Rekruterze, zrób (dobre) wrażenie na kandydacie!

Kategoria
Rozmowa kwalifikacyjna

Autor wpisu
Katarzyna Klimek-Michno

Boring office workerNieuprzejmy, chaotyczny, a może lekceważący? Starając się o wymarzoną pracę, nie zawsze trafiamy na wymarzonych rekruterów. Na szczęście coraz więcej firm zaczyna rozumieć, że nie tylko potencjalni pracownicy powinni robić dobre wrażenie podczas rozmowy kwalifikacyjnej.

 

 

Firma jest w porządku, ale po spotkaniu z rekruterem zaczynasz mieć wątpliwości? Wydaje ci się mało profesjonalny, niemiły albo arogancki? Drażni Cię, że minęło już sporo czasu od waszej rozmowy, a Ty ciągle nie wiesz, na czym stoisz? Telefon milczy, żadnego emaila z informacją, o dalszym postępowaniu i stresujący brak wiedzy, czy przeszedłeś do kolejnego etapu rekrutacji. Wysyłasz znów CV do kolejnych firm, ale bez odzewu? Zastanawiasz się pewnie, czy Twoja wiadomość trafiła do spamu, czy może okazałeś się niewystarczająco dobry.

 

Wysyłam CV i co dalej?

Pierwszy etap rekrutacji, czyli screening aplikacji polega na sprawdzaniu, czy kandydat spełnia wymogi formalne, podstawowe warunki. Wybierane są osoby z najlepszymi osiągnięciami i najwyższymi kwalifikacjami. Rekruter nie jest jednak alfą i omegą i nie zna się na każdej branży, dlatego w kolejnych etapach powinna liczyć się również opinia i ocena menedżera czy kierownika działu – tłumaczy Urszula Zając-Pałdyna, HR Bussines Partner w Grupie Pracuj.

Niestety, nie każda firma dba o to, by wysyłać informacje zwrotne również do kandydatów, którzy zostali odrzuceni. Powoli się to jednak zmienia. Pracodawcy zaczynają rozumieć, że warto liczyć się z wrażeniami i odczuciami nie tylko tych, którzy zostali zatrudnieni. Niezadowolony kandydat wystawia przecież świadectwo firmie, np. podczas rozmów ze znajomymi czy internetowych dyskusji. Jeśli się zrazi, następnych razem będzie wolał aplikować do konkurencji. Dowodem zmiany na lepsze jest zawiązanie porozumienia przedsiębiorstw z różnych branż. „Koalicja na rzecz Przyjaznej Rekrutacji” promuje dobre praktyki w rekrutacji.

 

Rekruter punktualny i przygotowany

Dobre lub złe wrażenie na kandydacie wywiera też zachowanie rekrutera już w czasie spotkań rekrutacyjnych. Lista niedociągnięć wskazywanych przez szukających pracy jest długa. Na pierwszy ogień idą spóźnienia i zmuszanie potencjalnego pracownika do długiego oczekiwania, bez słowa wyjaśnienia czy przeprosin. Oceniana jest także sama rozmowa – to, czy rekrutujący nie jest napastliwy, nie zadaje złośliwych (lub, co gorsza, niezgodnych z prawem pracy) pytań, czy stara się rzetelnie porozmawiać i poznać kandydata.

Na spotkaniu widać również, czy prowadzący rozmowę jest do niej przygotowany – przeczytał CV i dokładnie wie, kogo szuka i o czym w związku z tym powinien z kandydatem rozmawiać. Niemile widziane są także tak zwane kreatywne pytania zupełnie niezwiązane – przynajmniej na pierwszy rzut oka – ze stanowiskiem (np. „Jak oszacujesz, ile samochodów jest w tym mieście?” albo „Jaką piosenkę śpiewasz, jadąc samemu samochodem?”) – kandydaci mają wrażenie, że chce się ich wprawić w zakłopotanie.

 

Co może kandydat?

Od kandydatów wymaga się profesjonalizmu, ale tego samego możemy wymagać od specjalistów ds. HR. Urszula Zając-Pałdyna, HR Bussines Partner w Grupie Pracuj, zachęca, aby o swoich odczuciach rozmawiać wprost z rekruterem – albo podczas rozmowy rekrutacyjnej, albo po jej zakończeniu.

Można powiedzieć rekruterowi, że jesteśmy przyzwyczajeni do innego traktowania w firmach, do których wcześniej aplikowaliśmy. Możemy wyrazić zdziwienie zachowaniem rekrutera i zapytać, z czego ono wynika. Pracodawcy są coraz bardziej świadomi tego, jak ważny jest ich wizerunek, dlatego wśród rekruterów też coraz bardziej przywiązuje się wagę do profesjonalnej postawy – mówi Urszula Zając-Pałdyna.

 

Kandydat może także wrócić do kwestii nietypowych pytań, które mu zadano – jeśli rekruter tego nie wyjaśni wcześniej, możemy zapytać, czemu one służyły (czy były np. testem na naszą kreatywność).

 

Podczas rozmowy kwalifikacyjnej warto też zdobyć informacje o dalszym postępowaniu rekrutacyjnym – za ile dni czy tygodni możemy się spodziewać wiadomości, kiedy są planowane kolejne etapy itd. Jeżeli na przykład rekruter obiecywał, że zadzwoni z informacją o wynikach rekrutacji, a tego nie zrobił – sami wykonajmy telefon.

Nie zawsze jest to zła wola rekrutera, więc zamiast się uprzedzać, lepiej wprost wyjaśnić sytuację – tłumaczy Urszula Zając-Pałdyna.

 

A Wy jakie oceniacie swoje spotkania z rekruterami?

Więcej o błędach, które popełniają firmy podczas rekrutacji, znajdziecie na blogu blogera i coacha, Michała Pasterskiego. Sprawdźcie, na co jeszcze zwracać uwagę w trakcie poszukiwania pracy i spotkań z potencjalnymi pracodawcami: http://michalpasterski.pl/2014/06/7-bledow-ktore-popelniaja-pracodawcy-podczas-rekrutacji/

3 (1)

O wyzwaniach związanych z procesem rekrutacji rozmawiamy w czasie „Tygodnia z przyjazną rekrutacją”, organizowanego w dniach 2-6 czerwca 2014 r. przez Pracuj.pl.

x-default

Oceń artykuł


Narzędzia