Angielski – atut czy obowiązek?

Kategoria
Życie zawodowe

Autor wpisu
Pracuj.pl Ocena treści 5/5 (1)
Kategoria: Życie zawodowe
Ocena treści 5/5 (1)

Young teacher sitting in school classroomPolacy są jednym z najlepiej mówiących po angielsku narodów na świecie – ustępujemy jedynie Skandynawom i Holendrom. Czy to oznacza, że weszliśmy w posiadanie nowego, szczególnie cenionego na rynku pracy narzędzia, które popchnie nasze kariery do przodu? Niekoniecznie.

 

Znajomość języka angielskiego bada firma Education First, która swoje wnioski przedstawia w corocznym rankingu EF English Proficiency Index. W tym roku sprawdziła znajomość języka w 63 krajach (oczywiście wyłączając z zestawienia te nacje, dla których angielski jest językiem urzędowym), badając osoby pełnoletnie, ale przede wszystkim młode, które w większości nie skończyły 30 lat. Okazało się, że tylko reprezentanci kilku krajów władają językiem Szekspira lepiej od Polaków.

 

W rankingu zwyciężyli Duńczycy, którzy wyprzedzili Holendrów oraz Szwedów. Na czwartym miejscu uplasowali się Finowie, a na piątym Norwegowie. Tuż za Skandynawami, na szóstym miejscu, znaleźli się Polacy. Względem 2013 roku awansowaliśmy o dwie pozycje. Wyprzedziliśmy m.in. Austriaków (7. miejsce), Belgów (9.), Niemców (10.), Szwajcarów (18.), Włochów (27.) czy Francuzów (29.). Co więcej, spośród 63 sklasyfikowanych nacji w latach 2007-2014 tylko Turcy (47. miejsce) i Kazachowie (54. miejsce) zaliczyli większy wzrost znajomości języka niż Polacy.

 

Ranking EF English Proficiency Index (tu link: http://www.ef.pl/epi/)

 

Nie jest jednak powiedziane, że bardzo dobra i stale poprawiająca się znajomość angielskiego wśród Polaków przełoży się w znaczącym stopniu na naszą pozycję na rynku pracy. Jak można bowiem zauważyć, jego znajomość coraz częściej staje się umiejętnością powszechną, uznawaną przez wielu pracodawców za niezbędne minimum.

 

W środowisku biznesowym angielski trudno dziś nazywać atutem, jest raczej kompetencją elementarną, niezbędną w codziennej pracy – ocenia Aleksandra Figura z firmy doradztwa personalnego People. – Angielski może być wartością dodaną i kryterium pozytywnego przejścia rekrutacji w przypadku osób o podobnych kwalifikacjach. Pracodawcy potrafią rezygnować z tego wymogu, ale głównie w przypadku doświadczonych specjalistów, zwykle starszych niż wskazani w badaniu 20-, 30-latkowie – dodaje.

 

Nowy obraz (9)_lekki

Angielski pozostaje zatem kluczowy, by zdobyć pracę, ale o jakości zatrudnienia i rozwoju zawodowym coraz częściej przesądza znajomość innych języków.

Mimo spowszednienia języka angielskiego, który przestał być walorem przesądzającym o zatrudnieniu, jego znajomość nadal jest niezbędna dla wielu uczestników rynku pracy – zwłaszcza tych, którzy na co dzień mają styczność z międzynarodowym środowiskiem. Nad Wisłą prężnie rozwija się sektor nowoczesnych usług dla biznesu (już niedługo będzie w nim pracować ok. 150 tys. osób), który wymaga od większości zatrudnionych w nim osób dobrej znajomości angielskiego. Do nauki języka Szekspira zachęcają także napływające do Polski inwestycje zagraniczne. Nie ma jeszcze danych za 2014 roku, ale Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ) informowała w maju, że wartość zamkniętych projektów inwestycyjnych w ciągu pierwszych pięciu miesięcy roku była ponad trzykrotnie większa niż w tym samym czasie rok wcześniej.

 

 

Na rynku pracy toczy się już gra o drugi język – przyznaje Michał Młynarczyk, dyrektor zarządzający Hays na Polskę i Europę Środkowo-Wschodnią. – Jego wybór często jest uwarunkowany geograficznie: jeżeli szukamy pracy na północy Polski, prawdopodobnie bardziej przydadzą nam się języki nordyckie, ale już na zachodniej ścianie kraju bardziej cenione mogą być niemiecki, holenderski czy francuski – wyjaśnia.

Ogólna reguła jest taka, że im bardziej niszowy język, tym większa szansa na zdobycie pracy. Nie powinno się uczyć języka obcego tylko dlatego, że jest popularny. To nieskuteczne – mówi Michał Młynarczyk.

 

O angielskim nie można jednak zapominać. Jak pokazują dane Pracuj.pl, jest on wciąż zdecydowanie najczęściej wymaganym językiem w ofertach pracy – pojawia się w 44 proc. zamieszczanych w serwisie ogłoszeń. Na jego tle pozostałe języki wypadają blado. Niemiecki wymagany jest w niespełna 10 proc. ogłoszeń, francuski – w 3 proc., a włoski i holenderski jedynie w 2 proc.

 

To sprawia, że choć znajomość dodatkowego języka obcego rzadko kiedy odgrywa kluczową rolę przy zatrudnieniu, to może okazać się decydują w przypadku rywalizacji kandydatów odznaczających się podobnymi umiejętnościami i doświadczeniem. Wtedy nawet niewymagany w ofercie język może przesądzić o sukcesie.

 

Oceń artykuł


Narzędzia