3 stadia rutynizmu – sprawdź, czy Ci nie grozi!

Kategoria
Życie zawodowe

Autor wpisu
Maja Gojtowska
Kategoria: Życie zawodowe

Tired woman at office deskOd zadowolenia do rutyny w pracy nie jest wcale tak daleko. A ta niesie za sobą same zawodowe nieprzyjemności. Rutyna wkrada się do naszej kariery powoli. Zaczyna się od drobiazgów: wstawania na ostatnią chwilę do pracy (wbrew zwyczajowi) czy obojętnemu przyjmowaniu kolejnych zawodowych zadań. Jakie są kolejne stadia rutynizmu?

 

 

Rutyną nazywamy nic innego jak serię nawyków. Niestety, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym, mogą one sporo namieszać. Co dobrego może Twojej karierze przynieść ten sam scenariusz powtarzany przez kilka(naście) miesięcy, a czasem nawet lat?

Rutyna rozleniwia, stopuje rozwój i sprawia, że przestajemy zwracać uwagę na zawodowe sygnały wysyłane przez potencjalnych pracodawców, rekruterów i headhunterów.

Zanim jednak dojdzie się do mistrzostwa zawodowej rutyny, przejść trzeba kolejne etapy rutynizmu. Oto one:

 

1. RUTYNIZM PODSTAWOWY – „po co się wysilać”

Pracujesz na celach wyznaczonych na najbliższe 8 godzin. Robisz co do Ciebie należy, ale nie silisz się na kreatywność i wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań. Po prostu pracujesz. I nic ponad to. Jesteś jednak na tyle zadowolony, że nie znajdujesz czasu na regularne aktualizowanie swojego CV (nie robi tego aż 74% Polaków), nie bierzesz udziału w spotkaniach networkingowych i nie przeglądasz aktualnych ofert pracy. W efekcie tracisz rozeznanie w rynku, nie monitorujesz trendów i jesteś niewidoczny dla rekruterów. Zaczyna się proces zasiedzenia w pracy, z którego – im dłużej trwa – tym trudniej się wyrwać.

 

2. RUTYNIZM ŚREDNIOZAWANSOWANY – „nie da się”

Dla swoich współpracowników masz zazwyczaj jedną odpowiedź: „nie da się”. Do porządku przywołać Cię może tylko przykaz szefa (lub innej osoby z kierownictwa firmy), która nada zadaniu konkretny priorytet. A i wtedy nie jesteś najmilszym kompanem do pracy. Na projekt patrzysz przecież przez pryzmat ryzyk jakie niesie, błędów jakie popełniono w założeniach i strat jakie na pewno przyniesie firmie.

Do tej pory robiliśmy to zupełnie inaczej i działało – myślisz. Zmiana pracy i powrót do zaangażowanego wykonywania obowiązków nie przychodzi Ci nawet na myśl. Bo po co?

 

3. RUTYNIZM ZAAWANSOWANY – „czy się stoi, czy się leży”

Przychodzisz, robisz, wychodzisz. Stałeś się zawodowym minimalistą. Nie robisz nic, ponad listę Twoich zdań (a nawet trochę mniej niż musisz). Z osób, które angażują się w kolejne służbowe projekty, mają nowe pomysły, chcą coś zmieniać, śmiejesz się pod nosem. Po co robić więcej, skoro można zrobić mniej, prawda? Dni upływają Ci na udziale w spotkaniach, których temat i tak Cię nie interesuje (ale zajmują czas), wyjściach do kuchni na kawę i ciastko, długich przerwach lunchowych i mozolnym wykonywaniu najważniejszych zadań w akompaniamencie westchnień „ależ jestem zarobiona”. Zaawansowanych rutyniarzy poznać można również po pyszałkowatości. Czują się oni zbyt pewni swojej zawodowej pozycji i zwyczajnie przestają ukrywać, że nic nie robią.

 

Czy dla ofiar rutyny jest jakaś nadzieja? Tak, ale tylko jeśli zmobilizują się one do działania i zmiany w zawodowym życiu. A zacząć można w bardzo prosty i niewymagający wiele czasu sposób.

Jak? To proste. Wejdź na Pracuj.pl. Codziennie. Na 5 minut. Przejrzyj za każdym razem jedną ofertę pracy. To pierwszy krok, aby zorientować się w tym, jak wygląda sytuacja w Twojej branży i … czy można coś zmienić w Twojej karierze.

10_970x250_rutynizm

Oceń artykuł


Narzędzia