Porady Życie zawodowe Czy sztuczna inteligencja zabierze Ci pracę?
26.01.2017 | 0 min czytania

Czy sztuczna inteligencja zabierze Ci pracę?

26.01.2017 | 0 min czytania
Autor wpisu Maja Gojtowska
Ocena treści
(3)

AI, czyli sztuczna inteligencja wkracza na rynek pracy. Obecna jest przede wszystkim w zawodach powtarzalnych i odtwórczych. Tam robot często sprawdza się lepiej niż człowiek. Coraz częściej jednak AI wykazuje się kreatywnością: komponuje muzykę, pisze wiersze i scenariusze filmowe, przejmuje kompetencje lekarzy czy prawników. Czyżby roboty miały zabrać nam pracę?

Jak czytamy w raporcie Praca: Scenariusze przyszłości przygotowanym przez infuture hatalska foresight institute, czyli instytut badań nad przyszłością, w ciągu najbliższych 20 lat ponad połowa istniejących zawodów prawdopodobnie zniknie na skutek zmian technologicznych, w tym zwłaszcza postępującej automatyzacji. Szczególnie zagrożone są zawody związane z transportem, logistyką, ale także te z obszaru pracy biurowej, rynku ubezpieczeń, finansów, call center, sprzedaży etc. Już dziś AI zastępuje kasjerów – w wielu sklepach wielkoformatowych dostępne są przecież samoobsługowe kasy płatnicze. Najnowsza prognoza Forrestera zakłada, do 2025 roku 7% miejsc pracy w USA przejmą z rąk człowieka rozwiązania AI. Z drugiej jednak strony gdy jedne zawody znikają, pojawiają się inne. Szacuje się, że 65% dzieci urodzonych po 2007 roku, będzie pracowało w zawodach, które jeszcze nie istnieją.

W  perspektywie krótkoterminowej możemy jednak spodziewać się raczej połączenia rozwiązań AI z pracą ludzką – tak jak to dzieje się teraz. Np. w maju 2016 roku kancelaria prawnicza Baker & Hostetler ogłosiła, że jeden z  jej działów będzie obsługiwała sztuczna inteligencja stworzona przez IBM, ale wciąż działa ona pod nadzorem człowieka. Podobnie jak AI, który pomaga onkologom w jednej z klinik w Stanach, przy diagnostyce nowotworów i dobieraniu odpowiedniego leczenia, monitorując skład leków, zbierając i analizując olbrzymie ilości danych na podstawie kart pacjentów, ale ostatecznie to lekarz odpowiada za leczenie. W perspektywie kilku lat sztuczna inteligencja raczej zastąpi pewne zadania niż całościowo te konkretne zawody. Przy tym scenariuszu jednak należy pamiętać, że gdy znikają jedne zawody, pojawiają się inne. Jeszcze kilkanaście lat temu media społecznościowe nie istniały (Facebook powstał dopiero w 2004 roku), a dziś są na świecie miliardy aktywnych użytkowników i całe rzesze ludzi pracujących jako specjaliści właśnie w tej dziedzinie – przewiduje Aleksandra Trapp, head of research, infuture hatalska foresight institute.

Sprawdź najbardziej pożądane kompetencje zawodowe w 2020 r. >>

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez hatalska.com na potrzeby raportu Trend Book 2016 wraz ze wzrostem świadomości na temat AI, widać więcej korzyści niż zagrożeń płynących z robotyzacji rynku pracy. Respondenci podkreślają, że rozwój sztucznej inteligencji:

  • Oszczędzi nam czas – 34,1%
  • Sprawi, że wielu rzeczy nie będziemy musieli robić samodzielnie – 33,94%
  • Ułatwi nam życie – 30,05%
  • Ułatwi korzystanie z urządzeń – 28,78%

Tylko 28% respondentów uważa, że AI zabierze nam pracę. Co ciekawe, w grupie wiekowej 45–54 odsetek ten jest najwyższy i wynosi 43%. Oznacza to, że z rozwojem AI dużo lepiej radzi sobie młode pokolenie, od urodzenia otoczone nowymi technologiami i zwyczajnie nie wyobrażające sobie bez nich życia. Dla zdecydowanej większości rozwój AI to normalna konsekwencja rozwoju technologicznego.

Z dużym prawdopodobieństwem, jeśli scenariusz ten się sprawdzi, ludzie nie będą musieli pracować tyle co dziś. Klasyczny 8-godzinny dzień pracy nie będzie konieczny, skoro część obowiązków przejmą rozwiązania AI. Zresztą programy pilotażowe dotyczące zmian długości czasu pracy przeprowadzane są obecnie. 6-godzinny dzień pracy od 2015 roku testuje w kilku miejscach Szwecja. W sierpniu 2016 roku Amazon ogłosił, że rozpoczyna testy 30-godzinnego tygodnia pracy. Zatem tryb pracy będzie musiał się zmienić. Również kompetencje wymagane od pracowników będą ulegać zmianie. Gdy spojrzymy na dane prognozujące umiejętności niezbędne pracownikom w 2020 roku i później, w pierwszej trójce pojawia się kreatywność – czyli cecha typowo ludzka, zaraz obok umiejętności rozwiązywania problemów i krytycznego myślenia – mówi Aleksandra Trapp z infuture hatalska foresight institute

Oceń artykuł