Rekrutacja jak z horroru, czyli co powinno się zmienić

Autor wpisu
Katarzyna Klimek-Michno
Autor wpisu Katarzyna Klimek-Michno

Funky girl.Jest oferta pracy! Bardzo ciekawa! Idziesz na rozmowę kwalifikacyjną, ale czujesz się podczas niej tak, jakbyś był jednym z bohaterów horroru, w którym straszy Cię rekrutujący albo jakbyś oglądał komedię, w trakcie której nie wiadomo, czy się śmiać czy płakać. Happy endu nie ma. Pojawia się za to rozczarowanie i frustracja. Dzisiaj wyliczamy, co powinno się zmienić, aby zakończenie było bardziej optymistyczne.

 

Przygotowujesz się do rozmowy, niecierpliwie oczekujesz spotkania i pojawiasz się punktualnie o wyznaczonej porze. Niestety o rektuterze nie możesz powiedzieć tego samego. Spóźnia się, a kiedy przychodzi grubo po czasie, to zachowuje się tak, jakby był myślami nieobecny albo jest tak zniecierpliwiony, że popędza Cię, wchodzi w zdanie i przerywa odpowiedzi. Nie sposób dowiedzieć się od niego czegoś więcej o firmie. Na pytanie o zakres obowiązków, stanowisko czy dokładne warunki zatrudnienia – bezradnie rozkłada ręce. Daje kandydatowi zadanie do rozwiązania, ale sam nie zna na nie odpowiedzi. Padają też niestosowne pytania, niemające żadnego znaczenia dla pracy na wybranym stanowisku. Rekruter nie wie, kiedy będą wyniki rekrutacji. Obiecuje, że wyśle informację zwrotną, ale nie dotrzymuje słowa.

Zdarzyło się Wam coś takiego?

Scenariusze rekrutacyjnego horroru mogą być rozmaite. Efekt jednak zawsze jest ten. Żal i frustracja kandydata oraz poczucie straconego czasu.

 

Jak być powinno …

Większość firm (73 proc.) twierdzi, że dba o relacje z kandydatami, jednak innego zdania są sami kandydaci. 68 procent z nich uważa, że pracodawcy nie interesują się opiniami – tak wynika z badania dotyczącego candidate experience.

Tymczasem kandydaci oczekują przede wszystkim przejrzystej komunikacji. Chcą wiedzieć, jaki jest ich status w procesie rekrutacyjnym i dostawać informacje zwrotne. Badanie pokazuje, że aż 73 proc. kandydatów nigdy nie otrzymało wyjaśnienia, dlaczego nie zostało zatrudnionych.

 

Da się? Da się!

Choć przyjazna rekrutacja nie jest czymś powszechnym, to jednak można znaleźć sporo przykładów dobrych praktyk.

W ogłoszeniu zawsze podajemy bezpośredni kontakt do rekrutera. Można zadzwonić lub napisać i dopytać o nurtujące kwestie – opowiada Agata Błaszkiewicz, dyrektor działu HR w firmie Colliers International, która należy do Koalicji na rzecz Przyjaznej Rekrutacji, zrzeszającej przedsiębiorstwa z różnych branż.

Kandydat, po przesłaniu aplikacji, otrzymuje potwierdzenie odbioru i informacje o procesie rekrutacyjnym oraz jego etapach. Pozostajemy w kontakcie również z kandydatami, którzy nie otrzymali propozycji zatrudnienia. Nie wszyscy chcą usłyszeć informację zwrotną na swój temat, ale zainteresowanym dajemy taką możliwość. Otrzymują oni od rekrutera informację o powodach odrzucenia danej kandydatury.

 

Podobne zasady wyznaje firma ISOLUTION, która od niedawna jest członkiem Koalicji na rzecz Przyjaznej Rekrutacji, jednak w krótkim czasie udało się jej wprowadzić kilka nowych rozwiązań z zakresu rekrutacji oraz polepszyć te, które do tej pory obowiązywały.

Tym, co uważamy za podstawę dobrych praktyk w procesie polityki zatrudnienia, jest informacja zwrotna dla kandydatów aplikujących do naszej firmy. Każda osoba, która przesyła do nas swoje CV otrzymuje podziękowanie za zainteresowanie naszą ofertą. Zaproszenia na rozmowy kwalifikacyjne odbywają się telefonicznie, a kandydat zawsze jest powiadamiany o wyniku rozmowy – tłumaczy Małgorzata Skibowska, specjalista ds. komunikacji marketingowej w ISOLUTION.

Zanim kandydat zdecyduje się startować w rekrutacji, może się dokładnie zapoznać z oczekiwaniami potencjalnego pracodawcy. Na stronie internetowej firmy znajduje się zakładka Kariera, w całości poświęconą temu, jacy kandydaci są poszukiwani, co można zyskać wybierając firmę i jak dokładnie wygląda proces rekrutacji.

Przeprowadzając rekrutację, dbamy o jej wysoką jakość i prowadzimy rozmowy w taki sposób, by kandydat mógł czuć, że jest ona merytoryczna i faktycznie sprawdza jego kompetencje potrzebne na danym stanowisku – opowiada Małgorzata Skibowska, dodając, że firma nie podaje powodów negatywnych decyzji, ale kandydat zawsze ma możliwość uzyskania dodatkowych informacji, jeśli tylko mu na tym zależy.

A jakie są Wasze doświadczenia rekrutacyjne?

 

Więcej o błędach, które popełniają firmy podczas rekrutacji, znajdziecie na blogu blogera i coacha, Michała Pasterskiego. Sprawdźcie, na co jeszcze zwracać uwagę w trakcie poszukiwania pracy i spotkań z potencjalnymi pracodawcami: http://michalpasterski.pl/2014/06/7-bledow-ktore-popelniaja-pracodawcy-podczas-rekrutacji/

3 (1)

 

O wyzwaniach związanych z procesem rekrutacji rozmawiamy w czasie „Tygodnia z przyjazną rekrutacją”, organizowanego w dniach 2-6 czerwca 2014 r. przez Pracuj.pl.

x-default

Oceń artykuł


Narzędzia