Porady Kariera i rozwój Jak pogodzić życie zawodowe z macierzyństwem?
05.11.2018 | 4 min czytania

Jak pogodzić życie zawodowe z macierzyństwem?

05.11.2018 | 4 min czytania
Autor wpisu Pracuj.pl
Ocena treści
(5)

Choć wychowywanie dzieci i realizowanie celów zawodowych nie zawsze jest łatwe, łączenie dwóch ról: mamy i pracownika daje satysfakcję i poczucie spełnienia. Ważne, żeby dobrze przygotować się do wyzwań, m.in. poprzez doskonalenie umiejętności organizacyjnych. O codzienności pracującej mamy opowiadają: Dorota – nauczycielka i Alicja – pielęgniarka.   

Co jest najtrudniejsze w byciu jednocześnie mamą i pracownikiem?

Dorota: Pisząc się na macierzyństwo, trzeba liczyć się z tym, że ta „praca” nigdy się nie kończy i zmęczenie jest nieodłącznym elementem życia rodzica. Z drugiej strony, opieka nad małym człowiekiem daje ogrom satysfakcji. Jestem mamą trójki dzieci - trzynastoletniej dziewczynki i dwóch chłopców: ośmiolatka oraz czterolatka - i świetnie czuję się w tej roli. Opieka nad dziećmi i wykonywanie obowiązków zawodowych sprawia także, że ma się mniej czasu dla współmałżonka. Mamy jednak z mężem taką zasadę, że co najmniej raz w miesiącu chodzimy na randkę. Zostawiamy „przychówek” pod opieką dziadków, a sami wybieramy się do teatru, kina albo do jakiejś kameralnej restauracji.

Alicja: Dla mnie największym mankamentem jest deficyt snu. Obecność dzieci sprawia, że trudno mi się wyspać po nocnym dyżurze, a jestem śpiochem. Mimo że mąż opiekuje się bliźniakami, kiedy ja odsypiam, zdarza im się wtargnąć do sypialni, żeby np. pokazać mi rysunek albo opowiedzieć o sytuacji, która przytrafiła się podczas spaceru. Moi pięcioletni chłopcy wykazują nieodpartą potrzebę dzielenia się swoimi spostrzeżeniami i odkryciami. Ale cóż… Lubię spędzać czas z dziećmi, nawet jeśli jestem odrobinę niewyspana.      

Jak wygląda Wasza codzienność? Z pewnością towarzyszy Wam dosyć szybkie tempo...

A: Staramy się z mężem codziennie wieczorem planować kolejny dzień. Raczej nie robimy tego z większym wyprzedzeniem, bo nasze życie bywa nieprzewidywalne. W dzień roboczy wychodzę z domu ok. 6:30 rano. Mąż albo moja mama budzi chłopaków, podaje im śniadanie i odwozi do przedszkola. Kiedy wracam z pracy, chłopcy są wykąpani i najczęściej leżą w łóżkach. Przed nocnym dyżurem wykonuję większość „pracy domowej”, a po południu mąż „przejmuje” chłopców, żebym mogła zdrzemnąć się przed pracą. Obowiązkami domowymi, takimi jak sprzątanie czy zakupy, dzielimy się sprawiedliwie. Do sklepu jedzie i za miotłę chwyta ten, kto w danej chwili ma to czas. Tak samo jest z gotowaniem. Kiedy obydwoje jesteśmy bardzo zajęci, rzucamy monetą.

D: Życie w naszym domu ma stały rytm. Mąż pracuje od 8.00 do 16.00, więc także wpisuje się w ten schemat. Czynności poranne, które wykonujemy na zmianę, to: budzenie dzieci, przygotowywanie śniadania i drugiego śniadania, pomoc najmłodszemu synowi przy jedzeniu, a na koniec zawożenie dzieci do szkoły/przedszkola i podróż do pracy. Kiedy np. rozpoczynam dzień pracy od trzeciej lekcji, wyprawiam rodzinę i mam chwilę dla siebie, którą poświęcam na dobrą lekturę, a czasami na sprawdzanie kartkówek. Po powrocie z pracy przygotowujemy obiad (obydwoje lubimy gotować), robimy zakupy, pomagamy dzieciom w lekcjach. Wszyscy lubimy gry planszowe i popołudniami lub wieczorami rozgrywamy partyjkę Chińczyka albo Dobble. Późny wieczór to dla mnie czas sprawdzania prac uczniów.    

