Stres w nowej pracy: Jak z wroga uczynić sprzymierzeńca?

Kategoria
Życie zawodowe

Autor wpisu
Pracuj.pl
Kategoria: Życie zawodowe

Rozpoczęcie nowej pracy nie bez powodu plasuje się w pierwszej dwudziestce najbardziej stresujących sytuacji w życiu. Wielu z nas towarzyszy uczucie, że stoimy w obliczu nieznanego i nic od nas nie zależy.  A może jesteśmy w stanie przewidzieć, co może nas spotkać i przygotować się na tyle, aby pierwsze dni w nowej pracy nie przypominały scenariusza rodem z horroru? Stres bowiem może mieć świetną funkcję mobilizującą, ale musimy się nauczyć z niego korzystać.

Choć Millenialsi są otwarci, ambitni i wielozadaniowi, wg raportu Deloitte (Raport: Pierwsze kroki na rynku pracy 2018 | Polska) nie najlepiej radzą sobie ze stresem – nie ulega mu zaledwie ⅓ badanych. Co prawda każdy z nas inaczej definiuje sytuacje stresujące czy odmiennie radzi sobie w obliczu pojawiającego się napięcia psychicznego, ale jedno jest pewne – pierwszego dnia w nowej pracy najczęściej czujemy się nieswojo. Obce otoczenia, nieznani współpracownicy,  wypracowane przez lata zasady. Pojawia się wróg numer 1, czyli stres, a do głosu zamiast zdrowego rozsądku dochodzą adrenalina i kortyzol. Co zrobić, aby oswoić się z nową sytuacją i wykorzystać stres tak, aby z wroga stał się naszym sprzymierzeńcem?

Tuż przed godziną zero

Zła wiadomość jest taka, że praca w ogóle jest stresująca. Nowa w szczególności. Począwszy od konieczności powiedzenia kilku słów o sobie na forum publicznym, poprzez nowe zadania i procedury, na wyborze tematów small talków skończywszy. A dobra wiadomość? Tego rodzaju stres jest do opanowania, a opisane wyżej sytuacje można zawczasu oswoić. I to całkiem prosto.

  • Na pewno dobrze jest dowiedzieć się najważniejszych rzeczy o miejscu pracy, osobach które w niej pracują i aktualnych projektach.
  • Dzień przed rozpoczęciem pracy warto opracować drogę dojazdu i zastanowić się, ile czasu będziemy potrzebować na dojazd – stres osiągnie wartości kulminacyjne, jeśli pierwszego dnia wpadniemy do biura o 9:57 z zadyszką.
  • I choć podobno to nie szata zdobi człowieka, koniecznie musimy zadbać o właściwą prezencję….

 

Jak cię widzą, tak cię piszą

Kwestię dress codu dobrze jest poruszyć już na etapie finalizowania procesu rekrutacji – pomoże to uniknąć stresujących niespodzianek. Strój należy jednak bezdyskusyjnie przygotować poprzedniego dnia. Powinien być neutralny i schludny, ale też wygodny, abyśmy nie czuli się skrępowani. Uważajmy na odzieżowych sprzymierzeńców stresu: poliestrowa koszula sprawi, że będziemy się pocić, a czółenka na bardzo wysokich obcasach mogą zachwiać nie tylko pewnością siebie. Co do zasady, bezpiecznie jest powielić stylizację z rozmowy kwalifikacyjnej, ale wszystko w zgodzie z biznesową etykietą. Czyli bez szaleństw.

Czy istnieje uniwersalny strój na rozmowę o pracę? >>>

 

Biurowe ploteczki czy small-talk?

W kontakcie (nie tylko pierwszym!) ze współpracownikami obowiązują oczywiście uniwersalne zasady ludzkiej uprzejmości. Z całą pewnością należy unikać wszelkich sytuacji konfliktowych, a już na pewno nie oceniać osób, z którymi pracujemy i dzielić się tymi spostrzeżeniami w rozmowach. Nie dość, że możemy kogoś urazić, to jeszcze narazić się na nieprzyjemności. Niestety, nawet będąc z savoir-vivrem za pan brat, możemy… zapomnieć imienia współpracownika. Przydatne będą mnemotechniczne sztuczki, jak np. narysowanie na kartce układu biurek i podpisanie ich imionami osób przy nich pracujących. Poznając współpracowników, powinniśmy z kolei mieć w zanadrzu kilka bezpiecznych tematów do small talków. Jak znalazł będzie pogoda, jedzenie czy podróże. Uniwersalnym i  jednoczącym tematem dla mieszkańców zatłoczonych miast są korki. Jak ognia unikajmy natomiast wszystkich tematów wywołujących emocje – w czołówce plasują się polityka i religia.

 

Ratunku! Nie umiem tego zrobić!

A co, jeśli uda się nam przebrnąć przez biurową dżunglę bez szwanku, ale poczujemy, że przerasta nas wyznaczone zadanie? Co gorsza: jedno z pierwszych? Spokojnie – i na to możemy się przygotować. Przede wszystkim ważne jest, abyśmy wiedzieli, co mamy robić.

  1. Uważnie zapoznajmy się z instrukcjami – być może coś umknęło naszej uwadze, a może polecenie zostało sformułowane w niewłaściwy sposób.
  2. Ewentualne wątpliwości powinien rozwiać szybki research internetowy.
  3. Jeśli i to nie pomoże, pracownik z dłuższym stażem siedzący obok nas z dużym prawdopodobieństwem zna odpowiedź. Zyskamy więc pomoc i nowego znajomego.
  4. Pytajmy, pytajmy i jeszcze raz pytajmy. Byle przed terminem deadline’u.

Na koniec pamiętajmy, że zmiana pracy to przede wszystkim pozytywna zmiana i dowód na naszą odwagę i chęć rozwoju. Pierwsze dni w nowej pracy miną jak z bicza strzelił – nawet nie zauważymy, kiedy będziemy czuć się przy nowym biurka jak w domu, tłum nieznanych osób zamieni się w przyjaźnie nastawioną grupę koleżeńską a po stresie pierwszych dni nie zostanie nawet ślad.

8 nieoczywistych sposobów radzenia sobie ze stresem >>>

 

Oceń artykuł


Narzędzia