Czy programista powinien dbać o zawodowy wizerunek?

Kategoria
Życie zawodowe

Autor wpisu
Pracuj.pl
Kategoria: Życie zawodowe

Fotolia_49746657_Subscription_XXL._lekkiCzy „dobry programista” to taki, który zna wiele bibliotek i frameworków? Zna wiele języków programowania? Ma doświadczenie pracy w bardzo dużych projektach dla bardzo dużych klientów? A może taki, który jest powszechnie znany w środowisku? Zdobycie atrakcyjnej pracy zależy od wielu różnych czynników – dzisiaj skupiamy się na nie-technicznych aspektach budowania marki programisty.

 

Na początku należy zadać sobie pytanie – po co w ogóle budować markę siebie jako profesjonalnego programisty? Skoro i tak pracuję w branży i mam dostęp do wielu ofert pracy – co mi da promowanie samego siebie? Odpowiedź jest prosta – oferty pracy są różne: lepiej lub gorzej płatne, bardziej lub mniej rozwojowe, zaś atmosfera w pracy – przyjazna lub odpychająca. Jeśli nie jest nam obojętne, gdzie i z kim pracujemy, warto zadbać o kilka szczegółów, które ułatwią nam dostęp do tych najciekawszych firm, stanowisk i projektów. Aplikuje na nie bowiem wielu specjalistów – i właśnie wtedy umiejętności miękkie oraz dobry wizerunek mogę się okazać decydujące.

 

Rozpocznijmy od tego, jak prezentujemy się w sieci – chcemy przecież dobrze wypaść przed rekruterami. Większość z nas posiada profile w serwisach społecznościowych, gdzie wpisujemy doświadczenie zawodowe i umiejętności. Możemy także postarać się, aby nasi współpracownicy (a w szczególności przełożeni) wystawiali nam rekomendacje, które podkreślą nasz wkład w konkretny projekt? Pozytywna opinia o naszej dotychczasowej pracy doskonale uzupełnia nasz obraz jako profesjonalisty. Zwłaszcza kiedy wynika z niej, że dokładamy starań, aby wykonywać swoją pracę dokładnie oraz kończyć to, co rozpoczęliśmy. Innymi słowy: umiejętności techniczne to nie wszystko – ostatnio coraz ważniejsze jest udowadnianie umiejętności organizacyjnych oraz współpracy z innymi ludźmi.

 

Kontynuując temat wizerunku w sieci – warto być rozpoznawalnym. Doskonałą platformą do budowania własnej marki jest Twitter. Jeśli poznałeś ciekawe narzędzie, zainteresował Cię artykuł, pomysł, rozwiązanie problemu – i chcesz się tym podzielić ze społecznością – zatweetuj. Osoby o podobnych zainteresowaniach będą śledziły Twój profil. Najbardziej znane osoby w świecie IT skutecznie wykorzystują nie Facebooka – a właśnie Twittera – do promowania swojej działalności.

 

Przejdźmy zatem do tego, czym może być owa „działalność”. Wśród pracowników IT są tacy, dla których praca „rozpoczyna się o 8 i kończy o 16” – i na tym koniec. Są też tacy, którzy uczestniczą w życiu społeczności technicznych: chcą dzielić się swoją wiedzą z innymi lub sami chcą się czegoś nauczyć. Możliwości jest wiele: konferencje, warsztaty oraz meetupy (cykliczne spotkania techniczne pasjonatów konkretnej technologii). Udział w tych wydarzeniach nie tylko poszerza naszą wiedzę (o nowo poznane technologie), ale także pozwala nawiązać wartościowe znajomości branżowe. A jeśli występujemy jako prelegent lub prowadzimy warsztaty, mamy okazję zaprezentować swoje doświadczenie, znajomość technologii oraz umiejętność rozwiązywania problemów technicznych.

 

Warto dodać, że społeczności IT to nie tylko spotkania na żywo – to także blogi, fora dyskusyjne oraz różne serwisy poświęcone technologiom, np. serwis pytań i odpowiedzi Stack Overflow. Aktywność w społecznościach sugeruje potencjalnemu pracodawcy, że jesteśmy nie tylko komunikatywni, ale także chętnie dzielimy się wiedzą – a tacy pracownicy są najchętniej zatrudniani.

 

okladka_it_2015Podsumowując rozmowę nt. wizerunku, zwróćmy uwagę na komunikację, np. z head hunterami. Jeśli podjęliśmy decyzję o udziale w procesie rekrutacyjnym, zawsze szanujmy drugą stronę. To, że być może otrzymujemy wiele atrakcyjnych ofert i możemy w nich „przebierać” wcale nie usprawiedliwia nas z urywania kontaktu w przypadku utraty zainteresowania danym stanowiskiem. Należy pamiętać, że firmy HR i IT współpracują ze sobą. Jeśli zachowamy się nie fair wobec tych pierwszych, z pewnością przekażą o tym informację tym drugim, a w efekcie mocno ucierpi na tym nasz wizerunek. Jeśli zapowiedziałeś, że napiszesz maila lub zadzwonisz – zrób to. Jeśli możesz się spóźnić na rozmowę – poinformuj o tym, a jeśli już jest za późno – zdarza się – przeproś. Kultura w komunikacji – w szczególności z HR oraz z biznesem – to podstawa budowania własnej marki.

Interesuje Cię praca w tej branży? Zajrzyj do przewodnika „Pracuj w IT” i dowiedz się więcej!

Autorem tekstu jest Tomasz Ducin. Z branżą IT związany od 7 lat. Prowadzi warsztaty i prezentacje m.in. na pyWaw, meet.js, WarsawJS, warsjawa i django carrots. Obecnie pracuje w Cybercom Poland jako Senior Software Consultant. Uczestniczy w międzynarodowych projektach z sektora finansowego i analizy danych. Pasjonat technologii JavaScript, Python i Java, zainteresowany nowoczesnymi technikami tworzenia oprogramowania (TDD, CI, agile itp).

Oceń artykuł


Narzędzia