Porady Rozmowa kwalifikacyjna Czy wulkan energii może być księgowym?
06.09.2013

Czy wulkan energii może być księgowym?

06.09.2013
Autor wpisu Katarzyna Klimek-Michno
Ocena treści
(5)

d3752fad-2e1b-4d65-9728-3be359c4797eRoznosi cię energia za biurkiem, a zamiast kontaktu z cyframi wolałbyś obcować z ludźmi? A może odwrotnie: jesteś nieśmiały, więc im mniej szumu dookoła, tym lepiej? Zdolności, zainteresowania i szansa na stabilną pracę to nie wszystko. Przy wyborze zawodu ważny jest też temperament. Jeśli nie będzie dopasowany do pracy, będziesz się w niej dusić.

 

- Ukończyłam kurs dla księgowych, ale zupełnie nie widzę się w tym zawodzie - opowiada Natalia, która planowała zmienić branżę, w której do tej pory pracowała. - Już podczas zajęć dotarło do mnie, że bardzo bym się nudziła, poświęcając wiele czasu na pracę z programami komputerowymi, kalkulacje, przepisy, wyliczenia…Uwielbiam, gdy dużo się dzieje, jestem wśród ludzi, czuję presję działania, lubię szybkie tempo i bycie w centrum zdarzeń, z dala od firmowego biurka - opowiada niedoszła księgowa.

Takiego stylu życia nie wyobraża sobie natomiast Karolina, farmaceutka i Marcin, informatyk. Wolą porządek, stały rytm i przewidywalność. Mają w sobie sporo cierpliwości i skrupulatności, dzięki czemu z dokładnością i precyzją wykonują zadania, które innym mogłyby się wydawać trudne i monotonne. W wyuczonym zawodzie - nauczycielki nie odnalazła się natomiast Agnieszka, która przyznaje, że wybierając studia pedagogiczne nie zastanawiała się nad swoimi predyspozycjami i cechami osobowości.

 

Kierunek przyszłościowy, ale…

Medycyna, stomatologia, filologie obce, prawo i psychologia znalazły się wśród najbardziej popularnych kierunków w tegorocznej rekrutacji. Oblegane było także budownictwo oraz informatyka.

- Na etapie wyboru kierunku studiów rzadko bierzemy pod uwagę nasz temperament, po części dlatego, że nie do końca rozumiemy specyfikę wymarzonej pracy. Znam wiele przykładów z życia, gdzie po ukończeniu studiów okazuje się, że praca, do której przygotowywaliśmy się kilka lat, nie jest dla nas odpowiednia - mówi Anna Szubert, doradca HR i certyfikowany strateg w zakresie personal brandingu, podając przykład dotyczący biotechnologii. Często wybierając takie studia młodzi ludzie myślą, że czeka ich zawód bardzo przyszłościowy, a w dodatku niezwykle interesujący, ciekawe zadania, naukowe odkrycia, udział w projektach. - Po otrzymaniu pracy okazuje się jednak, że pod hasłem odkrycia i innowacje kryje się żmudna praca, wielokrotne, czasem setki, powtórzeń tych samych czynności i „samotność” na stanowisku pracy. Czy osoba, której marzy się praca pełna wyzwań, zmienność zadań i duch pracy zespołowej odnajdzie się na takim stanowisku? Raczej nie - podkreśla Anna Szubert.

 

Przetestuj się

Wybierając kierunek, dobrze jest więc kierować się sytuacją na rynku pracy, ale też brać pod uwagę takie czynniki, jak własny temperament oraz predyspozycje i cechy charakteru. Idealnie jeśli postawimy na przyszłościowy, pożądany przez pracodawców zawód, a jednocześnie tryb pracy będzie współgrał z naszą osobowością. - Skończyłem informatyczne studia, ale nie chciałem pracować wyłącznie stacjonarnie, codziennie przed komputerem - opowiada Paweł, który zarządza projektami w firmie komputerowej. Do jego obowiązków należą częste delegacje w kraju i za granicą. - Lubię być w ruchu, poznawać nowe miejsca i ludzi. Nie ma wtedy mowy o monotonii, a taki charakter pracy, jaki mam, to wszystko mi zapewnia - opowiada.

Nie warto również czekać do obrony pracy magisterskiej, by przekonać się, czy nadajemy się do zawodu. Sprawdzianem naszych predyspozycji mogą być staże, spotkania branżowe i warsztaty, w których będziemy mogli odkryć nasze cechy i popracować nad pożądanymi umiejętnościami. Będąc wolontariuszem, praktykantem czy współpracownikiem firmy jeszcze podczas studiów, możemy bliżej poznać zakres obowiązków i codzienne czynności, które będziemy musieli kiedyś wykonywać.

- Jeśli nasz temperament pcha nas w kierunku ludzi, gdzie podstawą są komunikacja i masa wrażeń, zmienność, burza mózgów, to nie szukajmy pracy, której podstawą są powtórzenia, praca samodzielna, a jedynym kontaktem z naturą będą drobnoustroje zamiast ludzi - radzi Anna Szubert.

Co jeśli studia dawno za nami, a my utknęliśmy w dawno wybranym zawodzie, w którym nie czujemy się najlepiej? W dzisiejszych czasach liczy się elastyczność i umiejętność uczenia się nowych rzeczy, więc może czas pomyśleć o przebranżowieniu.

Oceń artykuł