Praca & miłość. Mieszanka wybuchowa?

Kategoria
Ciekawe

Autor wpisu
Katarzyna Klimek-Michno
Kategoria: Ciekawe

Concept of young couple with relationship problemsMówisz to, jako mój szef czy jako mój partner? W domu jesteś zupełnie inna niż w pracy! Czemu po wyjściu z firmy i tak musimy ciągle o niej rozmawiać? Dlaczego podczas niedzielnego obiadu analizujemy koszty prowadzenia naszego biznesu? W miłości czasem iskrzy, w pracy również, a z połączenia miłości i pracy mogą wyjść fajerwerki. I albo uatrakcyjnią życie, albo je utrudnią.

 

Monika i Piotrek pracują w tej samej korporacji, ale w różnych działach. Tutaj się poznali na jednej z imprez integracyjnych. Po kilku latach znajomości, wzięli ślub. Do tej pory są i małżeństwem, i pracownikami tej samej firmy. Szczęśliwi, zadowoleni.

Ania i Krzysiek też mają wspólne miejsce pracy. Początkowo pracowali na równorzędnych stanowiskach. Z czasem Krzysiek awansował i teraz jest szefem swojej partnerki. Jej to nie przeszkadza, choć przyznaje, że czasem słyszała za plecami krzywdzące komentarze. Koleżanki po fachu twierdziły, że jest faworyzowana i ma korzystniej ułożony grafik.

Bożena i Mateusz prowadzą firmę rodzinną. Nieraz jest bardzo nerwowo, kłócą się i przenoszą konflikt do domu.

Wiele par pracuje razem i dobrze razem funkcjonują w tandemie praca-dom. Jednak należy pamiętać, że z innymi wyzwaniami będzie się borykać związek niepracujący ze sobą dosłownie, a jedynie w tej samej organizacji, ale w różnych działach lub bez bezpośredniej zależności, a inaczej para, która wykonuje obowiązki razem, widuje się non stop, podejmuje wspólnie decyzje – mówi dr Julita Czernecka, socjolog z Uniwersytetu Łódzkiego i doradca w portalu randkowym.

 

Relacja: szef – pracownik

Można na nią spojrzeć z dwóch perspektyw. Blaski wspólnej pracy to:

  • fakt, że możemy wspólnie robić coś, na czym nam obojgu zależy, podejmować razem wyzwania, dzielić doświadczenia i pasje, pomagać sobie
  • znajomość drugiego człowieka, lojalność, zaufanie, poczucie, że możemy na nim polegać – to niewątpliwie zapewnia większy komfort pracy, dobrą atmosferę, lepsze samopoczucie.

Cienie układu, którego elementem jest podległość:

  • narażenie na przykre komentarze otoczenia
  • konieczność wykazywania się przed innymi, ciągłego udowadniania swojego profesjonalizmu
  • ryzyko zbyt osobistego traktowania uwag i krytyki przełożonego, a co za tym idzie: pretensje, uczucie skrępowania, żalu itd.

 

Relacja: współpracownik – współpracownik

Wydaje się, że taki układ jest o wiele prostszy, szczególnie, gdy pracujemy w innych działach czy w innych budynkach. Mamy wspólne tematy do rozmów, wspólnych znajomych z firmy, a jednocześnie nie jesteśmy od siebie zależni, nie mieszamy spraw zawodowych z prywatnymi. Jak zauważa socjolog UŁ, mnóstwo osób spotyka swoją drugą połówkę właśnie w firmie, bo to tutaj spędzamy większość czasu.

 

Relacja: współwłaściciele firmy

Im więcej wspólnych decyzji do podejmowania, tym większe ryzyko wystąpienia konfliktu. Jego powodem może być na przykład zazdrość o sukcesy partnera, rywalizacja o autorytet podwładnych czy ciągłe przenoszenie problemów z pracy do domu – wylicza dr Julita Czarnecka. – Na rynku działa jednak dużo firm rodzinnych, które dobrze funkcjonują i nie odbija się to na prywatnej relacji partnerów. Takie doświadczenia potrafią też bardzo umocnić związek. Wspólna perspektywa zawodowa sprawia, że więź staje się silniejsza.

 

Relacja idealna

Bez względu na to, czy jesteśmy dla siebie współpracownikami, przełożonymi, podwładnymi czy partnerami w jednym biznesie – wyłącznie od nas zależy, jak będą wyglądać nasze relacje prywatno-zawodowe.

 

Co robić, aby miłość nie ucierpiała na skutek pracy i na odwrót?

  • pamiętać, że poza wspólną pracą są też inne tematy do rozmów
  • znaleźć sobie wspólne aktywności po pracy – w przeciwnym razie po jakimś czasie obudzimy się w poczuciem, że łączy nas tylko biuro
  • łapać dystans, stworzyć przestrzeń tylko dla siebie, do której nie ma wstępu partner – poświęcenie czasu również swoim zainteresowaniom czy spotkaniom z przyjaciółmi pozwoli nam „odpocząć od siebie”, od ciągłej, fizycznej obecności (jeśli na co dzień pracujemy w jednej przestrzeni)
  • uczyć się odróżniać sprawy zawodowe od prywatnych, nie wypominać w domu krytyki usłyszanej w pracy, nie robić porównań do sytuacji z życia rodzinnego
  • wprowadzić wyraźny podział obowiązków, jeśli wspólnie prowadzimy biznes
  • zamiast stać w cieniu partnera i zazdrościć mu jego sukcesów, lepiej zrezygnować z rywalizacji i skupić się na swojej ścieżce rozwoju, zastanowić się, co jest dla nas ważne, jakie cele chcemy osiągnąć.

 

A Waszym zdaniem praca i miłość to dobre połączenie?

 

 

Oceń artykuł


Narzędzia