Sprawdzone sposoby na stres w pracy

Kategoria
Życie zawodowe

Autor wpisu
Katarzyna Klimek-Michno
Kategoria: Życie zawodowe

Każde publiczne wystąpienie odchorowujesz przez tydzień? Trzęsą Ci się ręce na myśl o spotkaniu z trudnym klientem? Wystarczy kilka słów krytyki z ust szefa, a już tracisz zapał do pracy i łapie cię skurcz żołądka przed wejściem do biurowca? Stres może wziąć nad Tobą górę. Ale może być też na odwrót. Podpowiadamy, jak panować nad negatywnymi emocjami.

Napięcie, nerwy, obawy i lęki, niepewność, kłótnie i spory, kłopoty i trudności – kto ich nie doświadczył choć kilkakrotnie w swoim życiu zawodowym. Czasem tempo pracy, atmosfera, wymagania przełożonych potrafią sparaliżować, a stres może się wtedy stać przyczyną odejścia z firmy. Niektórzy zmagają się z nim niemal każdego dnia, podczas – z pozoru – zwykłych zadań, rutynowych obowiązków. Pokazujemy, jak się zachowywać w codziennych sytuacjach.

1. Spotkanie z klientem

Martwisz się, jak wypadniesz, czy rozmowy biznesowe przyniosą pozytywny efekt, czy uda ci się nawiązać wartościową współpracę. To zrozumiałe. Podobnie jak fakt, że stresuje Cię konfrontacja z klientem, z którym komunikacja nie należy do łatwych. Brak uprzejmości, chaotyczne zachowania czy zmanierowany ton głosu rozmówcy mogą zniechęcać, ale to nie znaczy, że musimy poddawać się stresowi.

Nie rozpamiętujmy niemiłych wydarzeń, spotkań, które były nieprzyjemne, klientów, którzy nie byli wobec nas w porządku. Jeśli denerwujemy się przed takim spotkaniem, skupmy myśli na pozytywnych wspomnieniach – zaleca Aleksandra Teliszewska, psycholog i trener biznesu, prowadząca m.in. warsztaty antystresowe. Przypomnijmy sobie więc uczucie satysfakcji, które nam towarzyszyło podczas spotkań zakończonych sukcesem. Przeanalizujmy w myślach rozmowy, które okazały się konstruktywne, a klienci życzliwi i otwarci na współpracę – dzięki temu będzie nam łatwiej zrozumieć, co jest kluczem do udanych relacji i jak tym razem nie dać się wyprowadzić z równowagi.

2. Wystąpienia publiczne

Ręce Ci się trzęsą na myśl o przygotowaniu prezentacji dla całego zespołu? Nie możesz z siebie wydobyć głosu, gdy wiesz, że jesteś „na świeczniku”, a oczy wszystkich są skierowane właśnie na Ciebie? Jest na to sposób: ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz: ćwiczenia. Zanim wystąpisz w firmie, odgrywaj „scenki” w domku. Poproś kogoś z rodziny lub znajomych, aby wcielił się w Twoją „publiczność”. A gdy przyjdzie już czas prawdziwego wystąpienia, nie skupiaj się na swoich słabościach.

Im bardziej myślimy o tym, że drży nam głos, tym bardziej się to nasila. Im częściej sobie powtarzamy, że nie umiemy się skoncentrować, gdy inni na nas patrzą – tym łatwiej o dekoncentrację i popełnienie błędu – tłumaczy Aleksandra Teliszewska, która przed stresującym wystąpieniem zaleca także sięgnięcie po techniki relaksacyjne. W okiełzaniu emocji pomocne jest np. liczenie oddechów lub oddech przeponowy.

3. Terminy

Mocno napięty grafik to zmora wielu pracowników. Zbliżają się terminy oddania projektów, wykonania zadania, napisania raportu – a nam wydaje się, że ciągle jesteśmy niegotowi, stresujemy się, że nie zdążymy na czas. Dobra organizacja własnej pracy to klucz do sukcesu, ale nie tylko. Aby stres związany z natłokiem obowiązków nas nie wykańczał, musimy znaleźć sposób na odprężenie.

Badania udowodniły, że im więcej mamy zadań do wykonania, tym bardziej myślimy o przyszłości i nie skupiamy się na teraźniejszości. Warto więc zrobić coś tu i teraz. Spotkajmy się z przyjaciółmi albo poświęćmy chwilę na swoje pasje, nawet jeśli wydaje nam się, że nie mamy czasu, bo gonią nas terminy – radzi psycholog.

4. Krytyka otoczenia

Najmniejsza uwaga przełożonego wyprowadza Cię z równowagi? Przeżywasz docinki koleżanki z zespołu? Eksperci sugerują, by skupić się na pozytywnych wizualizacjach.

Można wyobrazić sobie szefa jako śnieżnego bałwana, który topnieje, staje się coraz mniejszy, znika, a to oznacza, że przestaje być dla nas dużym zagrożeniem. Albo przywołajmy pozytywne obrazy naszego szefa, cechy, które w nim cenimy, zachowania, za które go szanujemy – mówi Aleksandra Teliszewska, dodając, że możemy sięgnąć również po wizualizacje zupełnie niezwiązane z pracą – ulubione miejsca, radosne sytuacje. Pozwoli nam to odprężyć się przed kolejnym spotkaniem. Uwagi i komentarze współpracowników powinny nas natomiast uczyć dystansu. Jak zaznacza psycholog, warto uświadomić sobie, że opinie są subiektywne i niekoniecznie oddają prawdę. – Pomocne mogą być także szkolenia z asertywności – radzi trenerka.

5. Samokrytyka

Stres związany z brakiem pewności siebie to wyzwanie, z którym sami musimy się uporać. Jeśli mamy negatywne nastawienie, wiecznie się zamartwiamy, że nie sprostamy zadaniu, że nie uda nam się osiągnąć zamierzonego efektu – na nic zdadzą się szkolenia, treningi, poradniki. Problem tkwi w naszej głowie.

W takich sytuacjach trzeba podjąć się pracy nad tzw. krytykiem wewnętrznym, który twierdzi, że nie jest się wystarczająco dobrym. Ważny jest więc monolog wewnętrzny, świadoma zmiana sposobu myślenia o sobie, uruchomienie pozytywnych wizualizacji – radzi Aleksandra Teliszewska.

Mamy też dla Was sposoby na stres przed rozmową o pracę:

A Wy jak radzicie sobie ze stresem w pracy?

 

Oceń artykuł


Narzędzia