Szefie, zacznę u Ciebie pracować, ale najpierw chcę wakacje

Kategoria
Ciekawe

Autor wpisu
Katarzyna Klimek-Michno
Kategoria: Ciekawe

iStock_000009912851MediumJednego dnia wypowiedzenie, a drugiego plaża i morze albo góry i drewniana chatka. Brzmi niewiarygodnie, prawda? Etap między rozstaniem z obecną firmą a podjęciem pracy w kolejnej firmie jest zwykle bardzo racjonalny i często nie mamy głowy do urlopowych szaleństw. Okazuje się jednak, że może być to dobry moment na wakacje.

 

Jeśli przysługuje nam miesięczny lub dłuższy okres wypowiedzenia i nie chcemy w tym czasie przychodzić do pracy, warto pomyśleć o wykorzystaniu zaległego urlopu wypoczynkowego i porozmawiać o tym z przełożonym. W znacznie lepszej sytuacji są jednak Ci, którzy mają już zapewnioną pracę w innej firmie i na dodatek czeka ich płatny urlop jeszcze przed rozpoczęciem nowej pracy, który funduje nam nowy pracodawca. Brzmi nieprawdopodobnie, ale jest możliwe – donosił o tym np. portal NaTemat.pl.

 

Wakacje, raz na jakiś czas, są w ogóle potrzebne. Nie tylko pomiędzy poszczególnymi pracami czy pracodawcami. To zostało wielokrotnie potwierdzone badaniami, że człowiek dla sprawnego i skutecznego działania musi raz na jakiś czas po prostu wypocząć, oderwać się, wyjść z powtarzanego, codziennego schematu – przekonuje Marzena Potepa, coach z firmy Architekci Kariery.

Na polskim rynku dni wolne przed pracą opłacane przez przyszłego pracodawcę to raczej rzadkie rozwiązanie, dlatego pozostaje nam organizacja „urlopu” we własnym zakresie.

To, czy nastąpi to pomiędzy pracami, zależy tylko od nas. Powinniśmy dobrze przeanalizować swoją sytuację i wszystkie „za” i „przeciw” takiemu rozwiązaniu – radzi Marzena Potepa.

 

Zalety przedpracowych wakacji

 

  • Odreagowanie stresu i odpoczynek

Wakacje przed kolejną pracą pozwolą odreagować emocje i stres, które towarzyszyły nam podczas rozstania z poprzednim pracodawcą. Wreszcie odeśpimy zmęczenie, zrobimy rzeczy, na które wcześniej brakowało czasu.

  • Naładowanie akumulatorów

Jeśli czujemy, że to dobry moment, bo nasza sytuacja finansowa i osobista nam na to pozwala i wakacje są nam potrzebne do zachowania równowagi psychicznej to czas pomiędzy jedną pracą a drugą jest idealny – ocenia Marzena Potepa. – Nie zdążyliśmy bowiem „załadować taczki” w nowej pracy i nie jesteśmy obciążeni nowymi obowiązkami, więc możemy naładować energię i czerpać bez względu na to, czy leżymy na egzotycznej plaży, pedałujemy rowerem przez Bieszczady czy nadrabiamy obecność w domu, z dziećmi czy przy ulubionym hobby.

  • Złapanie dystansu

Zmiana otoczenia może pomóc nabrać dystansu do spraw zawodowych i z szerszej perspektywy spojrzeć na swoją ścieżkę kariery.

  • Znalezienie inspiracji

Chwilowa ucieczka od rzeczywistości potrafi zadziałać inspirująco. Relaks, brak pośpiechu i dużo czasu do przemyśleń. Nowe otoczenie. To wszystko może sprawić, że do głowy wpadną nam dobre pomysły związane z naszą dalszą drogą zawodową.

 

Wady wakacyjnej „laby”

 

  • Stres i napięcie

– Aby wakacje były dobrze wykorzystanym czasem i aby wypoczynek był rzeczywiście wypoczynkiem, musimy czuć się zrelaksowani i bezpieczni – podkreśla Marzena Potepa. Jeśli po powrocie z wakacji czeka na nas etat w nowej firmie, czas ten upłynie nam w radosnej atmosferze. Jeżeli nadal jesteśmy bezrobotni, ale nie obawiamy się o swoją sytuację, wakacje również mogą być dobrym rozwiązaniem, dzięki któremu nabierzemy sił.

Ale gdy czujemy zagrożenie brakiem pracy, lęk przed utratą płynności finansowej, czy strach przed brakiem akceptacji, może się okazać, że wybraliśmy niewłaściwy moment – mówi Marzena Potepa.

 

  • Rozleniwienie

Należy uważać, żeby przerwa nie zadziałała na nas demobilizująco, jeśli nie mamy jeszcze nowej pracy. Jak tłumaczy Marzena Potepa, bardzo często zdarza się tak, że nieprzyzwyczajeni do wypoczywania zatracamy się w wakacjach i opóźniamy moment rozpoczęcia lub podjęcia pracy.

 

  • Wypadnięcie z rytmu

To kolejne ryzyko związane z wakacjami między jedną a drugą pracą – wypadnięcie z rytmu pracy, poszukiwań, porannego wstawania, utrzymywania kontaktów zawodowych, skupiania uwagi na zawodowych sprawach, bycia na bieżąco, w pełni koncentracji. Im dłużej będziemy się zabierać do poszukiwań, tym będzie nam trudniej powrócić do rzeczywistości.

 

Co sądzicie o takim pomyśle?

Oceń artykuł


Narzędzia