Masz siedzącą pracę? 4 sposoby na więcej ruchu

Kategoria
Życie zawodowe

Autor wpisu
Agnieszka Dobosz
Kategoria: Życie zawodowe

Jedno z badań przeprowadzonych kilka lat temu przez amerykańskich lekarzy udowodniło, że osoby, które siedzą ponad 6 godzin dziennie są o 40% bardziej narażone na śmierć w ciągu najbliższych 15 lat niż te, które w pozycji siedzącej spędzają mniej niż 3 godziny. Szokujące? Niekoniecznie. W końcu to, że siedząca praca biurowa jest bardziej szkodliwa dla zdrowia, niż mogłoby się wydawać, wiemy wszyscy od dawna. Codziennie obciążamy nasze kręgosłupy długim siedzeniem, oczy wpatrywaniem się w monitor komputera czy nadgarstki używaniem klawiatury i myszki.

Czy jednak robimy coś, aby negatywne skutki tego rodzaju pracy chociaż trochę zniwelować? Jeśli nie, czas to zmienić!

Mamy dla Was kilka sprytnych pomysłów na więcej zdrowego ruchu – nawet gdy siedzący tryb pracy mu nie sprzyja. Nie martwicie się, nie każemy Wam drastycznie zmieniać planu dnia i codziennie biegać na basen!

1. Zwróć uwagę jak siedzisz i … wstań!

Siedząc przez wiele godzin przy biurku, powinniśmy zadbać o to, jak wygląda nasze krzesło i co za tym idzie postawa w czasie pracy. Często zbyt mocno pochylamy się w stronę komputera lub odwrotnie – zsuwamy się na krześle, zapominając zupełnie o kręgosłupie. Dlatego przyjrzyjmy się krytycznie naszemu biurowemu fotelowi, ustawieniu ekranu i ułożeniu klawiatury.

Siedzisz już wyprostowany? Dobrze! Jednak nawet teraz nie wolno zapominać o … wstawaniu. Wstanie z krzesła, zwykłe przeciągnięcie się czy kilka skłonów już odciążą kręgosłup.

Kilka słów o prawidłowej postawie i najprostszych ćwiczeniach:

2. Rusz na wycieczkę po biurze

Nawet siedząca praca wymaga co jakiś czas wstania z krzesła. Chodzimy przecież na kawę czy na spotkania. Nawet jeśli kuchnia jest tuż za rogiem, a spotkanie masz w pokoju obok, wykorzystaj okazję, aby się rozprostować i przespacerować – najlepiej nadkładając drogi.

Świetnym sposobem na ruch jest też oczywiście chodzenie po schodach. Nie praktykujmy go tylko w czasie ćwiczeń przeciwpożarowych albo jako sposób na zabicie wyrzutów sumienia w Tłusty Czwartek. Nawet jeśli nie jesteś w stanie codziennie wspiąć się po schodach do biura (w końcu pracujący na dziesiątym piętrze mogą mieć z tym problem), wjedź windą dwa piętra niżej, a resztę przejdź.

3. Organizuj spotkania w ruchu

Genialnie prostym pomysłem na ruch są też spotkania … chodzone. Jeśli nie musisz mieć przy sobie tony dokumentów albo pokazywać prezentacji, a spotkanie nie jest ściśle tajne i odbywa się w kameralnym gronie dwóch czy trzech osób, zorganizujcie je w ruchu. Najlepiej – szczególnie wiosną czy latem – wyjść z budynku i przejść się po okolicy, jednocześnie rozmawiając. Gwarantujemy – taki sposób może zrodzić więcej ciekawych pomysłów niż długa sesja w dusznej sali konferencyjnej.

4. Rowerem albo na piechotę

Niemal każdy z nas długie godziny spędza na dojazdach do pracy – i to też głównie siedząc lub stojąc: w samochodzie, autobusie czy tramwaju. Dlatego jeśli pogoda i odległość sprzyja, warto pomyśleć o dojazdach na rowerze. Szczególnie że coraz więcej firm dostrzega dzisiaj swoich „rowerowych” pracowników i zapewnia stojaki na rowery czy możliwość wzięcia prysznica w pracy (tak jest na przykład w Grupie Pracuj). Jeśli rower z różnych przyczyn odpada, a odległość od domu do pracy wyklucza pokonywanie jej całkowicie na piechotę, rozwiązaniem może być porzucenie autobusu 2 przystanki wcześniej i pokonanie pozostałej drogi na piechotę. Dzięki temu nie tylko się obudzimy (skuteczniej niż kawą!), lecz także zaliczymy codzienną porcję ruchu.

Macie siedzącą pracę? Jak dbacie o to, aby codziennie mieć trochę ruchu?

Oceń artykuł


Narzędzia