Dziecko wymaga uwagi, opieki, wsparcia podczas odrabiania lekcji… A wszystko to po kilku, może nawet kilkunastu godzinach pracy. Skąd czerpać siłę?

D: Bardzo chcieliśmy z mężem założyć dużą rodzinę. Mamy troje dzieci w różnym wieku i obserwujemy, że z każdym rokiem jest coraz łatwiej. Najstarsza córka pomaga nam w obowiązkach domowych, zdarza się także, że opiekuje się młodszym rodzeństwem. Staramy się mądrze organizować codzienność. Dbamy np. o to, żeby spędzać czas wspólnie, ale też znajdujemy chwile tylko dla siebie.

A: Dwunastogodzinny dzień pracy jest męczący, ale takie rozwiązanie ma wiele zalet, m.in. taką, że kolejny dzień po nocnym dyżurze jest wolny. W takim dniu staram się poświęcać bliskim możliwie dużo czasu. Wychodzimy wtedy na spacery. Chłopcy uwielbiają szaleć na placu zabaw. Wyszukujemy także rodzinne atrakcje w mieście albo po prostu idziemy do kina. Staramy się też z mężem angażować dzieci w obowiązki domowe. Kiedy my robimy porządki, malcy sprzątają swoje zabawki. Każdy otrzymuje nagrodę za dobrze wykonane zadanie. Czasami są to kolorowe kulki, które wymienia się na cukierki, a innym razem – naklejki, ordery itp.     

Co robicie, kiedy macie wolną chwilę?

D: Uwielbiam czytać. Jestem maniakiem książkowym ze szczególną słabością do kryminałów i biografii. Odpręża mnie też pielęgnowanie ogrodu i zmienianie wystroju mieszkania.

A: Być może wyjdę na niepoprawnego śpiocha, ale… śpię niemal w każdej wolnej chwili. Kiedy nie śpię, to słucham muzyki. Cieszę się, kiedy mogę wyrwać się na jam session do jakiegoś kameralnego klubu. Lubię też aktywność fizyczną. Spacer, jazda na rowerze, gimnastyka – wszystko to sprawia mi dużą przyjemność.    

Czego uczy macierzyństwo? Czy to prawda, że matki skutecznie zarządzają sobą w czasie?

A: Jako mama na własnej skórze przekonałam się, że opieka nad dzieckiem to intensywna nauka umiejętności organizacyjnych. Zaczęłam się tego uczyć już podczas urlopu macierzyńskiego. Wykonywanie obowiązków domowych i opieka nad niemowlakiem to często prawdziwa akrobatyka. Początki były bardzo trudne, ale po czasie zaczęłam zauważać, że wiele rzeczy robię szybciej. Wracając do pracy po przerwie, miałam już sporą wprawę w multitaskingu. Mamy też z mężem taką zasadę, że niemal co wieczór siadamy i dzielimy się zadaniami na kolejny dzień. To pozawala nam unikać konfliktów.  

D: Zanim zostałam mamą, nie wyobrażałam sobie, że można zrobić makijaż w 10 minut lub przygotować lekcję, gdy w tle słychać nieśmiertelne hity Majki Jeżowskiej albo Arki Noego. Stałam się też znacznie lepszym organizatorem. Gdybym nie potrafiła planować i pracować w trudnych warunkach, nie ukończyłabym np. studiów podyplomowych. W organizowaniu codzienności pomagają mi listy. Spisuję to, co mam zrobić w danym dniu i tygodniu. Dzięki temu jestem spokojniejsza.

Co w szczególny sposób komplikuje łączenie roli mamy i pracownika? Jak radzić sobie z trudnościami?

D: Najbardziej wyprowadzają mnie z równowagi nieprzewidziane zdarzenia, np. choroba dziecka, zepsuty samochód itp. Kiedy ma się dużo obowiązków i niewiele czasu, jedna komplikacja powoduje kolejne i tworzy się efekt domina. W takich sytuacjach przydaje się zimna krew i umiejętność dzielenia spraw na ważne i mniej istotne. Myślę, że trzeba pogodzić się z tym, że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem, a raczej zwykle nie idzie i konieczna jest improwizacja.

