Porady Student Czy „mgr” liczy się podczas rekrutacji? 5 mitów na temat studiów i pracy
30.09.2014

Czy „mgr” liczy się podczas rekrutacji? 5 mitów na temat studiów i pracy

30.09.2014
Autor wpisu Katarzyna Klimek-Michno

Young Man Overwhelmed and frustratedStudia czy praca? A może jedno i drugie? Niektórzy wyklinają, że stracili pięć lat w murach uczelni, a nie znaleźli zatrudnienia. Inni nie wątpią, że dyplom im pomógł. Gdzie więc leży prawda?

 

MIT 1. Studia są gwarantem zatrudnienia

FAKT: Studia w Polsce przestały mieć charakter elitarny. Jak pokazuje raport „Szkolnictwo Wyższe w Polsce" Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w roku akademickim 1990/1991 studiowało w Polsce 390 tys. osób. Ta liczba wzrosła aż pięciokrotnie w ciągu 15 lat (1,95 mln w roku 2005/2006 r.). Masowy dostęp do edukacji nie poszedł jednak w parze z możliwościami rynku pracy.

 

MIT2: Najpierw studia, potem praca

FAKT: Wielu obecnych trzydziestolatków czuje żal, że dyplom nie zagwarantował im stabilności. A przecież większości wydawało się oczywiste – po zdaniu matury trzeba iść na studia, żeby później zdobyć pracę. Dziś już wiadomo, że nie ma reguły. Można zacząć wcześniej karierę zawodową, zdobywać doświadczenie, a następnie albo w międzyczasie uzupełniać wykształcenie.

Z raportu CBOS „Wykształcenie ma znaczenie?” wynika, że przybywa osób, które uważają, że wykształcenie nie ma większego znaczenia zarówno dla sytuacji zawodowej, i materialnej, jak i dla życia towarzyskiego oraz rodzinnego. Kandydat, który ma już kilkuletni staż pracy, ale nie ma dyplomu magistra wcale nie musi być gorszy od kandydata po studiach, który nigdy nie miał styczności z biznesem. Również licencjat nie przekreśla naszych szans, gdy stajemy w szranki z magistrami. Wyjątek stanowią studia typu medycyna, stomatologia, inżynieria, architektura czy prawo, gdzie wiedza akademicka jest niezbędna, by w przyszłości wykonywać zawód.

- Wszystko zależy od stanowiska i stawianych na nim wyzwań. Czasami studia np. językowe są ważniejsze od doświadczenia na wstępnym etapie pracy, gdy jest czas i odpowiednie wsparcie firmy w zdobywaniu wiedzy, np. przez pakiet szkoleń czy program onboardingowy – mówi Tina Sobocińska, dyrektor Centrum Usług Wspólnych HR w regionie europejskim w Schneider Electric. - W innych przypadkach doświadczenie jest kluczowe, studia mogą być uzupełnieniem, jednak ich ukończenie z pewnością ma znaczenie w długoterminowej ścieżce kariery.

 

MIT3: Kompetencje zdobywa się tylko w pracy

FAKT: Współczesnym rynkiem pracy rządzą kwalifikacje. Pracodawcy oczekują od pracowników konkretnych umiejętności. W cenie są nie tylko kompetencje związane z zawodem, ale też umiejętności interpersonalne, zorientowanie na cel, innowacyjność, otwartość na rozwój, elastyczność.

Najlepiej uczyć się ich w środowisku zawodowym, pracując i praktykując. Nie oznacza to jednak, że studia są wyłącznie czasem teorii. Od nas zależy, jak je wykorzystamy. Zamiast tkwić wyłącznie w uczelnianej ławie, warto już na starcie zainteresować się ofertą staży i praktyk w firmach, które potencjalnie mogą być naszymi przyszłymi miejscami pracy. Udział w warsztatach, prowadzonych przez ludzi biznesu, aktywność w organizacjach studenckich, angażowanie się w wolontariat – to wszystko może nam pomóc w trenowaniu umiejętności potrzebnych na rynku pracy.

- Studia to nie tylko okres zdobywania wiedzy czy nauki języka, ale także czas na rozwijanie umiejętności pracy z innymi, dzielenia się wiedzą, organizacji czasu i własnych priorytetów, budowania sieci kontaktów – wylicza Tina Sobocińska. Problem rozdźwięku między przygotowaniem akademickim a wymogami gospodarki zaczęło też dostrzegać Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które w tym roku akademickim uruchomi Program Rozwoju Kompetencji. Studenci będą się uczyć m.in. przedsiębiorczości, zarządzania czasem, efektywnej komunikacji i skutecznego rozwiązywania problemów.

 

MIT4: Studia lepsze od szkół zawodowych

FAKT: - Zamiast pytać, czy warto studiować, warto zadać pytanie: „czy warto się uczyć?”. Odpowiedź jest jasna: oczywiście, że tak. Studia powinniśmy więc rozpatrywać w kategoriach uczenia się i odpowiedniego przygotowania do realizacji swoich planów odnośnie kariery zawodowej. Jeśli faktycznie wiąże się ona z potrzebą posiadania wykształcenia wyższego, to jak najbardziej studia się przydadzą i warto je podjąć – mówi Paulina Zaręba z Polskiego Stowarzyszenia Zarządzania Kadrami, która przestrzega, aby nie deprecjonować szkół zawodowych czy technicznych, gdyż kompetencje i wiedza w nich zdobywane również stanowią przepustkę do kariery zawodowej oraz realizacji własnych pasji i ambicji.

- Wszystko zależy od zainteresowań młodej osoby, predyspozycji jakie posiada i kierunku, w którym chce się rozwijać. Podążanie za trendami może się okazać bardzo zgubne w przypadku wyboru kierunku i trybu edukacji – zaznacza przedstawicielka PSZK.

 

MIT5: Studia podyplomowe to tylko „papierek”

FAKT: To nieprawda, że studia podyplomowe nie mają dla pracodawców znaczenia. Owszem, jeśli ktoś kontynuuje edukację tylko dlatego, że „podyplomówki są modne”, uważa się za kolekcjonera dyplomów i przeskakuje z jednych studiów na drugie, jak z kwiatka na kwiatek – może wypaść w niekorzystnym świetle podczas rozmowy rekrutacyjnej. Zanim więc zdecydujemy się na studia podyplomowe, dokładnie przeanalizujmy ofertę, zastanówmy się, czego oczekujemy, czy takie studia będą spójne z naszą ścieżką kariery i celami, które sobie wyznaczyliśmy.

Oceń artykuł