Wykorzystać potencjał drzemiący w ludziach, czyli dzień z życia HR-owca

Kategoria
Student

Autor wpisu
Pracuj.pl Ocena treści 5/5 (2)
Kategoria: Student
Ocena treści 5/5 (2)

Specjaliści ds. HR – to oni decydują o tym, kto będzie pracować na sukces danej firmy. Ich zadania nie polegają tylko na przeglądaniu CV i przeprowadzaniu rozmów rekrutacyjnych. Organizują szkolenia dla pracowników, dbają o ścieżki rozwoju i wspierają biznes w działaniach operacyjnych i strategicznych. W tym zawodzie kluczowe są: komunikatywność, elastyczność i chęć ciągłego doskonalenia się. O tajnikach pracy w branży HR opowiedziała nam Anna Jaranowska, Kierownik Rekrutacji i Rozwoju Kompetencji w Stena Recycling, Grupa Stena Metall.

Kim jest HR-owiec?

Osobą wszechstronną, która buduje zaufanie i relacje poprzez swoją otwartość, pozytywne nastawienie, etykę i komunikatywność. Wspiera biznes i pracowników w działaniach strategicznych i operacyjnych, ale też w codziennych trudnościach. Jest ambasadorem zmiany, który potrafi słuchać i wykorzystuje potencjał drzemiący w ludziach. Wskazuje kierunki rozwoju innym, a sam ciągle się uczy i poznaje nowe obszary.

Czy trzeba ukończyć kierunkowe studia, żeby otrzymać pracę w branży HR?

Na pewno nie zaszkodzą, ale też nie są konieczne. Takie kierunki, jak socjologia, stosowane nauki społeczne, psychologia będą wspierać pracę w HR. Jednocześnie studia podyplomowe z obszaru HR również mogą być pomocne.

Czy pracodawcy wymagają od potencjalnych HR-owców znajomości języków obcych?

Język angielski jest językiem bardzo popularnym, wręcz oczywistym. Tylko czy na pewno w każdej roli w obszarze HR jest potrzebny? Przy projektach rekrutacyjnych, gdy wymagamy od kandydatów znajomości języka angielskiego, warto go znać. To zależy też od organizacji, w której się pracuje i od zadań. Czy będziemy używać go na co dzień? Czy mamy kontakt z osobami obcojęzycznymi? Jeśli mówimy o pracy w międzynarodowych zespołach, bardziej przydatny może okazać się język kraju, z którego pochodzi firma – o ile jest powszechnie używany – np. francuski, hiszpański, niemiecki czy szwedzki.

Jakie umiejętności miękkie i twarde są ważne w pracy specjalisty ds. HR?

Jak w każdej pracy, gdzie mamy dużo kontaktów międzyludzkich, ważne są: umiejętność współpracy, komunikatywność, łatwość budowania i dbania o relacje, pozytywne nastawienie, na pewno też automotywacja i samodzielność oraz umiejętności analityczne, Atutem jest zdolność do pracy w szybko zmieniającym się i niepewnym środowisku, chęć uczenia się, umiejętność słuchania ze zrozumieniem i empatia w parze z biznesowym podejściem i przedsiębiorczością. Jeśli umiejętność poruszania się w świecie nowych technologii uznamy za umiejętność twardą, to taka właśnie będzie również przydatna.

Wiele osób – planując pracę w dziale HR – obawia się początków. Jak to wygląda w praktyce?

Wszystko zależy od tego, gdzie rozpoczynamy przygodę z HR. Czy w firmie doradztwa personalnego, czy po tzw. stronie klienta. Czy będzie to dział rekrutacji, employer brandingu, komunikacji, rozwoju czy kadrowo – płacowy. Początki to zwykle mnóstwo nauki i słuchania. Dużo zadań i bardzo szybkie tempo pracy. Pracę w tym zawodzie charakteryzuje zmienność i dynamika.

A jakie są możliwości rozwoju na dalszych etapach kariery?

W zależności od zainteresowań i mocnych stron można pokierować swoim rozwojem w stronę rekrutacji, szkoleń i programów kompetencyjnych czy komunikacji. Jest szansa na pracę specjalistyczną, gdzie można stać się ekspertem w wybranym temacie, można też zdecydować, że chciałoby się być HR Business Partnerem i pracować bardzo ściśle z przydzielonym działem czy unitem biznesowym, a może ścieżka managerska i bogata w różnorodne zagadnienia rola HR Managera byłaby bardziej odpowiednia. HR jest obszarem, który bardzo szybko się rozwija i nieustannie zmienia. Kiedyś w Polsce nie było możliwości pracy ze strategią employer brandingu czy przy programach Talent Management. Dziś w dużych organizacjach z profesjonalną funkcją HR możliwości jest wiele.  

