Porady Kariera i rozwój Branża IT potrzebuje humanistów
07.09.2021  | 7 min czytania

Branża IT potrzebuje humanistów

07.09.2021  | 7 min czytania
Autor wpisu Pracuj.pl

Co opowiadanie dobrych historii ma wspólnego z branżą IT? Czy empatia przydaje się w biznesie informatycznym? Kim jest humanista i dlaczego jego rola w IT jest ważna? Na te i inne pytania szukamy odpowiedzi w rozmowie z Bartkiem Jaźwińskim, współzałożycielem start-upu Perfect Dashboard i osobą odpowiedzialną za proces tworzenia produktów w Plesk, oraz z Aleksandrą Kolasą, marketing managerem w CodersLab.

Są branże, które cały czas dynamicznie się rozwijają i określane są jako przyszłościowe. Niewątpliwie pierwsze – i uzasadnione – skojarzenia prowadzą do branży IT, w której pracuje wielu absolwentów studiów technicznych. Czy osoby po kierunkach humanistycznych też się w niej odnajdą? Kogo oprócz programistów poszukują pracodawcy z tej branży?

Bartek Jaźwiński: IT to nie jest tylko pisanie kodu, dlatego brak studiów technicznych nie przekreśla szans na rozwój w tej branży. Spójrzmy na biografie znanych osób – szefowa YouTube`a jest absolwentką literatury i historii, prezes Logitech skończył anglistykę, a co-founder Netflixa – geologię. Jest wiele ról w IT, które nie wymagają wykształcenia programistycznego, a w niektórych wypadkach wręcz może ono przeszkadzać. Jeśli bowiem programista zaczyna zajmować się project managementem i zarządzaniem innymi programistami, to nawet podświadomie może towarzyszyć mu poczucie, że sam mógłby stworzyć ten kod - może nawet lepszy od tego, który zaproponowali członkowie zespołu. Pojawiają się wówczas trudności w delegowaniu zadań i zbyt duża koncentracja na samej technologii. Oczywiście są programiści, którzy potrafią odejść od takiego stylu myślenia i przyjąć holistyczną perspektywę, ale z mojego doświadczenia wynika, że nie dzieje się to często. Uważam, że project manager, product owner i osoby na tzw. C-level (CEO, CMO, CFO - Chief Executive Oficer, Chief Marketing Oficer, Chief Financial Oficer etc.) powinny mieć zakaz czytania i pisania kodu, bo ktoś na stanowisku liderskim nie jest od tego, żeby uczyć innych jak programować. Jest od tego, by być liderem. Product owner czy project manager musi umieć tworzyć specyfikacje produktu, tłumaczyć wymagania inwestorów, klientów, być pośrednikiem pomiędzy zespołem programistycznym a biznesem. Programista stworzy dokumentację, ale osoba z kompetencjami humanistycznymi i mająca jednocześnie wiedzę o produkcie może przygotować ją inaczej, napisać przystępnym, łatwiejszym w odbiorze językiem.

A więc zarządzanie projektami IT to obszar, w którym mogą się sprawdzić absolwenci studiów humanistycznych. Co z innymi stanowiskami? Jakie profesje są niezbędne w IT?

Bartek Jaźwiński: Wszelkie stanowiska związane z projektowanie procesów, poznawaniem potrzeb klientów (customer discovery, UX, UI), zarządzaniem produktami. Do tego stanowiska sprzedażowe, marketingowe, badawcze… Aby zaprojektować produkt, nie trzeba umieć kodować. Ważna jest za to umiejętność rozmawiania z ludźmi, przyjmowania feedbacku, tworzenia konceptów i analizowania danych. Kluczowe jest myślenie poza schematami i identyfikowanie priorytetów. Kompetencje miękkie ważne są na stanowiskach biznesowych, więc i tutaj humaniści mogą się nimi wykazać. Dla przykładu: fundraising (pozyskiwanie funduszy i nowych inwestorów) wymaga umiejętności opowiadania historii, przyciągnięcia uwagi inwestora, a marketing – umiejętności stworzenia prostej komunikacji o skomplikowanych produktach. Na stanowiskach kierowniczych przydaje się z kolei umiejętność szyb-kiego reagowania na nowe problemy i wykazywania się empatią.

Humaniści i umysły ścisłe – utarł się taki podział, ale życie pokazuje, że nie ma tutaj ostrych granic, bo przecież absolwent studiów technicznych może być humanistą, a ktoś po studiach typowo humanistycznych wykazywać jednocześnie zainteresowania i smykałkę do przedmiotów ścisłych.

