Czy da się (normalnie) pracować z cholerykiem?

Kategoria
Życie zawodowe

Autor wpisu
Katarzyna Klimek-Michno Ocena treści 3/5 (1)
Kategoria: Życie zawodowe
Ocena treści 3/5 (1)

Jest jak tykająca bomba, a praca z nim przypomina chodzenie po polu minowym. Nie da się z nim wytrzymać. To prawda, ale tylko wtedy, kiedy choleryk nie chce uwierzyć w to, że …jest cholerykiem! Sprawdź, jak temperament wpływa na życie zawodowe i co robić, żeby ułatwić sobie i innym funkcjonowanie w firmie.

To coś, od czego nie uciekniesz. Nie zmienisz go definitywnie, o sto osiemdziesiąt stopni. Z temperament się rodzisz. Takie są fakty. Jeśli jednak wiesz, jaki jesteś – połowa sukcesu za Tobą. Druga połowa to nieustanna praca nad sobą.

Uwaga, nerwus na pokładzie!

Cholerycy, szczególnie w roli szefów, to ludzie bardzo uciążliwi. Jeśli pracownicy narzekają na swojego przełożonego, to najczęściej jest on właśnie cholerykiem – mówi dr Paweł Fortuna, psycholog i trener biznesu.

Co robi choleryk? Wybucha. A więc krzyczy, rzuca przedmiotami, reaguje agresją słowną, przeklina. Jest nadpobudliwy, a jego zachowania i nerwowe reakcje potrafią rodzić konflikty. Podwładni boją się sami podejmować decyzje, zadawać pytania, bo czują się tak, jakby chodzili po polu minowym.

Taki typ temperamentu nie oznacza jednak, że cholerycy nie mogą być dobrymi współpracownikami czy przełożonymi – zaznacza psycholog.

Jeśli bowiem potrafią kontrolować swoje emocje, wyciągać wnioski ze swoich zachowań, mają szacunek do ludzi i dystans do samych siebie – są ludźmi akceptowanymi przez zespół.

Nie radzę więc trwać uporczywie w pozytywnej samoocenie i tworzyć bariery. Zamiast tego lepiej mieć poczucie humoru i dużo rozmawiać ze swoimi współpracownikami, umieć powiedzieć „przepraszam” i pracować nad sobą – podkreśla dr Paweł Fortuna. W przeciwnym razie otoczenie będzie się do nas zniechęcać. Gdy granice cierpliwości zostaną przekroczone, to pracownicy opuszczą szefa-choleryka i pójdą do innej firmy, a z wybuchowym współpracownikiem nie będą chcieli dłużej przebywać w tym samym pokoju.

Jak pracują nie-cholerycy?

Choleryk to synonim dynamizmu i wybuchowości. Na drugim biegunie stoi flegmatyk – powolny czy dla osób bardziej „żywych” wręcz ospały. Z powodzeniem odnajdzie się w monotonii i rutynie. Nie lubi nagłych zmian i konieczności szybkiego podejmowania decyzji. Im dokładniej zorganizowany dzień i precyzyjniej wyznaczone obowiązki – tym dla niego lepiej.

Najbardziej elastyczni we współpracy potrafią być aktywni, energiczni, ale i zrównoważeni sangwinicy. Potrafią pracować w grupie, kontakt z ludźmi sprawia im satysfakcję. Z kolei melancholików wyróżnia spokój, wyciszenie i opanowanie. Zwykle posiadają zdolność analitycznego myślenia, są skrupulatni i dokładni, mocno skoncentrowani na zadaniu.

Grunt to się poznać!

Nie warto kierować się samym temperamentem wybierając środowisko pracy, ale należy mieć świadomość, jaki się ma temperament i co z tego wynika w relacjach z ludźmi – radzi psycholog, podkreślając, że nie jest łatwo zmodyfikować swój temperament, ale jest to zadanie, którego warto się podjąć, jeśli faktycznie negatywnie wpływa na nasze relacje z ludźmi. Nie chodzi bowiem o to, aby pracować wyłącznie z zespołem mającym ten sam typ temperamentu, ale umieć współpracować z „mieszanką” różnych cech.

To, jaki mamy temperament, nie decyduje o naszych kompetencjach, chłonności umysłu czy efektywności pracy. Temperament uwidacznia się jednak w tempie wykonywanych zadań i zdobywania kompetencji oraz w kontaktach z otoczeniem.

Przykładowo, flegmatyk i choleryk nie powinni razem pracować, ponieważ mają skrajnie różne tempo pracy, więc trudno im się zsynchronizować – opowiada dr Paweł Fortuna, sugerując, by w tak zróżnicowanym tandemie wspólnie wyznaczać zadania, dzielić się pomysłami i podejmować decyzje, ale poszczególne obowiązki wykonywać już oddzielnie, a podsumowanie znów robić razem.

Znając swoje temperamenty, będzie nam łatwiej zrozumieć innych, właściwie dobrać metody pracy, uniknąć „punktów zapalnych” oraz wytłumaczyć sobie niektóre mechanizmy zachodzące w naszej codziennej firmowej rzeczywistości.

A Wy widzicie wpływ swojego temperamentu na relacje w pracy?

Oceń artykuł


Narzędzia