W tej firmie jednak nie chcę pracować!

Kategoria
Ciekawe

Autor wpisu
Katarzyna Klimek-Michno
Kategoria: Ciekawe

Fotolia_49098490_Subscription_XL_lekkiOto firma i kandydaci do pracy. Mimo że nie zostali zatrudnieni, to nie żałują. Nieprofesjonalna rekrutacja wystarczająco ich zniechęciła do przebywania w tym miejscu. Teraz opowiadają o niej znajomym przy kawie i nieznajomym podczas dyskusji w sieci. Drugi raz już nie będą walczyć o posadę, bo… pierwsze wrażenie firma może zrobić tylko raz.

 

 

Dobre i złe opinie krążą po sieci

„Uważajcie”, „Nie polecam!”, „Co za koszmar”, „Szkoda czasu” – przestrzegamy innych, gdy emocje zaczynają buzować po zakończeniu feralnej rozmowy kwalifikacyjnej. Dzielimy się rozgoryczeniem, złością, żalem, stresem. Swoimi komentarzami wysyłamy innym sygnały ostrzegawcze. Jak wynika z badań dotyczących candidate experience 3 na 4 kandydatów dzieli się wrażeniami z rekrutacji z rodziną i znajomymi, a niemal co piąty wspomina o tym w mediach społecznościowych. Dlatego wieści o firmie szybko się rozchodzą – zarówno te złe jak i dobre.

 

Pamiętam firmę, do której mnie nie przyjęto, ale cała rekrutacja była bardzo profesjonalna i przyjazna; co więcej, rozmowa z rekruterką uświadomiła mi, czego brakuje w moim doświadczeniu i nad czym jeszcze powinnam popracować – opowiada Ada, pracująca jako specjalistka ds. marketingu. Nie wyklucza, że jeszcze raz zgłosi się do tej właśnie firmy, jeśli nadarzy się okazja – dzięki poprzedniej rekrutacji utwierdziła się w przekonaniu, że to organizacja przyjazna i otwarta.

 

Co zwykle trafia „na języki”?

  • Obiecanki-cacanki, czyli w ogłoszeniu pracodawca oferuje nam niemal złote góry, a podczas spotkania z rekruterem rzeczywistość okazuje się o wiele bardziej bolesna.
  • Okrągłe zdania, czyli omijanie przez rekrutera odpowiedzi, brak konkretów na temat firmy, stanowiska, obowiązków i oferty, niechęć do zdradzania szczegółów dotyczących zatrudnienia.
  • Zmowa milczenia – wielu pracodawców nie udziela informacji zwrotnych kandydatom, nie dba o komunikację z nimi.
  • Brak profesjonalizmu – zero przygotowania do rozmowy, arogancja rekrutera, nieuprzejmość, zła organizacja rozmowy (np. konieczność długiego oczekiwania na swoją kolej).

 

Wizerunek w rękach „odrzuconych”

Nowoczesne przedsiębiorstwo, atrakcyjna oferta pracy, ciekawe obowiązki, perspektywa rozwoju. Wszystko to może posypać się niczym zamek z kart – wystarczy tylko niewłaściwy ruch podczas rekrutacji, a pozytywny wizerunek pracodawcy upada.

Kandydaci czasem opowiadają nam o swoich doświadczeniach podczas rekrutacji do innych firm. Niektórzy przyznają, że chociaż nie dostali tam oferty pracy, to wcale nie żałowali, bo sama rekrutacja wystarczająco ich zniechęciła – opowiada Agata Błaszkiewicz, dyrektor działu HR w firmie Colliers International, która wprowadziła u siebie standardy przyjaznej rekrutacji i informuje kandydatów o ich statusie w procesie rekrutacji. – Zdarza się, że kandydaci po kilka razy dopytują, czy na pewno zadzwonimy z wynikami rekrutacji. Kiedy się do nich odzywamy, często wręcz nie dowierzają. Nawet jeśli nie zostali zatrudnieni, dziękują nam za informacje, są bardzo wdzięczni, bo twierdzą, że takie postępowanie na rynku pracy jest rzadkością.

 

Nie dziwi to Małgorzaty Skibowskiej, specjalisty ds. komunikacji marketingowej z firmy ISOLUTION, która też dba o przyjazną rekrutację.

Kandydat poszukujący pracy wysyła zwykle więcej niż jedną aplikację, dlatego brak jakiejkolwiek informacji zwrotnej powoduje niechęć i budzi brak zaufania. Takie złe wrażenie bardzo ciężko jest naprawić – podkreśla przedstawicielka ISOLUTION.

 

Mały gest, a cieszy

„Dziękujemy” wysłane do kandydatów – ta z pozoru zwykła, prosta czynność potrafi przynieść dużo pozytywnych emocji po drugiej stronie skrzynki emailowej i ocieplić obraz firmy. Choćby dlatego, że kandydat przestaje czuć się tak, jakby wysyłał swoje CV w próżnię, a czekanie ma dzięki temu swój początek i koniec.

Liczy się także sama formuła rozmowy, szacunek dla kandydata i jego czasu, w końcu atmosfera panująca wokół.

Zawsze przyglądam się, jak wyglądają ludzie chodzący po biurze. Jeśli są uśmiechnięci, rozmawiają swobodnie ze sobą, a dodatkowo podobnie przyjaźnie zachowuje się rekrutujący, zaczynam przekonywać się, że ta firma może być fajnym miejscem pracy dla mnie – twierdzi Anna, która już kilka razy zmieniała pracę w ramach branży FMCG.

Jedno jest pewne – w zamian za odpowiednie traktowanie, kandydat odwdzięcza się dobrym słowem o firmie, które ….nie ginie w próżni.

 

A Wy dzielicie się ze znajomymi wrażeniami z rekrutacji?

 

Więcej o błędach, które popełniają firmy podczas rekrutacji, znajdziecie na blogu blogera i coacha, Michała Pasterskiego. Sprawdźcie, na co jeszcze zwracać uwagę w trakcie poszukiwania pracy i spotkań z potencjalnymi pracodawcami: http://michalpasterski.pl/2014/06/7-bledow-ktore-popelniaja-pracodawcy-podczas-rekrutacji/

3 (1)

O wyzwaniach związanych z procesem rekrutacji rozmawiamy w czasie „Tygodnia z przyjazną rekrutacją”, organizowanego w dniach 2-6 czerwca 2014 r. przez Pracuj.pl.

x-default

Oceń artykuł


Narzędzia