Cechy charakteru, których nie lubią rekruterzy

Mnóstwo spotkań, napięty kalendarz – czy tak wygląda typowy dzień pracy?

Zaczyna się od kawy, która jest u nas pyszna. (śmiech) Później określamy cel dzienny i zadania, by następnie rzucić się w wir pracy. Pracuję zarówno przy rekrutacjach, jak i rozwijaniu kompetencji pracowników oraz programach szkoleniowych. Codzienne obowiązki dotyczą zadań typowo operacyjnych, jak i obszarów strategicznych, a wymagana jest elastyczność. Rozmowy rekrutacyjne z kandydatami, spotkania z zespołem zarządzającym, praca związana z zarządzaniem zmianą oraz komunikacją. Do tego dochodzą obowiązki związane z realizowaniem programów rozwojowych, szkoleń i warsztatów czy spotkania z pracownikami.

Gdyby miała Pani wymienić najciekawsze momenty w pracy, to co by Pani wskazała?

Dynamika, zmienność, bardzo trudne sytuacje międzyludzkie i wspaniałe relacje oraz zaufanie, jakie można zbudować – to jest najfajniejsze w tej pracy. Dodałabym do tego również udział w rozwiązywaniu trudnych spraw – to przynosi dużą satysfakcję.

A co należy do najmniej ciekawych czy też trudnych czynności?

Myślę, że rutynowe raporty (śmiech) i czasem ta zmienność w połączeniu z brakiem konsekwencji  w zbyt dużym natężeniu. Trudne są sytuacje, kiedy zdarza się, że niedawno rekrutowana osoba odchodzi lub gdy uczestnicy programów rozwojowych nie korzystają  z potencjału, jaki mają narzędzia czy nowo poznane metody pracy.

Duże doświadczenie – ułatwia czy utrudnia znalezienie pracy?

Jak rozliczany jest ze swojej pracy HR-owiec?

Często z góry są określone wskaźniki, według których rozlicza się daną osobę. Może to być termin realizacji, liczba zrekrutowanych czy przeszkolonych osób, ale też wskaźniki jakościowe i dobrane do nich mierniki związane z rozwojem kompetencji, połączone z realizacją celów biznesowych danego zespołu/osoby, która brała udział np. w programie rozwojowym. Możliwości jest wiele.

Rozmowy rekrutacyjne oznaczają kontakt z wieloma różnymi osobami, postawami i zachowaniami. Zdarzają się jakieś zabawne sytuacje?

Oczywiście! Kandydatka w swoim CV podała telefon stacjonarny jako kontaktowy. Telefon odebrał mąż kandydatki. Kolega, który dzwonił umówić spotkanie rekrutacyjne, spotkał się z zarzutem, że jest kochankiem kandydatki i bezpardonowo wydzwania do domu rodzinnego, żeby się z nią umówić. Chwilę zajęło mu wytłumaczenie się z powodu telefonu. (śmiech) Inna całkiem zabawna sytuacja: kandydat przyszedł na spotkanie przed czasem ok. 40 min. Recepcja poinformowała go, że nie uda się odbyć tego spotkania wcześniej. Kandydat uznał, że w takim razie pójdzie na spacer. Po 40 minutach zadzwonił zdenerwowany, że… zgubił się i nie wie, jak wrócić do biura. Koleżanka wyszła z biura i za pomocą funkcji lokalizacji w telefonie odnalazła kandydata i przyprowadziła go na spotkanie. Tych historii jest jeszcze wiele i to chyba temat na osobną rozmowę… (śmiech)

Co by Pani poradziła każdej ze stron: kandydatom przygotowującym się na spotkanie z rekruterem i specjalistom ds. HR, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę zawodową z rekrutacją? Co jest kluczem do sukcesu i efektywności?

Pozytywne nastawienie do drugiego człowieka i zdrowy rozsądek. To odpowiedź pasująca do wielu sytuacji w życiu, ale i tu się sprawdza. Przed spotkaniem rekrutacyjnym kandydatom pomaga przygotowanie się, przemyślenie, jak chcą zakomunikować powód zmiany pracy, a jak uzasadnić, że zdecydowali się aplikować na to stanowisko w tej konkretnej firmie. Warto słuchać i słyszeć…w przypadku rekrutera te prawdziwe intencje kandydata, nie dodawać pochopnie swoich opinii i otworzyć się na drugą osobę – próbować ją zrozumieć, nie zapominając o celu biznesowym.

Oceń artykuł


Narzędzia