Porady Rozmowa kwalifikacyjna Gry komputerowe w CV – hit czy kit?
15.04.2020  | 5 min czytania

Gry komputerowe w CV – hit czy kit?

15.04.2020  | 5 min czytania
Autor wpisu Pracuj.pl
Ocena treści
(5)

Gry komputerowe są Twoją prawdziwą pasją, ale zastanawiasz się, czy wypada umieścić tę informację w CV i opowiedzieć o tym podczas rozmowy kwalifikacyjnej? W wielu wypadkach warto to zrobić. Okazuje się bowiem, że regularne granie wyrabia wiele umiejętności cenionych na rynku pracy. Zatem bez obaw wpisz w sekcji „zainteresowania” w CV gry komputerowe i dowiedz się, jak mówić o tym hobby, by zyskać punkty w oczach rekrutera.

Z artykułu dowiesz się:

• Kiedy warto powiedzieć rekruterowi, że interesują Cię gry komputerowe?
• W jaki sposób opowiedzieć o tym hobby podczas rozmowy rekrutacyjnej?
• Jakie przydatne w pracy umiejętności rozwijają gry komputerowe?
• Jak zmienia się postrzeganie gamerów na rynku pracy?

Gry komputerowe – czy jest się czym chwalić?

Na początek żelazna zasada: nic na siłę! Nie wpisuj do CV tego, do czego nie jesteś przekonany. Nie wyolbrzymiaj i nie uciekaj się do kłamstw – dotyczy to w równym stopniu zakresu obowiązków w poprzednich miejscach pracy, jak i hobby. Pisząc o zainteresowaniach, wybieraj te obszary, w których czujesz się ekspertem. Jeżeli uda Ci się przykuć uwagę rekrutera, to ten chętnie pociągnie temat.  Spraw, żeby zobaczył wtedy błysk w Twoim oku. Jeśli więc jesteś niedzielnym graczem, nie zaś prawdziwym pasjonatem gier komputerowych, być może lepiej będzie wyeksponować w CV coś innego lub zrezygnować z podawania w nim zainteresowań.

Zakładamy jednak, że skoro czytasz ten tekst, to chciałbyś podzielić się swoim hobby z potencjalnym pracodawcą. Czy warto to zrobić? Zdecydowanie tak. Z perspektywy rekrutera – zwłaszcza menedżera zespołu – pracownik nie jest tylko sumą doświadczeń zawodowych i certyfikatów. Osoba prowadząca rekrutację zna swój zespół, zarządza ludźmi o różnych osobowościach i zainteresowaniach, a oprócz twardych kompetencji chce zobaczyć w nowym pracowniku po prostu ciekawego człowieka, który wpasuje się w codzienny klimat panujący w danej firmie.

| Pasja i zaangażowanie, czyli jak przekonująco opowiadać o zainteresowaniach

Jak mówić o grach komputerowych na rozmowie rekrutacyjnej?

Gry komputerowe jako hobby są oczywistym atutem w branży gamingowej, która stale rośnie i potrzebuje nie tylko grafików, animatorów, programistów, scenarzystów, testerów i moderatorów, lecz także osób tworzących całe zaplecze biznesowe. Podczas rekrutacji do takich firm – choćby na stanowisko sprzedażowe czy do pracy w recepcji – przemilczenie tej pasji mogłoby wręcz obniżyć Twoje szanse. Sektor IT zwykle docenia graczy i podczas takich rozmów raczej nie trzeba się krygować. Co jednak z innymi branżami i stanowiskami? W jaki sposób mówić o grach komputerowych podczas rozmowy, żeby po pierwszym spotkaniu nie usłyszeć od rekrutera „game over”?

Po pierwsze strategia w CV – jeśli obawiasz się stereotypowego potraktowania informacji o grach przez pracodawcę, który się tym tematem nie interesuje, zamiast hasła „gry komputerowe” możesz  wpisać np. „gry strategiczne”, „gry logiczne” itp. Na spotkaniu będzie okazja do pogłębienia tego tematu.

| 6 porad, jak opisać zainteresowania w CV

Po drugie podczas rozmowy podkreślaj, co fascynuje Cię w grach, najlepiej w taki sposób, by pokazać ich związek z cechami lub umiejętnościami, których rekruter może poszukiwać u kandydata na dane stanowisko. Może będzie to dobra współpraca w zespole, logiczne myślenie, a może szybkie reakcje? Pamiętaj, że rozmowa kwalifikacyjna to m.in. sztuka mówienia o tym, co jest ważne dla potencjalnego pracodawcy – oczywiście pod warunkiem że argumenty, na które się powołujemy, są zgodne z prawdą. A jeśli rekruter nadal nie będzie wyglądał na przekonanego… wiedz, że stoi za Tobą nauka!

Co nam dają gry komputerowe?

