Porady Kariera i rozwój Dni bez pracy, pełne pytań i emocji. Jak radzić sobie ze stratą?
08.10.2020  | 7 min czytania

Dni bez pracy, pełne pytań i emocji. Jak radzić sobie ze stratą?

08.10.2020  | 7 min czytania
Autor wpisu Pracuj.pl

Co inni powiedzą? Co sobie o mnie pomyślą? Dlaczego czuję taką złość? Jak reagować na powtarzające się: „I jak z pracą? Masz już coś?”. Utrata pracy wywołuje emocje i stany bardzo podobne do żałoby. Trudności mogą nastręczać choćby zwykłe rozmowy z najbliższym otoczeniem. O tym, co pomaga wyjść z kryzysu, rozmawiamy z Kariną Wiszniewską-Wąsik, psycholożką, zajmującą się wsparciem w rozwiązywaniu konfliktów związanych z pracą.

Drażnią mnie rady, które słyszę dookoła. Jak rozmawiać z ludźmi?

Pytania, komentarze, uwagi członków rodziny czy kogoś znajomego. Niby z troski, ale sprawiają, że czujesz się jeszcze gorzej. Co w takiej sytuacji? Jak reagować, gdy ktoś z przekonaniem twierdzi, że wie, co będzie teraz dla nas najlepsze albo ciągle pozwala sobie na uszczypliwości?

Karina Wiszniewska-Wąsik: To, jak się zachowujemy w relacjach z innymi ludźmi, zaczyna się od przekonań o nas samych i przyczynach sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. Aby zatem łatwiej rozmawiało się nam z otoczeniem, o tym co nas spotkało na rynku pracy, warto zadbać o sformułowanie bezpiecznej dla nas definicji tej sytuacji. Bazą do jej wypracowania może stać się rozmowa z byłym z przełożonym i uzyskanie informacji na temat konkretnych powodów zakończenia współpracy. Zdobycie informacji o faktach dotyczących tej sytuacji (zamiast domyślania się, wyobrażania sobie) pozwoli wyciągnąć wnioski na przyszłość, a także posłuży za budulec do racjonalnej interpretacji zdarzeń. Kolejną rzeczą, której potrzebujemy, by móc na spokojnie rozmawiać z innymi, to dostrzeganie pozytywów płynących z zakończenia współpracy z poprzednim pracodawcą i otwarcia się nowe możliwości w związku ze zmianą pracy. Popatrzymy na zmianę pracy jak na nowy początek, nowe rozdanie i kolejną szansę. Jeśli przeanalizujemy historie tzw. ludzi sukcesu, to zauważymy, że każdy z nich kiedyś spotkał się z niezadowoleniem otoczenia, został niedoceniony lub coś stracił. Zastanówmy się, co chcemy usłyszeć, a czego nie chcemy usłyszeć od otoczenia, jeśli w rozmowach przy rodzinnym stole czy w gronie znajomych wypłynie temat naszej przyszłości zawodowej. Może potrzebujemy np. takiego komunikatu: „Słyszałem, że w firmie X jest wakat na stanowisko, którego poszukujesz. Polecić cię”? Natomiast całkowicie zbyteczne będą zadawane po kilka razy dziennie pytania w stylu: „Wysłałeś już CV?”, „Znalazłeś już coś?”, „Co tak siedzisz?”. Jeśli będziemy wiedzieć, czego potrzebujemy, a co nas rani czy obciąża, to będziemy umieli o tym powiedzieć, odpowiednio zareagować i postawić granicę. Będziemy też gotowi na trudne pytania czy inne komunikaty z otoczenia, ponieważ potrafimy wskazać, czego chcemy zamiast np. rad czy popędzania. Zatrzymanie negatywnego komunikatu to połowa drogi, potrzebujemy jeszcze pokazać naszemu rozmówcy, jakich pozytywnych słów chcemy w zamian. Czasem ważne jest dla nas tylko to, żeby ktoś obok nas usiadł i był lub w milczeniu wysłuchał. Czasem, chcemy usłyszeć, za co nas ceni, a czasem chcemy posłuchać o tym, jakie widzi dla nas alternatywy. Albo zwyczajnie najlepiej nam zrobi wspólne wyjście do kina. Ważne, żeby drugiej stronie o tym powiedzieć, zamiast skazywać siebie i ją na nieprzyjemne lub nietrafione próby udzielania wsparcia.

Nic mi się nie chce, trudno mi się wziąć w garść i zająć czymkolwiek sensownym, jak choćby napisanie CV. Czy to normalne? Jak pogodzić się z utratą pracy, jak wyjść z dołka? Ile ten stan będzie trwać?

Karina Wiszniewska-Wąsik: Osoba, która traci pracę, przechodzi przez podobne etapy do tych, które występują w przypadku żałoby po utracie bliskiego.
Pierwszy etap: Pojawiają się kolejno szok, wstrząs i towarzyszący im lęk, a czasem gniew lub rozpacz.
Drugi etap: zaprzeczenie, związane z wypieraniem prawdy, często połączonym z doświadczaniem poczucia pustki.
Trzeci etap: zwany jest żałobą właściwą, pojawia się smutek, poczucie samotności, połączone z brakiem siły do działania i wkradającą się dezorganizacją funkcjonowania, utrzymującą się, dopóki żyjemy przeszłością.
Czwarty etap: ukojenie - ustępują trudne emocje, rozpoczyna się proces akceptacji zmiany, koncentracja na tu i teraz, które stanowi wyjście ku przeszłości.
Piąty etap: akceptacja straty, powraca równowaga, radość z życia oraz pojawiają się nowe cele.