A: Największym problemem byłby dla mnie (i dla mojego męża także) brak wsparcia z zewnątrz. Gdyby nie pomoc mamy, o wiele trudniej byłoby nam się zorganizować. Nauczyłam się też, że planowanie to podstawa, a brak harmonogramu i podziału obowiązków może sprawić, że zginiesz w gąszczu niezałatwionych spraw.  

Bycie mamą i pracownikiem sprzyja rozwijaniu umiejętności organizacyjnych i daje poczucie spełnienia. Jakie jeszcze korzyści wynikają z łączenia dwóch ważnych ról?

A: Odkąd założyłam rodzinę, nauczyłam się np. cenić swój czas. Nie chodzi o to, że nie wykonuję bezproduktywnych i nierozwijających czynności, jak np. oglądanie seriali. Po prostu teraz robię to znacznie rzadziej niż kilka lat temu. Kiedy mam wolną chwilę, wolę sięgnąć po książkę albo wybrać się na rower, co sprawia mi ogromną przyjemność.

D: Rodzicielstwo sprawiło, że jeszcze bardziej polubiłam swoją pracę. Bałam się, że jako matka będę potrafiła mówić i myśleć tylko o dzieciach i sprawach domowych. Na szczęście umiem angażować się nie tylko w życie rodzinne, ale również w obowiązki zawodowe. Co więcej, mam większą motywację do tego, żeby się rozwijać.    

Dlaczego warto pracować w ciąży?

Czy pracodawcy oferują wsparcie dla rodziców?

D: Zawód, który wykonuję, sprzyja prowadzeniu życia rodzinnego. Doceniam np. to, że jako nauczyciel nie muszę pracować w weekendy i święta. W okresie ferii zimowych i wakacji także mam dni wolne.

A: Mogę liczyć na wyrozumiałość przełożonych. W awaryjnych sytuacjach siostra oddziałowa pozwala mi np. wyjść w ciągu dnia lub skończyć dyżur wcześniej i odpracować te godziny w innym terminie. Mam też życzliwe koleżanki, które czasami biorą za mnie dyżur. I na odwrót – też staram się pomagać, gdy któraś ze współpracownic znajdzie się w trudnej sytuacji.

6 przykładów work-life balance

Co powiedziałybyście przyszłym mamom, które boją się, że nie będą potrafiły łączyć pracy i opieki nad dzieckiem?

A: Myślę, że wszystkiego można się nauczyć. Zawsze boimy się tego, co jest nowe i nieznane. Uczucie strachu towarzyszy nam, kiedy rozpoczynamy studia, nową pracę itd., ale jak wiadomo, strach ma wielkie oczy. Zamiast zamartwiać się na zapas, trzeba zakasać rękawy i wziąć się do pracy. Poza tym wydaje mi się, że jeśli świadomie dokonujemy wyborów w życiu, łatwiej radzić sobie z trudnościami.  

D: Z mojego doświadczenia wynika, że jeśli lubi się swoje życie, trudności schodzą na dalszy plan. Dla mnie zarówno macierzyństwo, jak i praca - to przygody i tak traktowałam je od początku. Oczywiście sam zapał nie wystarczy. Trzeba sprawiedliwie dzielić się obowiązkami z mężem i czasami także korzystać z pomocy.    

Kiedy wrócić do pracy?

Niektóre kobiety wracają do aktywności zawodowej po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, inne – po kilku latach. W tym przypadku nie ma uniwersalnych rozwiązań – wszystko zależy od sytuacji oraz potrzeb i oczekiwań konkretnej osoby. Można rozważyć np. przerwę w karierze, powrót do pracy na pół etatu lub wykonywanie obowiązków zdalnie.   


Zarobki: wypełnij ankietę i sprawdź, czy dobrze zarabiasz na swoim stanowisku
Porównaj zarobki

Chcesz zmienić pracę na lepszą? Skorzystaj z aplikacji Pracuj.pl, która jest zawsze pod rękę i zaoszczędzi Twój cenny czas.

Ściągnij aplikację już dziś:

https://itunes.apple.com/pl/app/id386774884

https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.pracuj.android.jobsearcher&referrer=utm_source%3Dpracuj%26utm_medium%3Dbutton%26utm_campaign%3Dstopka

Oceń artykuł