Lista psychologicznych korzyści, jakie odnoszą gracze regularnie oddający się swojej pasji, wydaje się nie mieć końca. Gry komputerowe pomagają trenować m.in. kreatywność, wyobraźnię, myślenie abstrakcyjne bądź strategiczne, wytrwałość, a także umiejętność współpracy zespołowej. Gry akcji zwiększają szybkość reagowania i podejmowania decyzji, uczą zarządzać ryzykiem, planować zarówno krótko-, jak i długoterminowo – czyż to nie typowy zestaw kompetencji poszukiwanych u kandydatów na stanowiska menedżerskie? Gry komputerowe potrafią też poprawić zdolności manualne, koordynację ręka-oko i percepcję wzrokową – te umiejętności są niezbędne w zawodach wymagających precyzji czy spostrzegawczości.

Jedną z najważniejszych umiejętności na współczesnym rynku pracy jest multitasking. Trudno o lepszy trening niż stałe przełączanie się pomiędzy kierowaniem postacią z gry, obsługą czatu tekstowego, głosowego i planowaniem swoich posunięć na kilka kroków naprzód. To nie wszystko. Badania nad grą „NeuroRacer”, która wymaga koordynacji dwóch różnych zadań wykonywanych prawą i lewą ręką (prowadzenie samochodu i zestrzeliwanie określonych znaków), pokazały, że kilkugodzinny trening jest w stanie poprawić zdolności poznawcze do tego stopnia, że wyniki utrzymują się nie tylko bezpośrednio po nim, ale i parę miesięcy później!

| Zawód: tester gier komputerowych

Gabe Zichermann, ekspert od grywalizacji i orędownik wykorzystywania gier komputerowych w kontekstach biznesowych i edukacyjnych, w swoim wystąpieniu podczas konferencji TEDx zwraca uwagę na podobieństwo wyodrębnionych przez naukowców sposobów rozwijania tzw. inteligencji płynnej (to inteligencja odpowiadająca za zdolność rozwiązywania problemów, szybkość procesów umysłowych) z cechami typowego gracza wideo. Te cechy to:

  • poszukiwanie nowości
  • stawianie sobie wyzwań
  • myślenie kreatywne
  • wybieranie trudnych rozwiązań (rezygnacja z ułatwień, które rozleniwiają mózg)
  • rozwijanie sieci znajomości

Ekspert porównuje też granie do niekończącego się procesu nauki, a ten – zgodnie z wynikami badań – odpowiada za przyrost substancji szarej w mózgu. Gry komputerowe mogą być również jednym z czynników tłumaczących tzw. efekt Flynna, czyli wzrost IQ w społeczeństwach zachodnich rok do roku – którego nasilenie obserwuje się od początku lat 90. XX wieku.

Z kolei zespół dr. Briana Glassa z Queen Mary University of London przeprowadził badanie, które wykazało, że osoby grające w strategiczną grę „StarCraft” na najwyższym poziomie trudności wypadły znacznie lepiej w zadaniach poznawczych niż osoby z grup kontrolnych grające w „The Sims” i łatwiejsze poziomy „StarCrafta”. Takie przykłady można by mnożyć.

| Jak zagrać o… pracę?

„Będę grał w grę” – postrzeganie gamerów na rynku pracy

Wraz z rosnącą liczbą naukowych dowodów na to, że gry komputerowe korzystnie wpływają na nasze funkcje poznawcze, zmienia się społeczna percepcja gamerów – również na rynku pracy. Gry komputerowe nie zawsze miały dobrą prasę. Przez lata narosło wokół nich wiele stereotypów. Zresztą niech pierwszy rzuci kamieniem ten, komu na hasło „gamer” nie wyświetla się przed oczami karykaturalny obrazek mrukowatego młodzieńca z kucykiem i w kraciastej koszuli, przyklejonego do ekranu i joysticka. W wersji sympatyczniejszej – niedojrzałych chłopców z deficytem umiejętności społecznych rodem z „Big Bang Theory”.

W ostatnich latach wiele się jednak na tym polu zmieniło. Okazuje się chociażby, że streamerzy gamingowi mogą zarabiać krocie i osiągać status celebrytów. Wiele zawdzięczamy też rozwojowi samego rynku pracy, który grywalizację na swój użytek zaadaptował już jakiś czas temu. Rekruterzy coraz chętniej sięgają po gry – komputerowe i inne – jako narzędzie selekcji. Można nimi skutecznie mierzyć np. czas reakcji, umiejętność zarządzania finansami, logiczne myślenie, spostrzegawczość, skłonność do ryzyka i wiele innych cech i zdolności. Proces rekrutacji z wykorzystaniem grywalizacji jest bardziej naturalny, a przez to mniej stresujący, angażuje kandydatów i pozwala na interakcję.

Szukasz pracodawców otwartych na gamerów? Interesują Cię porady ekspertów dotyczące poszukiwania pierwszej pracy, prezentowania się na rozmowie kwalifikacyjnej czy budowania marki osobistej? Pobierz nasz przewodnik, w którym znajdziesz profile blisko 170 firm z różnych branż!

Oceń artykuł