Porady Rozmowa kwalifikacyjna 5 tematów, których lepiej nie poruszać na rozmowie o pracę
27.08.2014

5 tematów, których lepiej nie poruszać na rozmowie o pracę

27.08.2014
Autor wpisu Katarzyna Klimek-Michno

Fotolia_35515221_Subscription_XL+lekki„Nie mogłem już wytrzymać w poprzedniej firmie”. „Szybko muszę znaleźć pracę, bo mam duży kredyt na dom”. „Mam wątpliwości co do waszej oferty”, „W sumie to nie wiem, czy będę chciał zmienić firmę”. Rzucone z oburzeniem: „A bo Wy rekruterzy to…” albo odwrotnie – przymilne: „jest pan taki profesjonalny”. Rozmowa o pracę to duży stres, więc zdania czasem się plączą, a słowa płyną z ust szybciej niż głowa pomyśli.

Wybierając się na rozmowę kwalifikacyjną, warto pohamować emocje i zbyt dużą ciekawość spraw, które nie są bezpośrednio związane w rekrutacją i potencjalnym pracodawcą. Powściągliwość i panowanie nad spontanicznymi reakcjami są tutaj mile widziane, choć w nerwach przecież różnie to bywa… Przedstawiamy pięć tematów, które lepiej przemilczeć, jeśli chcemy pozytywnie wypaść podczas rozmowy o pracę.

1. Plotki o firmie

Im więcej wiemy o potencjalnym pracodawcy, tym lepiej. Przydają się zarówno informacje merytoryczne (np. o historii firmy, sukcesach, wartościach, strategii itd.), jak i zasłyszane w środowisku opinie. O ile jednak rekrutera będzie interesować nasza wiedza o działalności firmy, tak niesmak mogą wywołać pytania czy komentarze o zabarwieniu plotkarskim. Lepiej więc zostawić dla siebie opowieści zasłyszane przy piwie ze znajomymi i nie próbować dociekać: „Czy to prawda, że….?”

 

2. Błędy byłego pracodawcy

Rekruter z pewnością zapyta nas, dlaczego chcemy rozstać się z poprzednią firmą i jakie mamy dalsze plany zawodowe. Jeśli czujemy, że w aktualnym miejscu pracy nie rozwijamy się, brakuje nam np. większej elastyczności, mobilności czy możliwości pracy w języku obcym – powiedzmy szczerze o naszych oczekiwaniach. Skupmy się jednak na naszych aspiracjach i potrzebach, a nie akcentujmy luk w obecnej firmie. Nie krytykujmy też przełożonego, nie skarżmy się na zarząd, pomińmy firmowe plotki i towarzyskie „układy i układziki”.

 

3. Sprawy rodzinne

Rozmowa kwalifikacyjna to nie jest najszczęśliwszy moment na zwierzenia i powoływanie się na prywatne problemy. Nie ma sensu opowiadać o tym, że mąż jest bezrobotny, rodzina popadła w długi albo mamy duży kredyt do spłacenia, dlatego pilnie potrzebujemy jakiejkolwiek pracy. Taka motywacja nie będzie szczególnie przekonująca dla rekrutera.

 

4. Komentarze o rekruterach

Jeśli mamy za sobą niemiłe doświadczenia rekrutacyjne, to zostawmy je za drzwiami wchodząc na kolejne interview. Głośne wspominanie zachowań innych rekruterów, żarty i nieprzyjemne komentarze na pewno nie zrobią przyjemnego wrażenia na rozmówcy. Podobnie jak przesadne komplementowanie rekrutera, z którym właśnie rozmawiamy, i głośne opiniowanie jego postawy, stylu rozmowy itd.

 

5. Wahanie i niepewność

Jeżeli idziemy na rozmowę kwalifikacyjną nie do końca przekonani, czy faktycznie jesteśmy zainteresowani ofertą i czy chcielibyśmy zmienić pracodawcę – nie dajmy tego po sobie poznać. Skupmy się na merytorycznym aspekcie rozmowy, a emocje spróbujmy odłożyć na bok. Później będzie czas na rozważania, analizę wszystkich „za” i „przeciw” i głośne mówienie o swoich wątpliwościach. Zamiast dzielić się nimi z rekruterem, „wygadajmy się” do kogoś bliskiego.

 

A Wam zdarzyło się powiedzieć coś, co nie zostało dobrze odebrane?

 

Oceń artykuł