Jak powiedzieć „nie”, czyli 5 sposobów na asertywność w pracy

Kategoria
Życie zawodowe

Autor wpisu
Katarzyna Klimek-Michno Ocena treści 4.78/5 (9)
Kategoria: Życie zawodowe
Ocena treści 4.78/5 (9)

Chcesz powiedzieć „nie”, ale usta układają się w „tak” i znów jesteś „zawalony” dodatkowymi obowiązkami? Podczas spotkania służbowego masz inne zdanie od pozostałych uczestników, ale boisz się zabrać głos? Poćwicz asertywność. To umiejętność, którą można wytrenować.

Presja, krytyka, rywalizacja czy w skrajnych przypadkach manipulacja – w konfrontacji z nimi asertywność wydaje się bardzo potrzebną bronią.

Ale przydaje się nie tylko w sytuacjach konfliktowych. Warto po nią sięgać na co dzień, podczas wykonywania drobnych obowiązków i traktować jako sposób na budowanie dobrych relacji w pracy i pozytywnej atmosfery.

Kiedy jesteśmy asertywni? Wtedy, gdy potrafimy bronić własnego zdania i robimy to w sposób kulturalny, nieobrażający innych; gdy umiemy odmawiać, odpierać natarczywość i egzekwować swoje prawa. Jak nauczyć się tej sztuki? Można zapisać się na fachowe szkolenie lub warsztat, ale można też ćwiczyć indywidualnie, a miejscem treningu asertywności uczynić miejsce zatrudnienia.

Techniki asertywności – zacznij już dziś!

Zmiana nie przyjdzie od razu, ale małymi kroczkami możemy wyrobić w sobie nowe nawyki i postawy. Warto więc uważniej obserwować swoje zachowania i reakcje, poznawać samego siebie.

Asertywność nabędziemy tylko wtedy, gdy będziemy szanować i akceptować samych siebie, będziemy mieć poczucie własnej wartości. Wówczas będziemy zdolni postępować w zgodzie z samym sobą – przekonuje dr Joanna Żukowska, trener i ekspert firmy IMMOQEE.

Jak trenować asertywność? Nasz rozmówca rekomenduje takie sposoby:

1. Technika zdartej płyty

Polega ona na nieustannym powtarzaniu swoich argumentów podczas rozmowy z osobą, która stara się nas do czegoś namówić. Przykładowo, współpracownik, z którym realizujemy projekt, chce na nas wywrzeć jakąś decyzję, ale my się nie zgadzamy. Z uporem przytaczajmy więc powody, gdy za uszami brzęczy nam natrętne „ale dlaczego?”. Gdy szef pyta po raz piąty, czy na pewno nie zdążymy zrobić jeszcze jednej dodatkowej rzeczy, to spokojnie po raz piąty wyjaśnijmy mu, dlaczego nie.

Umiejętność argumentacji jest czymś bardzo ważnym w asertywności. Jeśli mamy w ręku konkrety, to łatwiej jest bronić swojego stanowiska – przekonuje dr Joanna Żukowska.

2. Asertywne uznanie błędu

To technika wymagająca od nas przyznania się do błędu, jeśli faktycznie go popełniliśmy.

Możemy głośno potwierdzić, że źle zrobiliśmy, że coś przeoczyliśmy, nie zdążyliśmy, ale zaraz się tym zajmiemy. W ten sposób ucinamy komentarze i wysyłamy sygnał, że akceptujemy błąd, ale nie stoimy bezczynnie, chcemy dokonać zmiany – mówi ekspert IMMOQEE.

Nie chodzi o to, aby załamywać ręce lub dać się słownie zlinczować przełożonemu czy współpracownikowi. Wręcz odwrotnie. Pokazujemy, że rozumiemy błąd i nie zaprzeczamy, ale jednocześnie nie czujemy się zbyt mocno obciążeni poczuciem winy. Zachowujemy więc do siebie szacunek i nie pozwalamy innym na obrażanie nas.

3. Dociekliwe pytania

Jeśli chcemy być asertywni, drążmy temat. Kiedy nie zgadzamy się z czyimś zdaniem i decyzją, to dopytujmy, prośmy o uzasadnienie, starajmy się poznać argumenty drugiej strony. Dowiadujmy się, dlaczego ktoś uważa, że coś źle zrobiliśmy. Dlaczego neguje nasze wybory. Dlaczego mówi, że coś jest tak ważne, że musimy rzucić wszystko inne i się tym teraz zająć.

4. Odroczenie asertywne

To technika polegająca na zakończeniu rozmowy, podczas której nie możemy na razie znaleźć kompromisu. Aby nie ulegać presji rozmówcy, ale też nie popadać w otwarty konflikt, lepiej jest zasugerować, by do rozmowy wrócić w późniejszym terminie. Dobrze jest powołać się przy tym na emocje, które nam towarzyszą – mówi dr Joanna Żukowska.

Powiedzmy więc wprost: słuchaj, obaj jesteśmy już zmęczeni/zdenerwowani/rozdrażnieni. Wróćmy do tej rozmowy jutro/za dwa dni/w przyszłym tygodniu itd.

5. Stoicki spokój

Konstruktywne argumenty plus opanowanie to składowe asertywnej postawy. Gdy ktoś podnosi głos i wprowadza nerwową atmosferę, nie dajmy się wyprowadzić z równowagi. Będziemy później tego żałować, a w poczuciu winy będziemy skłonni przyznać rację lub ulec namowom rozmówcy. Lepiej więc trwać ze spokojem przy swoich racjach, bo w ten sposób możemy zdobyć przewagę.

A Wy macie jakieś sprawdzone sposoby na asertywność?

Oceń artykuł


Narzędzia