Warto uświadomić sobie istnienie tych faz, zaakceptować ich pojawienie się i dać sobie samemu przyzwolenie na przeżywanie także trudnych emocji. Emocja, którą blokujemy, której nie dopuszczamy do głosu, będzie się pojawiać z zwielokrotnioną siłą. Są osoby, które będą chciały przeżywać stratę w samotności i takie, które będą potrzebowali się podzielić swoimi emocjami. Jeśli chcemy pomóc, to na pierwszych trzech etapach należy przede wszystkim skoncentrować się na rozumieniu emocji, towarzyszeniu osobie przeżywającej stratę, a dopiero w kolejnych – proponować pomoc i działania. Trudno określić, jak długo może trwać stan żałoby. U każdego będzie on przebiegać inaczej. Są różne uwarunkowania, które mogą blokować nasze działania. W innej sytuacji będzie samotna matka, z często chorującym dzieckiem, która straciła pracę, a w innej mężczyzna, singiel, niewiele po studiach, który też został zwolniony. Jeśli zobaczymy, że po trzech miesiącach mężczyzna wciąż nie szuka pracy, ponadto ma trudności ze zwykłymi czynnościami, np. wstaniem z łóżka, unika kontaktu, przestał się spotykać z innymi ludźmi, choć wcześniej był duszą towarzystwa, to możemy uznać, że prawdopodobnie mamy powód do zmartwienia i będzie to moment na rozważenie wsparcia psychologicznego. Wsparcia będzie też potrzebować wspominana samotna matka, ale w tym wypadku ciągły brak pracy i niepodejmowanie aktywności związanych z jej poszukiwaniem, niekoniecznie może mieć związek z rozwijającą się depresją, tylko z tym, że zwyczajnie brakuje jej czasu na to, by brać udział w rekrutacjach. Wówczas warto zapytać, jak organizacyjnie możemy jej pomóc, w jakich obowiązkach odciążyć. Każdy przypadek należy indywidualnie rozpatrywać, nie da się każdej sytuacji ocenić zero – jedynkowo. Symptomem, że dzieje się coś niepokojącego, może być redukcja zaangażowania w działania, wycofywanie się z różnych realizowanych wcześniej aktywności, odrzucanie wcześniejszych dobrych nawyków. Szczęśliwie, zdolności adaptacyjne większości z nas pozwalają nam przejść wszystkie etapy straty i wrócić do równowagi psychicznej. To, co możemy zrobić sami dla siebie, to przede wszystkim nie obwiniać się, nie roztrząsać przeszłości, robić wszystko, żeby patrzeć do przodu, a myśli koncentrować wokół planów. Bierzemy notes, w którym na koniec dnia będziemy zapisywać rzeczy, z których jesteśmy zadowoleni, oraz zadania, które planujemy na następny dzień. Ważne jest też regularne wychodzenie z domu, ponieważ siedzenie w zamknięciu sprzyja pojawianiu się negatywnych myśli i emocji. Utrata pracy jest stresująca, a stres odkłada się w naszym ciele, więc znajdźmy sobie dowolną aktywność fizyczną. Idealnie, jeśli możemy się jej poświęcić każdego dnia, choćby przez kilkanaście minut. To pomoże nam redukować napięcie. W przeciwnym razie ciało stanie się więzieniem dla naszego umysłu, blokowanego przez stres. Ważne też będzie planowanie wydatków na najbliższe miesiące. Jeżeli czujemy, że mamy trochę więcej energii niż minimum, to poszukajmy pracy, która da nam choćby małe dochody. Takie tymczasowe zajęcie pozwoli nam nie tylko podreperować budżet, ale też nawiązać kontakt z ludźmi, zyskać poczucie satysfakcji z tego, że jesteśmy potrzebni. Jest wiele obszarów działalności społecznej, w które można się zaangażować, poczuć radość z tego, kim jesteśmy i jak wiele możemy zrobić dla innych.

Karina Wiszniewska-Wąsik – psycholożka, pracuje jako konsultant i trener biznesu w obszarze doskonalenia komunikacji wewnętrznej w firmach oraz rozwiązywania konfliktów metodami koncyliacyjnymi. Prowadzi projekty dotyczące wdrażania strategii dla zespołów i firm. Wspiera we wdrażaniu rozwiązań promujących etyczne zachowania w miejscu pracy, w tym przeciwdziałanie dyskryminacji i mobbingowi. Działa jako niezależny członek komisji wyjaśniających (zwanych antymobbingowymi). Wykorzystując techniki coachingowe, wspiera w indywidualnym rozwoju zawodowym oraz pozytywnym redefiniowaniu sytuacji kryzysowych związanych z pracą.

Dowiedz się więcej o mechanizmach radzenia sobie z utratą pracy

Kreator CV: stwórz za darmo w 3 prostych krokach skuteczne i profesjonalne CV
Stwórz CV
Oceń artykuł