4 sygnały, że rozmowa kwalifikacyjna nie idzie w najlepszym kierunku

Kategoria
Rozmowa kwalifikacyjna

Autor wpisu
Katarzyna Klimek-Michno Ocena treści 3.26/5 (19)
Ocena treści 3.26/5 (19)

sygnaly ze rozmowa kwalifikacyjna nie idzie w najlepszym kierunkuKierunek jest jeden – w stronę pracy. Ale droga nie zawsze bywa gładka. Czasem jest wyboiście i pod górkę. Rozmowa kwalifikacyjna wiąże się ze stresem, więc łatwo zgubić wątek albo zboczyć ze ścieżki profesjonalizmu. Ważne jednak, by szybko się zreflektować i wrócić na dobre tory.

 

 

 

  1. Luki w wymaganiach

Rekruter na pewno będzie chciał ustalić, czy nasze kompetencje i kwalifikacje są zgodne z tym, czego oczekuje potencjalny pracodawca. Zwłaszcza, jeśli w CV tylko ogólnikowo zadeklarowaliśmy znajomość np. jakiegoś programu lub języka albo zbyt lakonicznie opisaliśmy zakres obowiązków w poprzednich firmach. Niespełnianie wszystkich kryteriów może nas zepchnąć na boczny tor, ale warto spróbować to zmienić.

Dobrze jest dopytać o to, jak wymogi wyglądają w praktyce. Jeśli na przykład pracodawca wymaga certyfikatu językowego, a my go nie posiadamy, ale świetnie radzimy sobie językowo, to powinniśmy to podkreślić podczas rozmowy – mówi Konstancja Zyzik, koordynator zespołu ds. rekrutacji w Grupie Pracuj.

Zdarza się, że też tak, firmy oczekują bardzo dobrej znajomości języka, a w efekcie język jest używany w pracy sporadycznie. Szkoda więc, żeby został odrzucony kandydat, który spełnia wszystkie inne, kluczowe kryteria. Być może mógłby podszlifować język już w trakcie pracy. Warto zapytać o takie rzeczy podczas rozmowy, zadeklarować chęć nauki, pokazać, że zależy nam na ciągłym rozwoju.

Jeśli nie spełniamy wymogu dotyczącego doświadczenia i nasz staż pracy jest krótszy niż wymagany w ogłoszeniu, to powinniśmy udowodnić jak wiele nauczyliśmy się w tym czasie. Być może wymagane pięć lat doświadczenia wcale nie będą tak ważne w zestawieniu z naszym krótszym, ale bogatym dorobkiem.

 

  1. Wymijające odpowiedzi, schodzenie z tematu

Przysłowiowe owijanie w bawełnę podczas rekrutacji nie ma sensu. Warto zwrócić uwagę, czy nasze odpowiedzi nie są zbyt ogólnikowe i czy dostarczają rozmówcy potrzebnych informacji. Mówmy konkretnie o naszych oczekiwaniach finansowych, wizji rozwoju, obowiązkach w poprzedniej firmie itp. Skupmy się na doświadczeniu zawodowym i umiejętnościach. Zabierajmy głos jedynie w tych kwestiach, które są ważne z punktu widzenia rekrutacji i potrzeb pracodawcy. Nie róbmy dygresji, nie zmieniajmy szybko wątków – w ten sposób odciągamy uwagę od istotnych kwestii. Jeśli zorientujemy się, że zboczyliśmy z tematu, szybko wróćmy na wcześniejsze tory. Warto pamiętać, że czas rekrutacji jest ograniczony i powinniśmy go wykorzystać jak najlepiej.

 

Sprawdź 5 z pozoru łatwych pytań na rozmowie o pracę

 

  1. Faux pas

Jeśli powiedzieliśmy coś, co mogło popsuć wrażenie, postarajmy się naprawić błąd. Nie na miejscu dowcip, krytyczne uwagi pod adresem poprzedniego szefa, nieprofesjonalne pytania o to, jak np. wypadliśmy podczas rozmowy – wszystko to może sprawić, że rozmowa się „rozmyje” i straci właściwy kierunek. Przeprośmy wówczas za emocje i zdenerwowanie. Można wprost powiedzieć, że zależy nam na pracy i się stresujemy. Uważnie słuchajmy pytań i postarajmy się skupić wyłącznie na merytorycznych kwestiach.

 

  1. Krótki czas i zdania, które się „nie kleją”

Jeśli rozmowa trwa kilkanaście minut, to raczej nic dobrego nie wróży. I choć po godzinnej rozmowie, mamy wrażenie, że zostaliśmy „przemaglowani”, to z reguły jest to dobry znak – zainteresowaliśmy rekrutera – mówi Anna Dolot, ekspert HR w firmie ATERIMA.

Aby rozmowa nie trwała tak krótko, dajmy się poznać naszemu rozmówcy – aktywnie słuchajmy, przywołujmy przykłady, odnośmy się do konkretnych sytuacji i zdarzeń.

Niepokojącym sygnałem może być także brak płynności rozmowy – sugeruje ekspert. Co to oznacza? Rozmowa się „nie klei”, zapada krępująca cisza, brakuje płaszczyzny porozumienia. – Może to wynikać ze zbyt małej ilości podawanych przez kandydata informacji, zdawkowych odpowiedzi. Warto pamiętać, że w momencie, w którym rekruter kończy wstęp do rozmowy i przechodzi do zadawania pytań, tak naprawdę mówić powinien głównie kandydat. Z drugiej strony ważne jest, aby odpowiedzi były wyważone. Mile widziane i pozytywnie odbierane są też merytoryczne pytania ze strony kandydata pod koniec rozmowy – podsumowuje Anna Dolot.

 

Żeby uniknąć najczęstszych błędów podczas rozmowy kwalifikacyjnej zwróć szczególną uwagę na:

  1. Dokładne opisanie swoich kompetencji i doświadczenia.
  2. Konkretne i rzeczowe formułowanie zdań.
  3. Uważne słuchanie rekrutera.
  4. Płynność wypowiedzi i gotowość do rozmowy, w tym także do zadawania pytań.

 

A Wam zdarzyły się kiedyś podobne sytuacje?

Oceń artykuł


Narzędzia