Porady Życie zawodowe 3 stereotypy, które utrudniają znalezienie pracy
23.07.2014

3 stereotypy, które utrudniają znalezienie pracy

23.07.2014
Autor wpisu admin

Man on wheelchair during workLudzie z mniejszych miast, studenci i osoby niepełnosprawne to z perspektywy zawodowej trzy mocno obarczone stereotypami grupy społeczne. Dlaczego tak jest? Z jakimi mitami walczą i czy można im zapobiegać? O stereotypach związanych z pracownikami i rynkiem pracy rozmawiamy z Justyną Bednarczyk-Wilgos, psychologiem i doradcą zawodowym z Biura Karier SWPS.

 

 

Skąd bierze się pojawiający się czasem stereotyp, że mieszkańcy mniejszych miast zabierają pracę mieszkańcom aglomeracji?

Justyna Bednarczyk-Wilgos: Już jakiś czas temu spotkałam się ze stereotypowym przekonaniem, że ludzie z mniejszych miast zabierają pracę miejscowym. W praktyce oznaczać to ma tyle, że obniżają swoje oczekiwania finansowe, przez co są bardziej atrakcyjni dla pracodawców. Firmy jakoby chętnie przyjmują przyjezdnych z okolicznych miasteczek na staże, często bezpłatne praktyki lub oferują im pracę za mniejsze pieniądze. Co to ma wspólnego z rzeczywistością?

Rzetelni i rozsądni pracodawcy zatrudniają ludzi na podstawie ich umiejętności, wiedzy i doświadczenia. U potencjalnych kandydatów szukają min. pasji, zaangażowania i życiowej pokory. To w jaki sposób jest się opłacanym, zależy w dużej mierze od posiadanego przez nas doświadczenia zawodowego, od stanowiska które zajmujemy, wkładu w działanie firmy i wymiernych korzyści dla organizacji płynących z naszej pracy. Nie ma znaczenia pochodzenie z dużej, małej czy średniej aglomeracji.

Zgodzę się z jednym – ludzie z mniejszych miast podejmując decyzję o przyjeździe do Warszawy, Krakowa czy Wrocławia muszą się w nich utrzymać, a to zapewne sprawia, że aktywniej poszukują pracy i czasami są mniej roszczeniowi, ale na pewno nie pozbawieni ambicji zawodowych.

Przekonanie o tym, że „ludzie z mniejszych miast zabierają pracę miejscowym” może wynikać również z tego, że wiele osób nie chce działać, poszukiwać i podejmować inicjatyw. Brak aktywności, a co za tym idzie i brak efektów usprawiedliwiają pasującymi do sytuacji popularnymi mitami. Pamiętajmy jednak, że, jak podobno mawiał Edison: „Sukces przychodzi jedynie do tych, którzy działają, podczas gdy pozostali oczekują jego nadejścia”.

 

Bezrobotny jak student – spotkała się Pani z takim stereotypem?

Justyna Bednarczyk-Wilgos: Jednym z silniejszych stereotypów, który funkcjonuje wśród studentów jest ten mówiący o tym, że pracodawcy poszukują wyłącznie osób z kilkuletnim doświadczeniem zawodowym. Przekonanie to, moim zdaniem, wynikać może ze złego definiowania i rozumienia „doświadczenia zawodowego”.

Pracodawcy poszukują osób aktywnych, z motywacją do działania, otwartością na wyzwania. Nie trzeba mieć za sobą lat doświadczeń zawodowych, by profil kandydata był interesujący dla firmy, do której składa się dokumenty. Wystarczy zadbać o to, aby w CV pojawiały się informacje o udziale w ciekawych inicjatywach: konferencjach, spotkaniach networkingowych, kołach naukowych, szkoleniach, stażach etc. To atuty, które wyróżniają na tle innych kandydatów, mogą zadecydować o sukcesie na rynku pracy. Pracodawcy chętnie rekrutują młodych ludzi, bez specjalizacji czy bogatej praktyki, czego potwierdzeniem są proponowane przez nich liczne programy rozwojowe mające na celu przygotowanie kandydatów do pracy w określonym środowisku, zapoznanie ze specyfiką działu, ocenę ich potencjału etc.

Podsumowując, doświadczenie zawodowe studenci powinni rozumieć jako zespół różnorodnych aktywności, które rozwijają wiedzę i umiejętności. Portfolio zawodowe można zbudować nie tylko poprzez pracę na etacie, ale także poprzez realizację zainteresowań czy udział w dostępnych na uczelni wydarzeniach.

 

Co z osobami niepełnosprawnymi? Czy to grupa najczęściej skazana na niepowodzenie w szukaniu pracy, a może to też stereotyp?

Justyna Bednarczyk-Wilgos: Niepełnosprawność nie wyklucza z życia społecznego i zawodowego. Oczywiście wszystko zależy od stopnia i rodzaju inwalidztwa. Przekonania mówiące o tym, że osoby niepełnosprawne są wolniejsze, nie radzą sobie z wieloma zadaniami w firmie, są mało mobilne i mają problemy z nawiązaniem relacji międzyludzkich, niestety wypływają z niewiedzy pracodawców i obaw przed innością.

Niepełnosprawne osoby studiują, biorą udział w wielu inicjatywach, uprawiają sport, są aktywne i nastawione na rozwój. Swoją prace wykonują rzetelnie i sumiennie w swoim tempie i stylu, ale czy my „sprawni” nie działamy tak samo? Niepełnosprawni nie chcą być postrzegani przez pryzmat swoich ograniczeń, starają się, aby inni dostrzegli w nich tych, kim są naprawdę: współpracownikami, kolegami.

Niestety trudności tej grupy społecznej w znalezieniu pracy mogą być również potęgowane przez obawy pracodawców, co do biurokracji związanej z zatrudnianiem osób z niepełnosprawnością. Brak konkretnej wiedzy firm, jak również brak osobistych doświadczeń w tym zakresie powoduje, zupełnie niesłusznie, że szanse osób niepełnosprawnych są nadal mniejsze niż osób pełnosprawnych.

 

A z jakimi stereotypami związanymi z rynkiem pracy Wy się spotkaliście?

 

Justyna Bednarczyk-Wilgos, psycholog i doradca zawodowy Biura Karier SWPS. Czytaj więcej na blogu www.strefapsyche.swps.pl

Oceń artykuł