Dlaczego porzucamy … szefów?

Kategoria
Życie zawodowe

Autor wpisu
Katarzyna Klimek-Michno
Kategoria: Życie zawodowe

Boss Man Sneaky„Przychodzi się do firmy, a odchodzi od szefa” – część pracowników kiwa głowami i przyznaje rację, słysząc to powiedzenie. A ci, którzy cenią i akceptują swoich szefów, również podkreślają, że ich rola jest kluczowa. Pokazujemy, jakie postawy menedżerów motywują zespół, a jakie decydują o rozstaniu.

Wbrew pozorom to właśnie od bezpośredniego przełożonego często zależy, jak potoczą się nasze zawodowe losy – czy zostaniemy w firmie na dłużej, czy będziemy się w niej dobrze czuć, rozwijać i uczyć. Od niego też po części zależy, jak będziemy wspominać i oceniać miejsce pracy. Ani renoma, ani dobre pieniądze nie wystarczą, jeśli naszym szefem będzie niekompetentny menedżer bez powołania, frustrat przygnębiający cały zespół, pracoholik wyciskający z nas ostatnie poty czy lekkoduch, dbający tylko o własne interesy.

Co szczególnie utrudnia budowanie długodystansowych relacji?

1. Komunikacja

Konkretne zadania, wyjaśnienia, jasno postawione oczekiwania, przejrzystość, rzeczowe podejście, czas na rozmowę, stałe spotkania – tak opisuje swojego szefa Agnieszka, pracująca w branży wydawniczej. Przyznaje, że taka postawa ułatwia pracę i jest kluczem do sukcesu. Zupełnie nie wyobraża sobie, co by było, gdyby nagle trafiła na chaotycznego, niezorganizowanego i mało komunikatywnego przełożonego. – Umiejętność pracy z grupą, panowania nad całością, ogarnięcia tego wszystkiego organizacyjnie, sprawiedliwość w ocenie, równe, koleżeńskie traktowanie, ale z zachowaniem zasad i postawy, jak na szefa przystało – to się liczy! – mówi pracownica. Codzienna, prawidłowa komunikacja na linii szef – podwładny jest szalenie istotna. Jeśli coś na tej linii zaczyna szwankować i nie dogadujemy się z naszym przełożonym – nawet premia nie będzie dla nas stuprocentową radością. Nic bowiem nie zastąpi dobrej atmosfery.

 

2. Charakter i temperament

Jestem raczej spokojną osobą, przejmuję się swoją pracą, angażuję w nią dużo energii, często przeżywam porażki i błędy, dlatego histeryzujący szef choleryk to nie dla mnie. Za bardzo bym się stresowała – twierdzi Paulina, zajmująca się sprzedażą. Jeszcze inne oczekiwania ma Ewelina. – Jestem dosyć roztrzepana, mam problemy z samoorganizacją, dlatego potrzebuję mieć nad sobą kogoś, kto będzie skrupulatny, wprost wytknie mi błędy, bo konstruktywna krytyka działa na mnie mobilizująco – tłumaczy.

Tak, jak w życiu – z jednymi dogadujemy się lepiej, z innymi gorzej. Szef może skraść nasze serce, bo po prostu lubimy go jako człowieka, podoba nam się jego charakter, sposób bycia. Ale może też być na odwrót – jego temperament nas drażni, irytuje, zniechęca do pracy i zachęca do nowych poszukiwań.

 

3. Kompetencje

Aby być menedżerem, potrzebne są kompetencje, zarówno twarde, jak i miękkie. Nie każdy nadaje się na lidera. – Sama nie mogłabym zajmować kierowniczego stanowiska. Czuję, że się do tego nie nadaję, ale moja przełożona to wzór menedżera. Zawsze zorganizowana, z głową pełną pomysłów, potrafi pracować pod presją stresu, zaraża innych pracowitością, panuje nad różnorodnością naszego działu, potrafi szybko podejmować trudne decyzje, wymaga od nas samodzielności, ale możemy liczyć na jej rady, pomoc – opowiada Anna, zajmująca się public relations.

 

4. Nastawienie do pracy

Szef, który wykonuje swoją pracę, jak największą karę za grzechy, nie zatrzyma przy sobie zespołu. Skoro sam nie ma już do niej siły, lekceważąco podchodzi do swoich obowiązków, czuje się wypalony – jak może być inspiracją dla innych?W tym, co robi widać pasję. Angażuje się w projekty, szuka nowych rozwiązań, ma wiele pomysłów, jak dotrzeć do kolejnych odbiorców – tak o swoim przełożonym opowiada Ola, pracująca jako doradca. – To wpływa na cały zespół. Chętniej się wtedy angażujemy, bo widzimy, że to ma sens – tłumaczy 30-latka. Podobnie zespołu nie zatrzyma przy sobie tyranizujący, zbytnio kontrolujący szef, zarzucający pracowników masą zadań, a przy tym nieokazujący żadnej wdzięczności.

 

5. Spojrzenie na rozwój

Pracownik, który ma poczucie, że szef o niego walczy – doceni to i odwdzięczy się lojalnością. Dlatego tak ważne jest dostrzeganie potencjału swoich podwładnych, wspieranie ich rozwoju, motywowanie, chwalenie, umożliwianie udziału w wydarzeniach i zadaniach, które przyniosą pracownikom satysfakcję. W przeciwnym razie decyzja o rozstaniu z szefem wypłynie z poczucia, że stoimy w miejscu i nic ciekawego już na nas nie czeka pod jego menedżerskimi skrzydłami.

 

Co Waszym zdaniem cechuje dobrego szefa? Od jakiego byście z ulgą odeszli? Zapraszamy do dyskusji!

 

Oceń artykuł


Narzędzia