Porady Kariera i rozwój Słowa mają moc, czyli jak mówić o swoich porażkach
04.05.2021  | 6 min czytania

Słowa mają moc, czyli jak mówić o swoich porażkach

04.05.2021  | 6 min czytania
Autor wpisu Pracuj.pl
Ocena treści
(5)

Atuty i mocne strony łatwo wyeksponować w CV, w kilkuzdaniowym podsumowaniu zawodowym. A co z tymi doświadczeniami, które nie napawają nas dumą i wiążą się z niepowodzeniami czy zawirowaniami w karierze? Słowa mają moc, podobnie jak nasze nastawienie – to od nich zależy to, jak zobrazujemy wyzwania. O języku, opowieści, pandemii i budowaniu historii zawodowej rozmawiamy z dr Joanną Wryczą-Bekier, autorką książek, które pomagają lepiej mówić i pisać.

Na skutek pandemii wiele osób musiało porzucić wcześniejsze plany, niektórzy stracili pracę, projekty, zlecenia...Inni musieli się przekwalifikować bądź zmienić branżę. Jak o tym pisać w dokumentach aplikacyjnych albo w swoim BIO? Jak opowiadać o tych doświadczeniach podczas rekrutacji?

Joanna Wrycza-BekierMyślę, że te różne problemy i negatywne doświadczenia w pandemii stały się w dużym stopniu doświadczeniem wspólnym. Wiele osób znalazło się w podobnej sytuacji, wielu boryka się z takimi samymi trudnościami. To sprawia, że pojawia się otwartość i zrozumienie. Nie są to tematy tabu, ponieważ stały się bliskie nam wszystkim. Nasz język stał się bardziej empatyczny i emocjonalny. Widać to choćby w przekazach reklamowych, w których mówi się wprost o emocjach i trudnościach, a nie kreuje sztucznego, lukrowanego obrazu. Dlatego na swoje niepowodzenia warto spojrzeć z szerszej perspektywy, uwzględniającej właśnie niespodziewane okoliczności zewnętrzne. Mimo starań i zaangażowania nie wszystkim w pandemii udaje się realizować plany i osiągać cele. Jeśli chcemy o tym opowiedzieć albo jesteśmy pytani o powody zmian, przerwane przedsięwzięcia, niedokończone projekty czy przyczyny bezrobocia, to skupmy się na pokazaniu, jak radziliśmy sobie z przeszkodami. Walka z przeciwnościami losu to przecież rdzeń każdej opowieści. Tej literackiej, ale i życiowej. Udowodnijmy za pomocą słów, że wydobywaliśmy z siebie wewnętrzne siły, by sprostać wyzwaniom. Byliśmy cierpliwi i wytrwali. Wyciągnęliśmy wnioski na przyszłość. Mimo trudnej sytuacji udało nam się zdobyć nowe umiejętności. Odkryć w sobie coś, o co się nawet nie podejrzewaliśmy, i poczuć się dzięki temu silniejszym, bardziej doświadczonym.

Jak radzić sobie z lękiem przed zmianą?

Jakie słowa wzbudzą zaufanie i pokażą naszą pasję, energię do działania i dobre cechy charakteru, mimo że za nami burzliwe zmiany zawodowe, okres bezrobocia, trudne początki w nowej branży?

Warto posługiwać się czasownikami w stronie czynnej - zdania wówczas stają się naturalne, lekkie., a my prezentujemy się jako osoby aktywne, zdecydowane. Do dynamicznych czasowników mówiących o zmianie należą m.in. "przeobrażać", "przekształcać", "zmieniać", "udoskonalać", "rozwijać", "modyfikować", "ulepszać". Czasowniki bardziej przekonująco niż przymiotniki opisują nasze umiejętności. Zamiast mówić: "jestem kreatywny", lepiej powiedzieć: "tworzę autorskie szkolenia", zamiast "jestem otwarty" - "dobrze odnajduję się w dużych projektach". Dzięki takim zabiegom rozmówca może sobie nas wyobrazić w danej sytuacji. W kontekście tego, co się wydarzyło, na pewno warto zastosować czasowniki pokazujące osiągnięcie danego celu, np. "dostarczyć", "zrobić", "zrealizować", "nauczyć się". A więc w swojej opowieści bardziej skupiajmy się na tym, co zrobiliśmy, a nie na ogólnikowym przedstawieniu, kim jesteśmy. Warto unikać stosowania odczasownikowych rzeczowników zakończonych zwykle na –anie/-enie - wywołują wrażenie, że osoba, która się nimi posługuje, nie miała wpływu na działanie, była bierna. Zamiast mówić: "realizowanie projektu", lepiej powiedzieć "zrealizowałem projekt". W kontekście niełatwych doświadczeń przydadzą się słowa podkreślające wdzięczność, np. "zrozumiałem", "doceniłem", "przewartościowałem", "nauczyłem się", "usprawniłem", "odkryłem", "osiągnąłem".

