Lustereczko powiedz przecie

Kategoria
Rozmowa kwalifikacyjna

Autor wpisu
Agnieszka Dobosz

miniNie ocenia się ludzi po wyglądzie, ale… No właśnie, Waszym zdaniem większość rekruterów tak robi – w facebookowej ankiecie stwierdziło tak ponad 96% naszych fanów. Czy kolczyki i długie różowe dredy w walce o posadę spisują nas od razu na straty? A może nie powinniśmy ukrywać swojego prawdziwego wyglądu i na rozmowie o pracę po prostu być sobą?

CV z retuszem czy bez?

Problem wyglądu pojawia się już na etapie wysyłania CV – bo czy zdjęcie powinno pokazywać nasze prawdziwe oblicze? Może bezpieczniej pokazać profil bez kolczyka w nosie?

Wszystko zależy od oczekiwań pracodawcy, kultury organizacyjnej i zespołu, do którego prowadzona jest rekrutacja. W przypadku firmy zatrudniającej wiele młodych osób, o elastycznej kulturze organizacyjnej, doceniającej zróżnicowanie zainteresowań pracowników – zdjęcie z dredami nie zaszkodzi, a może pomóc. W przypadku firmy o bardzo tradycyjnym podejściu, o sztywniejszych zasadach w relacjach między pracownikami, doceniającej jeden, przeważający profil kandydata, jest ryzyko, że kandydat może się nie wpisać w preferowany profil. – mówi Sabina Dąbrowska-Olbryś, Starszy Specjalista ds. Rekrutacji w Grupie Pracuj.

Łysy czyli chuligan

Problem wyglądu dotyczy również samej rozmowy o pracę. I tutaj wiele zależy od sektora, w którym staramy się o posadę – margines tolerancji będzie zawsze większy w branży kreatywnej niż bankowej.

Nasz wygląd im bardziej specyficzny, tym bardziej pokazuje nasze preferencje i zainteresowania czy też przynależność do określonej subkultury lub grupy ludzi. Są firmy z dużą tolerancją w tym zakresie i są też takie, które tą tolerancję mają mniejszą. Są takie, dla których najważniejsze są kompetencje kandydata, ale też takie, dla których osobowość i dopasowanie do zespołu pod kątem zainteresowań i „chemii” będzie ważniejsze od kompetencji. – dodaje Sabina Dąbrowska-Olbryś.

Osoby, które wyglądają niekonwencjonalnie, często jednak zdają sobie sprawę, że mogą być różnie postrzegane przez rozmówcę. Dlatego Michał, który lubi golić głowę na łyso, na rozmowę stara się zawsze mieć na niej trochę włosów – aby uniknąć skojarzeń z „młodym, łysym” chuliganem. Wiele osób podobnie jak on twierdzi, że najbezpieczniej przedstawiać swoją „wizualnie stonowaną wersję” – to również sformułowanie jednej z naszych fanek na Facebooku.

Być sobą

Chociaż przez wygląd można być dyskryminowanym, nie brak także opinii, że na rozmowie o pracę trzeba być po prostu sobą.

Ja nigdy nie wyciągałam moich kolczyków na rozmowy kwalifikacyjne i przechodziłam je z powodzeniem (…). Taka jestem i nie zamierzam oszukiwać pracodawcy, udając na rozmowie kogoś innego. W swojej pracy też cenię kandydatów uczciwych i szczerych . Osobiste preferencje rekrutera co do czyjegoś wyglądu powinny zostać odłożone na bok! Bo kto ma prawo oceniać, co jest normalne czy ładne? – pisze na naszym fanpage’u Michalina.

Dobrze też zastanowić się, czy maska, którą zakładamy na rozmowę kwalifikacyjną, nie będzie nas potem uwierać w codziennej pracy. Jeśli jakaś firma „skreśli” nas z powodu dredów, to warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy rzeczywiście chcielibyśmy w niej pracować.

Za inspirację do napisania tekstu dziękujemy Piotrowi, fanowi Pracuj.pl na Facebooku. Masz pomysł, o czym powinniśmy napisać i podyskutować? Pisz!

 

Oceń artykuł


Narzędzia