Między starą a nową pracą. 4 sposoby na ogarnięcie procesu zmiany

Kategoria
Życie zawodowe

Autor wpisu
Katarzyna Klimek-Michno Ocena treści 5/5 (1)
Kategoria: Życie zawodowe
Ocena treści 5/5 (1)

Lada dzień zaczynasz pracę w nowej firmie. Taka zmiana zawsze wywołuje dużo emocji. Podekscytowanie miesza się ze stresem. Trzeba pozamykać dawne sprawy, pozałatwiać nowe, a czasu tak niewiele. Dodatkowo, nowa praca może wywołać małą rewolucję w życiu prywatnym. Jak to wszystko ogarnąć? Podpowiadamy, co pomaga w dobrej organizacji.

Zmieniając miejsce zatrudnienia, trzeba zadbać o różne formalności zarówno w firmie, z której odchodzimy, jak i tej, do której dopiero idziemy. Pożegnać się z obecnym pracodawcą i z zespołem. Przekazać obowiązki naszemu zastępcy. Zrobić porządek w rzeczach i w firmowym komputerze. Spakować rzeczy osobiste, których przez lata mogło się nagromadzić naprawdę sporo. Czasem konieczne jest jeszcze domknięcie jakiegoś projektu, dokończenie ważnych zadań.

Jednocześnie, przed nami wizja nowych wyzwań, być może jakieś wstępne szkolenia, rozpoczęcie kursu, pomocnego we wdrożeniu się na nowym stanowisku. Dodatkowo formalności – badania lekarskie, dostarczanie potrzebnych dokuemtów, zapoznawanie się z regulaminami, podpisanie umowy. Wszystkiego dużo, a czasu mało.

Zmiana pracy to też często zmiana rytmu dnia i konieczność innego podziału domowych obowiązków. Bo np. praca będzie miała charakter zmianowy, będzie wiązała się z częstszymi wyjazdami służbowymi albo firma mieści się w zupełnie innej części miasta i już nie zdążymy odebrać dziecka z przedszkola. Jeśli do tej pory pracowałeś w mniejszym wymiarze godzin i zaczynasz pracę na pełny etat, to wszyscy domownicy też na pewno odczują różnicę.

W takich sytuacjach dobra organizacja to podstawa. O czym warto pamiętać? Co bywa pomocne? Oto kilka wskazówek:

1. Zrób plan działania i ustal priorytety

Sama myśl o zmianach i rzeczach do zrobienia może działać paraliżująco. Zamiast wyobrażać sobie najgorsze, skup się na konkretach i uszczegółowieniu tematu. To pomoże Ci, krok po kroku, przejść przez ten etap. Zastanów się, co konkretnie musisz zrobić i kiedy. Oszacuj czas potrzebny na wykonanie poszczególnych czynności i przygotuj grafik.

Wyznacz zadania priorytetowe – takie, które są najistotniejsze i muszą zostać wykonane w pierwszej kolejności. Nie zapomnij też o zaplanowaniu zadań mniej ważnych, ale też koniecznych do wykonania w dalszej kolejności. Zadania możesz przyporządkować do różnych kategorii, np. „praca”, „nowa firma”, „dom”, „rozwój”, „zakupy”, „sprawy papierowe” itd.

Wyposaż się w narzędzia, które ułatwiają planowanie. Notesy, plannery, kalendarze, aplikacje w telefonie – to pomocne rekwizyty, które pozwalają zapanować nad chaosem i uporządkować sprawy. Dzięki nim będziesz też mógł kontrolować sytuację – zaznaczać zadania już wykonane, śledzić terminy, zapisywać rezultaty działań, wyciągać wnioski i robić kolejne plany.

2. Uważaj na multitasking

Wielozadaniowość – to pojęcie, które faktycznie dobrze pasuje do etapu, w którym się znajdujemy. Dużo zadań trzeba wykonać w tym samym czasie. Mimo wszystko, warto zadbać o odpowiednią kolejność. Nasza efektywność i szybkość wcale nie wzrośnie, jeśli np. w „starej” firmie będziemy przygotowywać ważną prezentację dla klienta, ale stale będziemy się od niej odrywać, żeby równocześnie zajmować się czymś dla „nowej” firmy.

3 zasady work-life balance, których lepiej nie łamać

3. Rozmawiaj z najbliższymi, ale nie staraj się zadowolić wszystkich na raz

Twoja nowa praca to zmiana również w ich życiu. Warto więc wzajemnie wspierać się, rozmawiać o swoich obawach, wątpliwościach, szukać wspólnie rozwiązań i budować kompromisy. Tak, żeby nikt nie czuł się samotny i przytłoczony zmianą oraz nadmiarem obowiązków.

Zmieniając pracę, zwłaszcza na bardziej absorbującą czy czasochłonną łatwo wpaść w pułapkę zaprzeczania. Przekonujemy wszystkich dookoła, że nic się nie zmieni, że wszystko będzie po staremu. No właśnie nie będzie. Im wcześniej my i nasze otoczenie uzmysłowimy to sobie, tym lepiej. Będziemy mogli wówczas wspólnie wypracować nowe rozwiązanie i pozbyć się nierealnych oczekiwań względem siebie. Może się okazać, że np. na początku, w wirze nowych obowiązków, ucząc się nowych zadań, nie będziemy mieli już tyle czasu, co dawniej, nie będziemy mogli czegoś robić w takim samym stopniu itd. Być może będzie to tylko stan przejściowy i chwilowa rewolucja, a wszystko się ustabilizuje i wróci do normy, gdy wdrożymy się na nowym stanowisku. Ale nasi najbliżsi również powinni o tym wiedzieć.

4. Daj sobie pomóc

Te osoby, które pracują dorywczo, a jednocześnie dużo zajmują się domem i wychowywaniem dzieci mogą też wpaść w pułapkę perfekcjonizmu. Zaczynając pracę na pełny etat, za wszelką cenę chcą udowodnić, że sami świetnie sobie radzą. Takie myślenie potrafi być zgubne. Wpadniemy we frustrację, jeśli zauważymy, że nie wyrabiamy się ze wszystkimi obowiązkami. Poczujemy się złymi pracownikami i złymi rodzicami, gdy odkryjemy, że nie umiemy być zaangażowanym na sto procent każdego dnia. Warto stawiać wobec samego siebie realne wymagania i nie bać się prosić bliskich o pomoc.

A Wam jak udało się przebrnąć przez ten etap?

Oceń artykuł


Narzędzia