Porady Rozmowa kwalifikacyjna Zagraj o pracę
03.08.2014

Zagraj o pracę

03.08.2014
Autor wpisu admin

Concept of strategy and tactics in businessGrywalizacja w oczywisty sposób kojarzy się z grą, rywalizacją i zabawą. I właśnie dlatego cieszy się coraz większą popularnością. Uznanie zdobywa również w branży HR. Niewykluczone, że niebawem wejdzie do kanonów rekrutacji.

Wykorzystywanie mechanizmów znanych z gier do modyfikowania zachowań ludzkich - tym, najogólniej mówiąc, jest grywalizacja, zwana także gamifikacją. Polega na angażowaniu ludzi w aktywności, które w jakimś stopniu zachęcają ich do rywalizacji, realizowania zadań, osiągania wyników. I czerpania z tego przyjemności.

 

Najłatwiej można opisać to zjawisko na przykładach. Element rywalizacji znakomicie wykorzystano w strefie kibica podczas Euro 2012. Ustawiono w niej śmietniki, na których znajdowała się miara zapełnienia i flagi poszczególnych państw - tych, które akurat rozgrywały mecz. To zachęciło kibiców do rywalizacji o to, która z nacji w większym stopniu zapełni kontener. Dzięki temu służby sprzątające miały do uprzątnięcia o 30 proc. mniej śmieci.

 

Z kolei element zabawy znakomicie wykorzystano w Sztokholmie, gdzie by zachęcić ludzi do korzystania z tradycyjnych schodów zamiast ruchomych, przekształcono je na wzór pianina - po nadepnięciu stopni wydobywał się dźwięk. To sprawiło, że aż 66 proc. więcej osób zaczęło korzystać ze schodów tradycyjnych kosztem ruchomych.

Korzyści dla kandydatów i rekruterów

Mechanizmy gamifikacyjne cieszą się dużą popularnością w marketingu, sprzedaży, edukacji czy w aktywnościach związanych ze sportem, rozrywką oraz rozmaitymi formami spędzania wolnego czasu. Trudniej na pierwszy rzut oka znaleźć dla nich zastosowanie w HR. Jednak specjaliści od rekrutacji radzą sobie z tym coraz lepiej, dzięki czemu mogą prowadzić coraz efektywniejsze kampanie rekrutacyjne.

 

- Grywalizacja pomaga wczuć się w prawdziwe sytuacje związane z przyszłą pracą i uniknąć rozczarowania co do zadań stawianych przed kandydatem w przyszłym zawodzie - wyjaśnia Michał Młynarczyk, dyrektor zarządzający Hays Poland, który o plusach grywalizacji opowiadał m.in. podczas Międzynarodowego Kongresu Rekrutacji i HR w Warszawie.

 

Jeśli chodzi o zastosowanie w HR, mechanizm jest równie prosty jak podczas wykorzystywania gamifikacji w innych działaniach. Chodzi o to, by za pośrednictwem zabawy i rywalizacji wciągnąć kandydata do procesu rekrutacyjnego. Pracodawca wdrażając innowacyjną metodę, otrzymuje możliwość sprawdzenia niektórych predyspozycji potencjalnego pracownika, m.in. kreatywności, logicznego myślenia, zaangażowania, determinacji czy łatwości w korzystaniu z aplikacji i nowych mediów.

 

Nie jest to jednak jedynie wykorzystane gamifikacji.

- Rekruterzy coraz częściej wykorzystują mechanizmy grywalizacji w programach rekomendacyjnych, gdzie kandydat może otrzymywać punkty, osiągnięcia czy nagrody, rekomendując swoich znajomych o unikalnych umiejętnościach, np. IT lub językowych. Grywalizacja zwiększa więc skuteczność kampanii rekrutacyjnych prowadzonych w internecie, szczególnie w social media - wyjaśnia Michał Młynarczyk.

 

Kandydat natomiast może wziąć udział w procesie rekrutacyjnym zdecydowanie różniącym się od tych tradycyjnych, często skrajnie stresujących i uniemożliwiających niektórym osobom ukazanie swojej faktycznej wartości.

 

Grywalizacja w HR

 

Najbardziej znane przykłady wykorzystania mechanizmów grywalizacji płyną z międzynarodowych koncernów. Ikea w Australii wykorzystała je do poszukiwań kandydatów do pracy. Na wewnętrznych stornach kartonów do pakowania produktów zamieściła ogłoszenia o pracę, dzięki czemu mogła przeprowadzić rekrutację pośród klientów sklepu. W efekcie firma otrzymała blisko 5 tys. zgłoszeń na niespełna 300 wakatów. I zaoszczędziła pieniądze, które wydałaby na ogłoszenia w prasie czy internecie.

 

Z kolei dzięki aplikacji My Marriott Hotel (dostępnej na Facebooku) jedna z najpopularniejszych sieci hoteli poszukuje menedżerów kuchni. Użytkownik może sprawdzić się w tej roli w wirtualnym świecie, pracodawca zaś ma szansę na ocenę jego zachowań czy sposobu podejmowania decyzji. Marriott International próbuje w ten sposób rekrutować ludzi w różnych częściach świata.

 

Natomiast kosmetyczny gigant L'Oreal wykorzystuje grywalizację do poszukiwania stażystów i praktykantów. Firma przygotowała aplikację, za pośrednictwem której można bawić się w tworzenie, wprowadzanie na rynek i sprzedaż nowego produktu, a na koniec wziąć udział w teście zbliżonym do tych, jakie stosuje się podczas rekrutacji. W 2013 roku L'Oreal zwerbował do gry 11 tys. użytkowników.

 

Najbardziej znany polski przykład wykorzystania grywalizacji w HR zawdzięczamy Kompanii Piwowarskiej i jej opartej na marketingu wirusowym „Grze o bro”. Zadaniem uczestników zabawy było pozyskiwanie dla koncernu kandydatów, którzy wypełniali zadania rekrutacyjne w aplikacji dostępnej w internecie. Najlepsi zaś lądowali w siedzibie KP, gdzie odbywało się spotkanie rekrutacyjne.

 

Jak uważacie, grywalizacja to przejściowa moda czy przyszłość rekrutacji? 

Oceń artykuł