10 rzeczy, których nie powinieneś mówić rekruterowi

Kategoria
Rozmowa kwalifikacyjna

Autor wpisu
Katarzyna Klimek-Michno Ocena treści 4/5 (5)
Ocena treści 4/5 (5)

Fotolia_106223408_Subscription_XL_lekkiSchludny wygląd, profesjonalny ubiór i mowa ciała – to wszystko ma znaczenie podczas rozmowy rekrutacyjnej, ale największą siłę rażenia mają nasze słowa. Od tego, co i jak powiemy, zależą nasze dalsze losy. Sprawdź, kiedy milczenie jest złotem i dowiedz się, czym zastąpić niefortunne stwierdzenia oraz pytania.

 

1. Nie narzekaj na obecnego/poprzedniego pracodawcę

Rekrutera na pewno będą interesować motywy Twojego rozstania z firmą lub powody, dla których chcesz zmienić obecną pracę. Postaraj się je przedstawić w sposób rzeczowy i spokojny. Nawet jeśli chodzi o różne błędy pracodawcy, nie krytykuj firmy, nie narzekaj na szefa i nie komentuj. Zamiast wyliczać negatywne określenia i epitety na temat innych, skup się na sobie. Co to oznacza? Powiedz, na czym Tobie zależy i co Ty cenisz w miejscu pracy. Zamiast mówić, że np. szef był nieprofesjonalny i hamował Twój rozwój, powiedz, że zależy Ci, aby poszerzać swoje kompetencje, stale pogłębiać wiedzę itd.

Często kandydaci mają świadomość, że nie powinni narzekać na pracodawców, ale i tak nie potrafią się powstrzymać. Mówią wprost: „wiem, że nie powinienem, ale jednak chciałbym powiedzieć…”. I zaczynają wylewać swoje żale i frustracje – mówi Konstancja Zyzik, koordynator zespołu ds. rekrutacji w Grupie Pracuj. – Dla rekrutera to sygnał, że kiedyś w podobny sposób kandydat może opowiadać o nowym miejscu pracy. Doradzam więc mówić o powodach odejścia, ale w sposób taktowny, delikatny. Warto wspomnieć o zaletach pracy w byłej firmie i pozytywnych doświadczeniach, ale zaznaczyć, że mimo to podjęliśmy decyzję o odejściu – mówi Konstancja Zyzik.

 

2. Nie mów, że Ci wszystko jedno

Zdarzają się kandydaci, którzy mówią, że nie ma dla nich znaczenia, w jakiej firmie będą pracować. Twierdzą, że jest im obojętne, czy to będzie duża firma czy mała. Nieważne, jaki ma profil, jaką działalność prowadzi. Nie skupiają się w ogóle na kulturze organizacyjnej i firmie, a jedynie na zakresie obowiązków, zadaniach i ofercie finansowej – opowiada Konstancja Zyzik.

Bardzo często rektuterzy pytają podczas rozmowy: „dlaczego nasza firma?”, „dlaczego chciał(a)by Pan/Pani tutaj pracować?”. Warto więc dowiedzieć się jak najwięcej o potencjalnym pracodawcy i przygotować merytoryczne argumenty. Świadczy to bowiem o motywacji i zaangażowaniu przyszłego pracownika.

Firmy coraz bardziej doceniają kandydatów, którzy są zdeterminowani, by pracować właśnie dla tej wybranej marki i są świadomi swojego wyboru. Postawa w stylu „byle pensja się zgadzała” wywołuje negatywne wrażenie – podkreśla Konstancja Zyzik.

 

3. Nie użalaj się nad sobą

Bądź naturalny i autentyczny, ale nie dziel się z rekruterem niepotrzebnymi szczegółami albo myślami, które lepiej zachować dla siebie. Mówiąc np. o swoich niepowodzeniach czy największych trudnościach w byłej pracy, nie obwiniaj się i nie bądź dla siebie zbyt krytyczny. Nie mów, że martwisz się, że nie uda Ci się czegoś nauczyć, osiągnąć, że sobie nie poradzisz itd.

