Porady Życie zawodowe Drzemka w pracy – nowa moda?
09.06.2017

Drzemka w pracy – nowa moda?

09.06.2017
Autor wpisu Pracuj.pl
Ocena treści
(5)

Drzemka w godzinach pracy może zostać uznana za naruszenie obowiązków pracowniczych, o ile pracodawca nie chce na nią zezwolić. Coraz częściej zatrudniający godzą się na to, by podwładni wypoczywali w ten sposób. Wystarczy bowiem 15 minut snu, by organizm działał wydajniej. W Chinach prawo do 30-minutowej drzemki gwarantuje… konstytucja.   

Co grozi za spanie w pracy?

Pracownik, zawierając umowę z pracodawcą, zobowiązuje się do wykonywania obowiązków pod kierownictwem szefa, w wyznaczonym przez niego miejscu i czasie. Zgodnie z art. 100 par. 2 pkt. 1 kodeksu pracy zatrudniony powinien efektywnie wykorzystywać czas pracy. Przeznaczanie go na czynności, które nie mają związku z aktywnością zawodową, może zostać uznane za poważne naruszenie obowiązków. Drzemka w pracy stanowi podstawę do wręczenia wypowiedzenia lub nawet może grozić nam zwolnienie dyscyplinarne. Potwierdza to wyrok Sądu Najwyższego z 5 listopada 1998 r. (I PKN 421/98). Podejście do snu w godzinach pracy zmienia się, ponieważ krótka drzemka niesie ze sobą liczne korzyści nie tylko dla pracownika, ale również dla pracodawcy.  

„Nap room” – co to jest?   

Siesta, czyli popołudniowa drzemka, jest czymś całkowicie naturalnym nie tylko w Chinach, ale również w krajach południowej Europy – w Hiszpanii, we Włoszech itd. Ekstremalnie wysoka temperatura wręcz uniemożliwia skuteczne działanie. Spać w godzinach pracy mogą również Koreańczycy czy Szwedzi. Pracodawcy urządzają tzw. „nap roomy”, czyli pomieszczenia, w których znajdują się kanapy, łóżka, materace, a nawet specjalne kapsuły. Wszystko po to, by zatrudniony mógł w komfortowych warunkach uciąć sobie drzemkę. Po 15-20 minutach snu w ciągu dnia organizm zaczyna działać wydajniej – bez kawy i szkodliwych napojów energetycznych. Zwiększa się zdolność koncentracji oraz uczenia się. Stajemy się bardziej kreatywni, odprężeni i spokojniejsi. Sen, nawet krótki, obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu) we krwi, dzięki czemu zyskujemy lepsze samopoczucie i energię do działania. Regularne drzemki redukują napięcie i zmniejszają ryzyko występowania niektórych chorób cywilizacyjnych, takich jak cukrzyca, zawał serca, udar mózgu itd.  

Co zamiast drzemki?

Tworzenie „nap roomów” w polskich firmach nie jest normą, ale coraz większą popularnością cieszą się tzw. strefy relaksu. W specjalnie wydzielonym pomieszczeniu znajdują się m.in. kanapy, stół bilardowy lub ping-pongowy, piłkarzyki itd. Regularne przerwy, nawet jeśli nie wynikają z zapisów kodeksu pracy, sprzyjają wzrostowi efektywności. Mózg nie jest zdolny do utrzymywania wysokiego poziomu koncentracji przez długi czas. Po kilkudziesięciu minutach zaczynamy się dekoncentrować. Pracodawcy oferują swoim podwładnym także karnety sportowe i organizują akcje prozdrowotne. Czasami zatrudniający sponsorują np. warsztaty z dietetykiem.    

 

Oceń artykuł