Porady Życie zawodowe Firmy, które zrezygnowały z maila
24.10.2016 | 0 min czytania

Firmy, które zrezygnowały z maila

24.10.2016 | 0 min czytania
Autor wpisu Maja Gojtowska
Ocena treści
(5)

Policzono, że średnio każdego dnia otrzymujemy ponad 100 maili. Coraz głośniej słychać głosy pracowników, którzy czują się służbowymi mailami przeładowani. Efekt? Są na świecie firmy, które postanowiły z maili zwyczajnie zrezygnować. Sprawdzamy, czy się to udało i jak wygląda biznesowa rzeczywistość (prawie) bez wiadomości e-mail.

Jak szacuje firma Radicati Group, każdego dnia pracownicy firm na całym świecie wysyłają ponad 100 miliardów maili. Jak donosi firma McKinsley, czytanie i odpowiadanie na maile zajmuje pond 30% naszego codziennego czasu pracy. Dodatkowo przeładowanie mailami przekłada się na przemęczenie i stres pracowników oraz spadek ich kreatywności. Badania przeprowadzone przez badaczy z University of California, Irvine oraz U.S. Army dowiodły, że odcięcie pracowników od maili przekłada się na ich częstszą komunikacje bezpośrednią, większą koncentrację na wykonywanej pracy, mniejszy poziom stresu, wyższą produktywność i ogólne rozluźnienie. I to właśnie dlatego coraz więcej firm drastycznie ogranicza możliwości korzystania ze służbowych maili lub stara się całkowicie je wyeliminować.

Bez maila już od 2008 roku

Jako jeden z pierwszy liczbę służbowym maili zdecydował się ograniczyć Intel. W 2008 roku w ramach projektu „Quite Time”, w każdy wtorkowy poranek 300 inżynierów z oddziałów firmy w Teksasie i Arizonie mieli obowiązek skupić się na… pracy, a nie na odpowiadaniu na maile. Program zyskał poparcie pracowników: 36% uznało go za rozwiązanie efektywne, a ponad 60% zarekomendowało wdrożenie w całej organizacji.

Liczba firm bez maili rośnie

Od tego czasu liczba firm, które zdecydowały się wyeliminować ze swojej komunikacji maile rośnie. W 2011 swoją politykę „Zero e-mail” ogłosiła firma Atos, która na całym świecie zatrudnia 7,5 tys. osób. Jak argumentował Thierry Breton, CEO firmy, menedżerowie w Atos poświęcali nawet 20 godzin tygodniowo na czytanie i odpowiadanie na maile. Sam Brenton zrezygnował z używania służbowego maila już 5 lat wcześniej. Choć Atos nie osiągnął swojego programowego celu – zero maili, to liczbę wewnętrznych wiadomości ograniczono o 70%, a statystyczny pracownik otrzymuje ich średnio 40. Dziś główny ciężar komunikacji wewnętrznej przeniesiono do tzw. chmury. I to tam, w czasie rzeczywistym komunikują się ze swoją pracownicy Atosa.

Jak donosi BBC, z maili zrezygnowała też włoska firma z branży tekstyliów Gabel. Przeciwnikiem maili jako głównego narzędzia komunikacji jest również  Matt Mullenweg, twórca platformy WordPress i CEO Automattic. W jego opinii przyszłością komunikacji wewnątrz firm są czaty i platformy blogowe tworzone przez wszystkich pracowników z dedykowanymi grupami dyskusyjnymi czy roboczymi. Jak podkreśla takie rozwiązanie jest gwarancją pełnej transparentności komunikacji.

W Polsce też ograniczają maile

Organizacje bez maili powstają też w Polsce. Przykładem jest choćby Smart MBC , w której skrzynki mailowe pracowników były zwyczajnie przeciążone. To dlatego zdecydowano się przenieść praktycznie całość komunikacji wewnętrznej do firmowej społeczności – emplo.com. Rezultat? W 97% ograniczono wiadomości mailowe dotyczące pracowników i środowiska firmy. Dziś pracownicy otrzymują jedynie wiadomości z zewnątrz, co ułatwia ich hierarchizowanie i selekcję.

A czy Wy chcielibyście pracować w firmie, gdzie nie ma maili?

Oceń artykuł