Szczerość jest w cenie, ale czasem kandydaci za bardzo uzewnętrzniają swoje emocje – przyznaje przedstawicielka Grupy Pracuj.

 

4. Nie używaj nieprofesjonalnych określeń

Podczas rozmowy o wynagrodzeniu, nie mów, ile chcesz zarabiać „na rękę”, tylko operuj pojęciami: netto i brutto. Nie używaj też potocznego slangu typowego dla Twojej branży – w najlepszym wypadku rekruter uzna go za niestosowny, w najgorszym – w ogóle nie zrozumie, o czym mówisz.

 

5. Nie przepraszaj za swoje oczekiwania

Eksperci uczulają, by nie tłumaczyć zbyt wnikliwie, dlatego oczekujemy takiej, a nie innej pensji. Nie mówmy o kredycie we frankach, zaręczynach i ślubie w przyszłym roku, remoncie domu czy kłopotach finansowych w rodzinie.

Jeśli kandydat mówi, że nie chce schodzić poniżej jakiejś kwoty i powołuje się na swoje doświadczenie zawodowe, to brzmi to racjonalnie i wystarczająco. Szczegóły możemy zostawić dla siebie – radzi Konstancja Zyzik.

 

6. Nie pytaj, jak ci poszło

„Jak wypadłem?”, „Dobrze mi poszło?”, „Przeszedłem dalej?” To pytania, które często zadają kandydaci bardzo otwarci i ekspresyjni. Zadawanie ich w trakcie spotkania rekrutacyjnego jest nieprofesjonalne. Warto więc powściągnąć emocje i ciekawość.

 

7. Nie cytuj CV

Zdarza się, że kandydaci podczas rozmowy czytają swoje CV. Sprawiają wówczas wrażenie nieprzygotowanych, nie pamiętających, o czym chcieli powiedzieć – twierdzi Konstancja Zyzik. Cytowanie swojego CV na spotkaniu rekrutacyjnym nie jest dobrym pomysłem.

 

8. Nie neguj pytań rekrutera

„Po co mnie Pani o to pyta?”, „Czy to takie ważne?”, „A jakie to ma znaczenie?”. Tego typu pytania, wypowiedziane przez kandydata ironicznym lub niecierpliwym tonem, wywołują niekorzystne wrażenie. Jeśli coś wydaje nam się niezrozumiałe, możemy poprosić o doprecyzowanie. Nie negujmy jednak pytań rekrutera i nie podważajmy ich sensu. Uwaga! Wyjątek stanowią pytania łamiące prawo i dyskryminujące np. ze względu na płeć. Wówczas możemy nie udzielać takich informacji.

 

9. Nie zdradzaj poufnych informacji

Zanim przystąpisz do rekrutacji, zastanów się, jakimi informacjami możesz podzielić się z rekruterem. Jeśli bez skrępowania będziesz opowiadać o rotacji w aktualnym miejscu pracy, realizowanych projektach i planach rozwoju, możesz wzbudzić podejrzenia i wątpliwości. Być może kiedyś, bez skrupułów, będziesz opowiadać o nowym pracodawcy? Rekruterzy obawiają się osób, które nie chronią interesów swojej firmy.

 

10. Nie mów, że nie masz pytań

Warto zadawać rekruterowi pytania, starać się uściślić i doprecyzować kwestie, które są dla nas ważne, np. dotyczące zakresu obowiązków. Brak jakiegokolwiek pytania odbierany jest jako brak motywacji.

Kandydat sprawia też wrażenie nieprzygotowanego – wyjaśnia Konstancja Zyzik.

 

Zdarzyło się Wam, w stresie, któreś z tych zachowań? Jak z nich wybrnęliście?

Oceń artykuł


Narzędzia