Rekruter prześwietli Cię na Facebooku?

Kategoria
Rozmowa kwalifikacyjna

Autor wpisu
Agnieszka Dobosz

socialmediaZastanawiacie się, czy rekruter przed rozmową o pracę przegląda Wasz profil na Facebooku? Zanim wyślecie CV w popłochu kasujecie zdjęcia z szalonych urodzin koleżanki i dodajecie linki do branżowych tekstów? Sprawdziliśmy, czy rzeczywiście polscy HR-owcy sięgają po media społecznościowe, aby „prześwietlić” kandydatów lub szukać specjalistów z danej branży.

Amerykańskie media zasypują świat historiami o wpływie mediów społecznościowych na życie zawodowe. Przez Facebooka albo Twittera można nie tylko stracić pracę – zdarza się, że niezbyt cenzuralne zdjęcia zamieszczone na profilu czy zbyt dosadne komentarze zaprzepaszczają szansę na zdobycie nowego stanowiska. Czy w Polsce także istnieje takie ryzyko?

Sprawdźmy, kim jest pan Kowalski

Mnie kiedyś pan zaprosił na rozmowę i pytał o żeglarstwo, o który nie mam pojęcia. Okazało się, że sprawdzał na FB i się pomylił – pisze Radosław na fanpage’u Pracuj.pl. Rekruterzy na portale społecznościowe rzeczywiście więc zaglądają – w błędzie jednak będzie ten, kto twierdzi, że „prześwietlają” kandydatów głównie na popularnym Facebooku.

Zdecydowana większość odpowiedzialnych za rekrutację (70%) sprawdza w sieci informacje o zaproszonym już na rozmowę kandydacie (choć 4 na 10 badanych przyznało, że robi to tylko w niektórych przypadkach).

Na najbardziej popularny serwis społecznościowy świata – Facebook – zagląda podczas szukania informacji o kandydatach zaledwie 10% ankietowanych.

Dlaczego? Być może wynika to z faktu, że coraz bardziej świadomie podchodzimy do aktywności w social mediach i dokładnie sprawdzamy nasze ustawienia prywatności, uniemożliwiając osobom z zewnątrz obejrzenie np. naszych prywatnych zdjęć czy przeczytanie komentarzy. Blokuję wszystko co się da na FB przed „podglądaczami”. To są informacje dla moich znajomych – komentuje Natalia na fanpage’u Pracuj.pl.

Specjalista (na Fejsie) poszukiwany?

Mniej niż połowa przepytanych HR-owców sięga po media społecznościowe jako narzędzie do poszukiwania pracowników. Tymczasem, jak wynika z badań firmy Bullhorn Reach, robi to 61% ich brytyjskich kolegów i prawie wszyscy pracujących w branży HR w Stanach Zjednoczonych – mimo że poszukiwanie pracowników poprzez tego typu kanały może być o wiele bardziej czasochłonne.

Polskie firmy nie są też na razie skore do dzielenia się informacjami zawodowymi z użytkownikami portali społecznościowych. Tylko 19% polskich HR-owców publikuje w nich oferty pracy, a zaledwie garstka firm ma swój profil, na którym prezentuje się jako pracodawca.

Jak uważacie, czy pracodawcy będą coraz częściej korzystać z mediów społecznościowych przy rekrutacji?

Oceń artykuł


Narzędzia