Bartek Jaźwiński: To prawda, dlatego lepiej mówić o tym, co dają studia humanistyczne, w co wyposażają studentów i jak zdobyte kompetencje można wykorzystać w IT czy szeroko rozumianym biznesie. Warto pamiętać, że nie trzeba obowiązkowo mieć dyplomu studiów technicznych, żeby pracować w branży informatycznej. Bycie humanistą czy ukończenie studiów humanistycznych nie sprawia, że jesteśmy gorsi w biznesie. Różne badania pokazują, że mnóstwo firm jest zakładanych i prowadzonych przez absolwentów studiów humanistycznych, że na stanowiskach prezesów i prezesek są właśnie takie osoby.

Gdyby miał Pan opisać profil humanisty i przydatne w IT umiejętności, które można rozwinąć poprzez studiowanie filologii, socjologii, filozofii i innych kierunków humanistycznych, to na co by Pan wskazał?

Bartek Jaźwiński: Z moich obserwacji wynika, że osoby po studiach humanistycznych potrafią myśleć krytycznie, dyskutować oraz skutecznie i klarownie się komunikować. Humaniści są empatyczni, mają dobrze rozwiniętą inteligencję emocjonalną, potrafią zmienić perspektywę, czytać między wierszami, zajmować się storytellingiem. Ich zaletą jest to, że umieją zmusić się do kreatywności, nawet jeśli nie jest ona dominantą ich charakteru – po prostu twórczego podejścia wymaga się od nich już na etapie studiów. Korzyścią jest na pewno też to, że takie osoby, zwłaszcza po socjologii czy antropologii, potrafią identyfikować trendy. Cenną kompetencją jest elastyczność rozumiana jako umiejętność adaptacji do zmian. Warto pamiętać, że każdy produkt IT potrzebuje nie tylko wybitnej technologii, ale też świetnego projektu i komunikacji z użytkownikami.

Z niemal każdej strony słyszymy, jakim to dobrym wyborem jest IT. Że to ścieżka kariery, która zapewnia stabilność, bezpieczeństwo finansowe, świetne zarobki… No i przede wszystkim miejsca pracy, co obecnie w niepewnej sytuacji gospodarczej ma szczególne znaczenie. Ofert zatrudnienia dla programistów i innych specjalistów ds. IT nie brakuje. Teoretycznie absolwenci humanistycznych kierunków mogą więc się przebranżowić, nauczyć się języków programowania, ale… czy jednak nie czeka ich więcej wyzwań i trudności niż ich kolegów po studiach technicznych?

Bartek Jaźwiński: Oczywiście przekwalifikowanie się na programistę jest jak najbardziej możliwe - jest mnóstwo szkół, kursów, na które można się zapisać w dowolnym momencie, gdy podejmiemy decyzję o zmianie zawodu albo będziemy chcieli po prostu spróbować swoich sił w czymś nowym. Taka decyzja zależy jednak od tego, czego oczekujemy od siebie po przebranżowieniu? Czy chcemy być “solidnym, dobrym” programistą, czy chcemy być wybitni? Aby być wybitnym, trzeba być pasjonatem. Pracowałem z wieloma programistami i wnioski mam takie, że naprawdę dobry programista jest pasjonatem, uczy się dla przyjemności, chętnie poszerza wiedzę, stale się doskonali i czerpie z tego satysfakcję. A to oznacza, że humanista, który ma zadatki na wybitnego programistę, już wcześniej wykazuje jakieś zainteresowanie w tym kierunku, np. na etapie szkoły, ale życie ułożyło się inaczej, poszedł za jakąś inną swoją pasją – np. literaturą, a teraz chce nauczyć się programowania i naprawdę go to interesuje. Dlatego nic na siłę – jeśli nas to męczy, decydujemy się na programowanie tylko ze względów typowo pragmatycznych, a tak naprawdę nie widzimy się w tym obszarze, to może lepiej jeszcze raz przemyśleć swoje wybory i znaleźć coś, co da nam faktycznie poczucie spełnienia. Nie chcę nikogo zniechęcać do programowania, nie trzeba być wybitnym, aby osiągnąć sukces rozumiany jako bycie dobrym pracownikiem w stabilnej firmie. Chcę jednak przypomnieć, że mityczne świetne zarobki dotyczą programistów bardzo dobrych i wybitnych.

