„Muszę zmienić pracę, bo zwariuję” – jak rozpoznać symptomy wypalenia

Kategoria
Rozmowa kwalifikacyjna

Autor wpisu
Katarzyna Klimek-Michno Ocena treści 4.17/5 (6)
Ocena treści 4.17/5 (6)

885Chcę odejść. Będę szukać czegoś nowego – obiecujesz sobie po każdym dniu wypełnionym frustracją, kolejnej nieprzyjemnej rozmowie z szefem, zadaniu służbowym wykonywanym, jak w prawdziwych męczarniach. Ale przychodzi nowy dzień i znów idziesz do tej samej pracy. Aż czara goryczy się przelewa…

 

 

 

Otwierasz rano oczy i masz już dość na samą myśl, że musisz „TAM” iść. Najchętniej zostałbyś w domu. Przekraczając firmowe progi czujesz się rozdrażniony, niecierpliwy, podenerwowany.

A przecież dawniej tak nie było. Pamiętasz, że kiedyś praca dawała Ci dużo satysfakcji, miałeś mnóstwo energii. Gdy dopada Cię wypalenie, lekarstwem stają się konkretne plany i decyzje zawodowe. Być może Twoim problemem nie jest nastawienie do pracy samej w sobie, ale do obecnego pracodawcy czy stanowiska, które zajmujesz. Rozwiązaniem staje się wówczas zmiana otoczenia, szefa lub charakteru pracy.

Jeśli w aktualnym miejscu pracy dzieje się coś, co można określić jako toksyczne – nie powinniśmy zwlekać z decyzją o zmianie pracodawcy. Energia, którą moglibyśmy dobrze spożytkować, jest bowiem cały czas niszczona. Często jednak pracownicy odchodzą dopiero wówczas, gdy przelewa się czara goryczy, następuje jakiś przełomowy moment, kluczowe wydarzenie, które sprawia, że nic nas już nie przekona, żeby dłużej zostać w obecnej firmie – mówi dr Paweł Fortuna, psycholog i trener biznesu.

 

Czy to „już”?

Kiedy więc najlepiej podjąć decyzję o odejściu z firmy?Nie warto czekać na odpowiedni moment, bo może on w ogóle nie nadejść – twierdzi dr Paweł Fortuna. – Cały czas warto być aktywnym poszukiwaczem, rozglądać się na rynku, rozwijać się, a nie wpadać ze skrajności w skrajność, a więc albo całe życie w jednej firmie albo z dnia na dzień postanawiam, że wszystko rzucam i zmieniam pracę.

Zdaniem psychologa, ważny jest bilans i oszacowanie ryzyka. Jeśli na przykład nasz współmałżonek właśnie stracił pracę albo spodziewamy się dziecka czy też dopiero co zaciągnęliśmy wielki kredyt na działkę pod dom – warto to uwzględnić w swoich decyzjach.

Należy minimalizować ryzyko, przyjmować kilka wariantów, analizować różne scenariusze. Trzeba też przyjąć wariant pesymistyczny, który mówi, że po okresie próbnym w nowej firmie, nasza umowa nie zostanie przedłużona. Albo że nowa praca wcale nie spełni naszych oczekiwań, atmosfera będzie nie do wytrzymania i będziemy chcieli się zwolnić – podaje przykłady dr Paweł Fortuna.

 

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Jeżeli więc nasza sytuacja życiowa jest na razie niepewna, przeżywamy stresy związane z problemami czy wyzwaniami pozapracowymi lub też przygotowujemy się na inne zmiany – decyzja o zmianie pracy nie powinna być podejmowana pochopnie. Być może lepiej przeczekać trudny okres, pozostając w starym miejscu pracy, ale nie tracąc czujności i kontaktu z rynkiem.

Pamiętajmy, że zawsze jest lepiej zapobiegać niż leczyć. Aby nie dopadło nas wypalenie zawodowe, zwracajmy uwagę nawet na najmniejsze jego oznaki jeszcze na etapie, gdy możemy na to szybko zareagować i gdy jeszcze chce nam się rano wstać z łóżka.

A Wy kiedy wiecie, że czas już zmienić pracę? Może właśnie nadszedł ten moment?

Oceń artykuł


Narzędzia