Fikcyjny rok z dzieckiem?

Kategoria
Życie zawodowe

Autor wpisu
Katarzyna Klimek-Michno
Kategoria: Życie zawodowe

business woman with laptop and her baby girlMiał pomóc, tymczasem niektórzy uważają, że może równie dobrze zaszkodzić. Tak przynajmniej twierdzi część kobiet, która nie planuje skorzystać z przywileju dłuższego urlopu macierzyńskiego. – To nie jest idealne rozwiązanie – dodają eksperci.

Ola, pracująca w branży edukacyjnej, jeszcze nie urodziła, ale już teraz rozważa wcześniejszy powrót do firmy. Niełatwo było jej zdobyć zajmowane stanowisko, ciężko pracowało i boi się, że to zaprzepaści. Czuje na plecach oddech konkurencji, dlatego woli nie dać o sobie zapomnieć. A przecież ma kredyt do spłacenia.

– Nic jeszcze przesądzone, na sto procent niczego nie planuję, ale poważnie biorę pod uwagę taką opcję – przyznaje ciężarna. – Wiem, że rok z dzieckiem to przywilej i żal mi będzie, jeśli z tego nie skorzystam. W końcu nie wszystkie kobiety mają taką okazję, a matki z pierwszego kwartału o to wręcz walczyły, ale ze względu na moją sytuację zawodową lepiej będzie jak wrócę na stanowisko po pół roku. Później może się okazać, że ktoś mnie „wygryzie” , stracę kontakt z firmą, branżą – obawy nie dają jej spokoju.

Trudniej o etat?

Rozterki Oli nie są wyjątkiem. Jak przyznaje Monika Zakrzewska, ekspert Konfederacji Lewiatan, dosyć spora jest grupa kobiet-pracowników, która dobrowolnie nie skorzysta z dłuższego urlopu macierzyńskiego, ponieważ boi się o swoją pozycję lub tego, że „wypadną” z rynku. – Są też oczywiście matki, które uważają, że nie warto poświęcać na rzecz pracy wspólnego czasu z dzieckiem. Podejście do tej kwestii zależy od różnych czynników, między innymi sytuacji na rynku, w firmie, zajmowanego stanowiska czy sytuacji finansowej danej osoby i jej zobowiązań – opowiada Monika Zakrzewska.

Zdaniem Konfederacji Lewiatan, nowe rozwiązanie wcale nie ułatwi kobietom poruszania się po rynku pracy. Wręcz odwrotnie. – Może zaszkodzić szczególnie tym, którzy dopiero szukają pracy – twierdzi ekspert, tłumacząc, że przepisy są elastyczne z punktu widzenia pracownika, a nie pracodawcy, co może zniechęcać tych drugich do przyjmowania na etat płci pięknej. – Możliwość wykorzystania urlopu w częściach, krótki czas powiadomienia pracodawcy o swoich planach to tylko niektóre przykłady pracowniczych udogodnień, mogących zniechęcić firmy – wylicza Monika Zakrzewska.

Zmiany nie tylko w przepisach

Zdaniem wielu matek-pracownic dłuższe urlopy to nie wszystko. Potrzebne są zmiany w mentalności i nastawieniu pracodawców tak, aby kobiety nie bały się zachodzić w ciążę. Ważne jest też partnerstwo, dzielenie się obowiązkami, zaangażowanie i rzeczywista obecność ojców dzieci w ich życiu. Dostęp do opieki przedszkolnej, finansowe wsparcie ze strony państwa – to tylko przykładowe kwestie, które wymagają poprawy. Jak wynika z raportu „Mama Indeks”, który przygotowała organizacja Raedda Barnen, najlepsza polityka prorodzinna jest w Skandynawii. Polska znalazła się natomiast na 28 miejscu w rankingu.

A Waszym zdaniem wydłużone urlopy to dobry pomysł?

Komentarz Katarzyny Klimek-Michno:

Roczny urlop to bardzo pozytywne rozwiązanie, ponieważ jest gwarancją spokoju i komfortu psychicznego zarówno dla matki, jak i dziecka. Jest dobrą wiadomością dla kobiet, które z przyczyn finansowych nie mogłyby sobie pozwolić na bezpłatny urlop wychowawczy i zaraz po zakończeniu urlopu macierzyńskiego musiałyby zacząć zarobkowanie. Kobiety, które były zmuszone do takich decyzji, często czuły się przytłoczone stresem i obawami. Teraz jednak, gdy jest szansa, by dłużej zostać z dzieckiem, dylematy emocjonalne nadal istnieją. Część kobiet może obawiać się, czy będzie na nie czekać miejsce w firmie po rocznej nieobecności, czy ktoś je w tym czasie „nie wygryzie”. Dlatego tak ważne jest przyjazne podejście pracodawców, ich umiejętność współpracy i komunikacji.

Państwo również nie powinno poprzestawać wyłącznie na zmianach dotyczących długości urlopu, lecz również zwiększyć działania na rzecz poszerzenia dostępu do opieki, finansowego wsparcie w formie dopłat, refundacji itp. Jak bowiem pokazuje raport CBOS „Postawy prokreacyjne kobiet”, dla co drugiej kobiety nieplanującej potomstwa barierą jest sytuacja materialna, a dla mniej więcej co o trzeciej spodziewany konflikt między rolami zawodowymi i rodzinnymi. Co trzecia ankietowana mająca dziecko musiała zrezygnować z pracy ze względu na trudności w zapewnieniu opieki, a co dziesiąta straciła pracę po powrocie z urlopu macierzyńskiego lub wychowawczego.

Oceń artykuł


Narzędzia