Ci, którzy chcą zmienić zawód, mają do wyboru studia, ale też kursy i szkolenia. Nie brakuje również samouków wśród programistów. Na co warto się przygotować, rozważając przekwalifikowanie się np. z socjologa na programistę?

Aleksandra Kolasa: Historie naszych absolwentów, pokazują że predyspozycje kandydatów to nie wszystko. Równie ważne są cierpliwość, motywacja i oczywiście ambicja osób, które decydują się na wzięcie udziału w naszych szkoleniach. Nie od dziś wiadomo, że umiejętność programowania związana jest z uporządkowanym i logicznym myśleniem, dlatego przyszły programista powinien również cechować się tymi zdolnościami. Dorzuciłabym do tego także znajomość języka angielskiego, systematyczność oraz umiejętność samodzielnego rozwiązywania problemów. Osoby, które zaczynają kurs z języka programowania, muszą być przygotowane na to, że przez kilka najbliższych tygodni będą bardzo intensywnie uczyć się i tworzyć własne projekty również po godzinach. Początki bywają dla kandydatów stresujące, ponieważ część z nich wciąż się zastanawia, czy da radę. Jednak dobre przygotowanie się do startu kursu w tzw. preworku oraz systematyczność w wykonywaniu zadań to klucz do sukcesu.

Na kursach z programowania pojawiają się też np. marketingowcy, PR-owcy, graficy, którzy nie potrzebują na co dzień kodować. Co ich sprowadza do szkoły IT?

Aleksandra Kolasa: Nabywanie kompetencji z zakresu programowania czy wiedzy z dziedziny User Experience stanowi coraz częściej znaczący wyróżnik na rynku pracy. Dzisiejsza sytuacja sprawia, że osoby, które dzięki swoim umiejętnościom będą w stanie wykonywać swoje zadania szybciej, dokładniej i wydajniej, będą miały większe szanse na rynku pracy. Coraz częściej wymaga się, żeby specjalista od marketingu znał JavaScript, a przynajmniej HTML i CSS, co umożliwia tworzenie landing page’y dla kampanii marketingowych, stron internetowych, banerów reklamowych, a czasem nawet dedykowanych aplikacji. Umiejętność korzystania z Pythona umożliwia zaś specjalistom z działów marketingu, human resources czy działów finansowych skuteczniejsze i szybsze tworzenie raportów. Znajomość zagadnień z obszaru UX ma kolosalne znaczenie dla każdej firmy e-commerce. Dobrze zaprojektowana strona internetowa czy aplikacja, którą można określić jako user friendly to klucz do sukcesu każdej przedsiębiorstwa e-commerce i nie tylko. Coraz więcej firm wie, że należy zadbać o wygląd i użyteczność swojego produktu, tak by zwiększyć wskaźniki zadowolenia i sprzedaży. Dlatego też umiejętności z zakresu user experience są tak bardzo pożądane na rynku.

Czy taki trend będzie się utrzymywać?

Kolejne branże przechodzą transformację cyfrową w związku z czym posiadanie wiedzy z zakresu nowych technologii i programowania umożliwia lepsze wykonywanie swojej pracy. Warto więc zadbać o rozwijanie kompetencji, które mogą być dla naszej profesji znaczącym wyróżnikiem na rynku pracy. Dodatkowo, takie umiejętności umożliwiają po prostu szybsze i wygodniejsze wykonywanie codziennych obowiązków. Oszczędzamy dzięki temu swój czas, który możemy przeznaczyć na kreatywne pisanie, wymyślanie kampanii promocyjnych czy budowanie relacji w zespole. Moja historia jest tego żywym przykładem. Skończyłam studia humanistyczne, ale chcąc lepiej wykonywać swoją codzienną pracę, zdecydowałam się uzupełnić wiedzę z zakresu programowania i analizy biznesowej.

Bartek Jaźwiński - współzałożyciel kilku firm z branży IT, w tym start-upu Perfect Dashboard, przejętego niedawno przez jedną z największych na świecie firm hostingowych. Obecnie odpowiada za tworzenie produktów w Plesk - wiodącej na świecie platformie do automatyzacji i zarządzania usługami hostingowymi i centrami danych.

Aleksandra Kolasa - Marketing Manager w Coders Lab – największej polskiej szkole IT, w którą zainwestowała Grupa Pracuj. Marketing Manager z wieloletnim doświadczeniem w tworzeniu i realizacji strategii marketingowej w branży IT.

Kreator CV: stwórz za darmo w 3 prostych krokach skuteczne i profesjonalne CV
Stwórz CV
Oceń artykuł