Bezcenne czy bezużyteczne? Słowo o praktykach i stażach

Kategoria
Student

Autor wpisu
Katarzyna Klimek-Michno
Kategoria: Student

 

Students with teacher in front of desktop computer

Traktują mnie lekceważąco, nie liczą się z moim zdaniem, jestem na posyłki – żali się niejeden praktykant. Potrafią być roszczeniowi i brak im pokory, a napisanie maila służbowego staje się problemem – odpowiadają pracodawcy.

Zbliżają się wakacje, a więc czas, kiedy studenci chcieliby wykorzystać swoją wiedzę poza murami uczelni. Staże i praktyki to teoretycznie jedne z najlepszych do tego narzędzi. Jak to wygląda w rzeczywistości? Niektórzy są bardzo zadowoleni, inni aż kipią frustracją.

Oczami praktykantów

Brak planu praktyk, podstawowych narzędzi do pracy, brak zaufania dla nowej osoby oraz niedostępność innych pracowników lub opiekuna praktykanta – wymienia najczęstsze problemy i rozczarowania młodych pracowników Łukasz Juskowiak, właściciel portalu www.NieParzęKawy.pl, adresowanego do praktykantów i promującego sprawdzone praktyki. Z obserwacji portalu wynika, że praktykanci, a szczególnie ci, którzy będą pracować po raz pierwszy, mają często wyobrażenie, że w firmach i korporacjach wszystko działa wręcz podręcznikowo. Rzeczywistość potrafi jednak nieraz zniechęcić pełnych energii nowicjuszy. Jeśli do tego dojdzie lekceważąca postawa przełożonych – młodzi się zrażają.

Oczami pracodawców

Bez winy nie są też sami praktykanci. Brak pokory i ciągłe roszczenia to jedna z wad młodych ludzi, na którą wskazują eksperci. Do tego dochodzi: – Braku kompetencji, samodzielnego myślenia, umiejętności analizy informacji i wyciągania wniosków, problemy z punktualnością, nieumiejętność konstruowania maili – wylicza Dominika Staniewicz, ekspert Business Centre Club. – Często ich zaangażowanie wygląda inaczej niż by tego oczekiwali opiekunowie.

Łukasz Juskowiak dodaje, że bolączką jest też automotywacja. Poza tym młodzi lubią obnosić się ze swoją świeżą wiedzą i pouczać, że „teraz na całym świecie robi się inaczej”.

Żeby lepiej się pracowało ….

Co robić, aby współpraca praktykant – pracodawca była efektywna? – Firmy powinny mieć plan działania i przejrzyste zasady składane na piśmie praktykantowi – wylicza Dominika Staniewicz. – Praktykanci powinni sprawdzać informacje na temat firmy, szczególnie od byłych praktykantów. Pracodawcy natomiast powinni być gotowi na poświęcenie dużo czasu na tłumaczenie, pokazywanie i sprawdzanie efektów pracy. Warto też pamiętać o dobrze skonstruowanym procesie rekrutacji.

Płacić czy nie płacić?

Wynagrodzenie za praktyki to kwestia budząca emocje. Jak pokazują badania portalu NieParzęKawy.pl, na 640 praktykantów 43 procent z nich stwierdziło, że „pracodawcy wykorzystują bezrobocie i szukają taniej siły roboczej”.

W wielu przypadkach warto spojrzeć na to od innej strony. Praktykant nie generuje zysku. Trzeba oddelegować pracownika do wsparcia, szkolenia, co jest kosztem z prostej przyczyny – w tym czasie nie wykonuje on swoich obowiązków, które są podstawą jego umowy. Pojawia się dużo większe ryzyko błędu – argumentuje Dominika Staniewicz, dodając, że zdarzają się też nieuczciwi pracodawcy, którzy nie chcą się dzielić wiedzą, a wykorzystują młodych. – Taką tendencję należy eliminować podkreśla ekspert Business Centre Club.

Łukasz Juskowiak zachęca przyszłych praktykantów, aby mówili o swoich oczekiwaniach i negocjowali wynagrodzenie. Jego zdaniem, nie musi to oznaczać miesięcznej pensji, a na przykład benefit typu mieszkanie na okres praktyk, darmowe szkolenia z certyfikatami, komputer czy komórka służbowa.

A Wy co sądzicie o idei praktyk?

Poszukujących sprawdzonych pracodawców i ofert staży i praktyk (nie tylko wakacyjnych) zachęcamy do zajrzenia do przewodnika Praktyki: http://www.pracuj.pl/e-praktyki

Oceń artykuł


Narzędzia