Jak opowiadać o sobie, czyli storytelling w praktyce

Na swojej stronie Poradnik Pisania wspomina Pani o gramatyce doświadczenia. Na czym ona polega?

„Gramatyka każdego języka jest teorią ludzkiego doświadczenia. Nie tyle więc znamy świat, ile sposób, w jaki nasza gramatyka go przedstawia ” – pisał Michael Halliday, autor tej teorii. Chodzi o to, że gdy chcemy opisać jakieś doświadczenie, wybieramy określone słowa. Według Hallidaya rzeczywistość składa się z procesów, które wyrażamy za pomocą sześciu typów czasowników. Mogą to być m.in. czasowniki materialne (używamy ich, gdy chcemy np. opisać osiągnięcia i działania, dla przykładu: "pokonać", "sprzedać") czy mentalne (odnoszące się do emocji, podkreślające nasze zaangażowanie, np. "wierzę", "chcę", "pragnę"). Warto dobrać je tak, by pasowały do naszych celów, a więc mówić o osiągnięciach, korzystając z czasowników materialnych, a o wartościach – za pomocą mentalnych. Naukowcy dostrzegli też szczególną rolę czasowników wyrażających ruch. Uczestnicy pewnego badania usłyszeli zdania, które zawierały takie czasowniki, jak "chwyciłem” czy "kopnąłem". Okazało się, że pobudzają one fragment mózgu odpowiedzialny za wybrane części ciała (np. rękę, nogę). A zatem, gdy wyobrażamy sobie jakąś czynność motoryczną, sprawniej wykonujemy ją później w rzeczywistości. Możemy używać takich czasowników jako metafor, opowiadając swoją historię zawodową, np. "przyspieszać", "nabierać tempa", "intensyfikować", „uruchomić”. To pozwoli innym zrozumieć nasze działania i wytworzyć ich obraz w wyobraźni.

Siła przekazu, czyli jak uprościć język firmowy?

Porażka - to słowo ma negatywny wydźwięk i rodzi skojarzenia z przegraną. "Niepowodzenia", "trudne lekcje", "wyzwania" - nie tylko brzmią łagodniej, lecz także niosą inny ładunek emocji...Na pewno dużo zależy od naszego nastawienia, samooceny, odporności psychicznej. To, co o sobie myślimy, znajduje odzwierciedlenie w słowach, którymi się posługujemy. Jakie sformułowania będą wzmacniające, a co nie pozwoli w konstruktywny sposób opisać samego siebie?

Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że pisząc lub mówiąc o czymś, wysuwamy to na pierwszy plan. Sprawiamy wrażenie, że w świadomości odbiorcy to istnieje i jest ważne. Już starożytni twierdzili, że nie powinno się przywoływać kontrargumentów bez potrzeby. Dlatego warto się zastanowić, o których działaniach chcemy powiedzieć i czy rzeczywiście potrzebujemy wspominać o niepowodzeniach. Oczywiście, gdy zostaniemy o nie zapytani, nie unikajmy odpowiedzi, jednak radziłabym skupić się na pozytywnych efektach zmiany i wskazaniu, jak udało się rozwiązać problem, naprawić błąd, znaleźć wyjście z trudnej sytuacji. Nie chodzi o to, żeby coś ukrywać i zatajać. Od doboru słów i ich kolejności będzie jednak zależeć, co wychwyci i zapamięta nasz rozmówca. Na pierwszy plan wysuńmy zatem pozytywne skutki doświadczeń. Unikajmy takich słów jak "ograniczenia", "blokady", "klęska", "porażka". Pułapką jest też słowo "nie" – zamiast mówić o tym, czego "nie udało się zrobić", sięgnijmy po język korzyści i pokażmy to, co mimo wszystko udało się osiągnąć. Słowo "nie" pełni też rolę budulca innych wyrazów, np. "niewiele", "nieważny", "nieumiejętny", które brzmią pesymistycznie i budzą skojarzenia np. z deficytem, słabościami. Dobrze je więc zastąpić bardziej neutralnymi odpowiednikami, np. niewiele – mało, nieważny – poboczny, nieumiejętny – amatorski. Ten ciemniejszy obraz porażki lepiej oddalać, a przybliżać jasną wizję osiągnięć. Mówiąc czy pisząc o swoich doświadczeniach, możemy tworzyć obraz bogaty np. w kolory, dźwięki - i oddziaływać dzięki temu na wyobrażenia rozmówcy. Warto też zwracać uwagę na to, do których zmysłów nasz rozmówca często się odwołuje. Czy jest to np. wzrok ("Widzę jasne strony"), czy może słuch ("Brzmi to ciekawie")? Te drobne sygnały mówią bardzo wiele o sposobie myślenia i spojrzeniu na świat. Jeśli zauważysz, który zmysł przeważa w wypowiedziach drugiej osoby, możesz się do niej dopasować i zyskać sympatię. Radzę natomiast uważać na słowo "ale", ponieważ osłabia ono wszystkie słowa, które przed nim się znajdują. "Projekt powiódł się, ale..." - taka konstrukcja sprawia, że słuchacz bardziej koncentruje się na tym, co nastąpi po "ale", niż na ważnej informacji, jaką jest udany projekt. W opowiadaniu o swojej historii zawodowej nie chodzi o udawanie, że znaleźliśmy proste i jasne rozwiązania, jeśli była to dla nas trudna, wymagająca droga. Zawsze jednak - nawet z trudnych sytuacji - da się wyciągnąć jakieś pozytywne aspekty, niosące przełom w życiu. Warto więc pokazać kontrast - jak sytuacja wygląda przed i po danym wydarzeniu. Puentą może być satysfakcja z tego, że podołaliśmy wyzwaniu, i wdzięczność za możliwość wykorzystania swoich talentów w innej roli, w nowym miejscu, a także otrzymane od innych wsparcie i życzliwość.

Utrata pracy - jak pomóc sobie i bliskim?

Zmieniając zawód i zdobywając nowe kwalifikacje, dopiero uczymy się i rozpoczynamy pewien rozdział w swoim życiu. Jak możemy wzmocnić nasz wizerunek podczas rozmowy z rekruterem czy pracodawcą?

Nawiążmy do wymagań, najlepiej używając terminów kluczowych z ogłoszenia o pracy, a następnie wyjaśnijmy je własnymi słowami, np. "Potrafię dobrze się zorganizować" – a więc odróżnić to, co ważne od tego, co mniej istotne i ustalać priorytety". Jeśli jest to dla nas nowy obszar, to skupmy się na entuzjazmie i emocjach, by pokazać nasz zapał do działania. W tym pomogą nam czasowniki mentalne, o których wspomniałam wcześniej. Z kolei dzięki czasownikom wyrażającym ruch i zmianę odniesiemy się do dotychczasowych doświadczeń i pokażemy, jak możemy je wykorzystać w nowym miejscu. Nawet jeśli nie są one bezpośrednio związane ze stanowiskiem, o które się ubiegamy, na pewno w jakimś stopniu możemy je przenieść na nowy grunt. Pamiętajmy, że w słowach można usłyszeć lęk, wahanie (np. prawie, być może, mniej więcej), ale też radość, otwartość i gotowość do nauki oraz pozytywne nastawienie.

Jak wzmacniać odporność psychiczną?

Dr Joanna Wrycza-Bekier - trenerka biznesu; autorka siedmiu książek, które pomagają lepiej pisać, m.in. Magia słów, Fast Text, Webwriting oraz wielu artykułów na temat języka internetowego i branżowego. Bada teksty internetowe, literackie i reklamowe. Jej blog Poradnik Pisania (http://poradnikpisania.pl), istniejący od 2011 roku, ma kilka tysięcy czytelników, których łączy pasja pisania.

Kreator CV: stwórz za darmo w 3 prostych krokach skuteczne i profesjonalne CV
Stwórz CV
Oceń artykuł