pracy i warunków, jakie zapewniają im pracodawcy.

- Często zgłaszanym problemem jest brak czasu w pracy na jedzenie. Dla niektórych ludzi zajętych 8-10 godzin dziennie pracą zjadany wieczorem posiłek jest jedynym w ciągu dnia. Taki sposób odżywiania może powodować problemy z przewodem pokarmowym, czy otyłość z wszystkimi metabolicznymi konsekwencjami - ostrzega dr Elżbieta Gabrowska.

Przybywa jednak przedsiębiorstw, które wprowadzają w swoich firmach projekty promujące zdrowy tryb życia. Ich celem jest zachęcanie pracowników do większej dbałości o prawidłową dietę i aktywność fizyczną, a także do walki z nałogami. Większą uwagę przykłada się też w biznesie do równowagi życia zawodowego i prywatnego swoich pracowników. Żadne projekty prozdrowotne przecież nie pomogą, jeśli załoga będzie ciągle przemęczona natłokiem obowiązków, nerwową atmosferą i wiecznymi nadgodzinami.

 

Zadowolony pracownik, zadowolona firma

- W zależności od specyfiki branży czy sposobu wykonywania pracy, projekty mogą mieć różną formę. Pracownicy biurowi mogą być zachęcani do aktywności fizycznej: brania udziału w modnych ostatnio maratonach, przyjeżdżania do pracy rowerem zamiast korzystania z samochodu, co ostatecznie jest również bardziej ekologiczne - mówi Mirella Panek - Owsiańska, prezeska Forum Odpowiedzialnego Biznesu, która tłumaczy, że samopoczucie pracownika przekłada się na wydajność jego działań, dlatego warto, aby firmy spojrzały na to zagadnienie z takiej właśnie perspektywy.

Zagraniczne firmy już wiedzą, że warto inwestować w zdrowie personelu. Przykładowo, Google zapewnia pracownikom dostęp do zdrowej, zróżnicowanej żywności oraz miejsce na drzemki. Czy doczekamy się tego typu udogodnień w większej liczbie firm?

 

Czy Wasz styl pracy jest zdrowy? Zapraszamy do dyskusji!

 

Oceń artykuł