Porady Życie zawodowe 4 rzeczy, których nie musisz robić przed Świętami
17.12.2015

4 rzeczy, których nie musisz robić przed Świętami

17.12.2015
Autor wpisu Katarzyna Klimek-Michno

Fotolia_32429263_Subscription_XXL_lekkiPrzed Świętami doba kurczy się jeszcze bardziej, a my zaczynamy zachowywać się inaczej niż zwykle. Dlatego zamiast mówić: ile jest jeszcze do zrobienia, zastanówmy się: czego jednak nie musimy zrobić. Wbrew powszechnym poglądom i przyzwyczajeniom.

 

1. Nie musisz być perfekcyjny

Brzmi niewiarygodnie, ale to prawda! Przed Świętami czas jakby jeszcze bardziej przyspiesza, a my wkręcamy się w spiralę rozmaitych prac i zadań. Chcemy ze wszystkim zdążyć. Inni dookoła odliczają dni, opowiadają o przygotowaniach. Do mocno już napiętego grafiku dołączamy więc długą listę dodatkowych obowiązków. I w tym pędzie sami nie wiemy, kiedy Święta nadeszły, bo padamy ze zmęczenia. Warto spróbować trochę odpuścić, zmienić nastawienie i zastanowić się, czy faktycznie wszystkie, także służbowe, zadania musimy zrobić przed Świętami. Zabudżetowanie przyszłego roku i wysłanie paczek do współpracowników to z pewnością punkty obowiązkowe, jednak nadrobienie zaległości w raportach, które ktokolwiek przeczyta i tak dopiero w styczniu, możemy spokojnie przełożyć na luźniejszy czas, np. na samym początku roku.

- Warto ustalić priorytety samemu ze sobą, zanim wciągniemy się w wir przygotowań napędzany przez nierealistyczne oczekiwania wobec siebie. Najczęściej właśnie ten nadmierny perfekcjonizm, a nie rzeczywiste oczekiwania innych wobec nas, generują zupełnie niepotrzebną nerwowość – tłumaczy Kornelia Zakrzewska, psycholog. - Gdy tylko zauważymy, że wpędzamy się w poczucie winy, należy powiedzieć sobie stanowczo „stop”.

 

2. Nie musisz wszystkiego brać na siebie

- Czasem zdarza się, że pojawiają się też oczekiwania z zewnątrz– mówi Kornelia Zakrzewska.

Koledzy z działu przyzwyczaili się, że Ty zawsze przygotowujesz paczki świąteczne dla kontrahentów? Szef oczekuje, że jak co roku zorganizujesz działową Wigilię? Być może warto zmienić ten schemat i wprowadzić nowe reguły. Jak podkreśla psycholog, to świetna okazja, żeby popracować nad własną asertywnością. Taka umiejętność przydaje się też w pracy, kiedy szef kolejny rok z rzędu nie chce dać nam upragnionego urlopu, a współpracownicy chcą nas „wrobić” w świąteczny dyżur. Argument, że w poprzednich latach właśnie Ty pracowałeś w Wigilię albo urządzałeś świąteczne party na 100 osób będzie dobrym wsparciem Twojego wniosku, żeby w tym roku te obowiązki przypadły innym członkom zespołu.

 

3. Nie musisz ulegać magii liczb i kończyć wszystkich projektów

- Wiele osób wierzy, że nim nastąpi magiczny czas, jakim są Święta, trzeba zamknąć wszystkie sprawy. Bo inaczej będzie źle. Bo do nowego roku nie może być żadnych zaległości – mówi Izabela Kielczyk, psycholog biznesu.

Czasem rzeczywiście tak jest: niektóre projekty muszą być zakończone, szef lub klienci się niecierpliwią, następuje spiętrzenie służbowych obowiązków. Bywa jednak i tak, że my sami ulegamy magii liczb, narzucamy sobie nierealne deadline`y i pracujemy po nocach, jakby po Świętach miał nastąpić koniec świata. Dlatego zanim ogarnie Cię świąteczna gorączka także w pracy, zrób listę rzeczy absolutnie koniecznych do zrobienia i takich, bez których zamknięcia w starym roku świat się nie zawali.

 

4. Nie musisz być dla wszystkich miły i na siłę się zaprzyjaźniać

Według Izabeli Kielczyk, zmuszanie się do uprzejmości, tylko ze względu na świąteczną tradycję, nie ma sensu. Stajemy się wtedy sztuczni i nieszczerzy. Jeśli faktycznie zależy nam na dobrych relacjach, to powinniśmy nad nimi pracować również na co dzień.

- Konfliktów i napięć nie warto łagodzić wbrew sobie. Jest to rozwiązanie iluzoryczne, na krótką metę – twierdzi Izabela Kielczyk. Jej zdaniem pracownicy powinni mieć wybór i możliwość samodzielnego podejmowania decyzji. – A to oznacza, że nie musimy na siłę uczestniczyć w firmowych, przedświątecznych imprezach albo dzielić się opłatkiem na firmowej Wigilii czy kupować prezentów kolegom z pracy – podaje przykłady psycholog biznesu.

 

A Wy z czego nie będziecie robić przed tegorocznymi Świętami?

 

Oceń artykuł