Dojazdy decydują o naszej satysfakcji z pracy (i życia)?

Kategoria
Ciekawe

Autor wpisu
Agnieszka Dobosz Ocena treści 5/5 (2)
Kategoria: Ciekawe
Ocena treści 5/5 (2)

Road rage 2Czy to, jak (i jak długo) dojeżdżamy do pracy, wpływa na nasze zadowolenie z pracy i życia? Czy rowerzyści częściej odczuwają satysfakcję, a zmotoryzowani są bardziej agresywni? I czy najszczęśliwsi bylibyśmy, pracując z domu? Sprawdzamy, jak środek transportu ma się do naszego zadowolenia z życia i szukamy metod na uprzyjemnienie sobie codziennych dojazdów.

 

Bez względu na zawód większość z nas łączy jedno – dojazdy do pracy i z powrotem. Statystycznie zajmują nam one ok. 40 minut; są jednak i tacy, którzy codziennie spędzają w środkach transportu długie godziny.

Badania brytyjskiego ośrodka badawczego ONS przeprowadzone w tym roku pokazują, że im więcej czasu pracownicy spędzają w środkach transportu, tym bardziej czują się zdenerwowani; spada także poziom ich satysfakcji z pracy i poczucia, że robią w życiu coś sensownego. W dodatku dojeżdżający wyrażają mniejsze zadowolenie z życia i pracy nawet jeśli zarabiają więcej niż ich koledzy, którzy nie muszą zmagać się z tak dużymi trudami dojazdów.

 

W samochodzie agresywni, na rowerze zdrowsi

Z danych amerykańskiego portalu CareerBuilder wynika z kolei, że ponad połowa pracowników dojeżdżających do pracy samochodem, doświadcza ataków agresji na drodze (z czego więcej w tej grupie kobiet niż mężczyzn). Ich poziom stresu jest zdecydowanie wyższy niż u osób, które codzienne nie doświadczają korków i uciążliwości związanych z zachowaniem innych kierowców.

Nie tylko w samochodzie można wychodzić z siebie – dodaje Anita, która codziennie pokonuje drogę do pracy autobusem, co zajmuje jej prawie 2 godziny w obie strony. – Często jeżdżę w tłoku, autobus grzęźnie w korkach, co jest szczególnie stresujące, kiedy naprawdę zależy mi, aby dotrzeć o czasie, bo na przykład mam ważne spotkanie. A to niestety loteria. 

Inne badania zza Oceanu pokazują również, że w dłuższej perspektywie dla naszego zdrowia (zarówno fizycznego, jak i psychicznego) niezastąpione mogłyby okazać się dojazdy rowerem. Jak policzono, w perspektywie 30 lat wydatki na opiekę medyczną mogłyby zmniejszyć się o setki milionów dolarów, jeśli tylko wprowadzona zostałaby konsekwentna polityka wspierająca dojazdy do pracy na rowerze.

 

Elastycznie albo z domu

Co jeśli klimat albo zdrowie nie sprzyja dojazdom na rowerze, a odległość jest zbyt duża, aby chodzić do pracy piechotą?

Jak podkreśla Rosemary Haefner, zastępca szefa działu HR w CareerBuilder, dobrym rozwiązaniem jest elastyczny tryb pracy i lepsze planowanie, które pomagają zredukować stres związany z porannym pośpiechem i dojazdami.

Dobrym pomysłem może być także praca z domu – przynajmniej w wybrane dni tygodnia. Wymaga ona samodyscypliny i oczywiście zgody pracodawcy, jednak pozwala nam zaoszczędzić nawet do kilku godzin dziennie.

 

Dobrze wykorzystać czas

Jak sobie radzić z długą drogą do pracy, jeśli nie możemy zmienić środka transportu albo skrócić czasu, który spędzamy w podróży, a praca z domu nie jest mile widziana przez pracodawcę? Weterani dojazdów mają kilka sprawdzonych sposobów.

  • W samochodzie – słuchaj

Audiobooki, ulubiona muzyka albo kurs językowy – nie ma lepszej metody na nadrobienie zaległości np. w lekturze. Warunkiem jest podzielna uwaga za kółkiem.

  • W komunikacji miejskiej – czytaj

W tłoku nie zawsze jest wygodnie, ale jeśli książka jest naprawdę dobra, nie zauważysz nawet, kiedy dotrzesz do pracy. Szczególnie, że nowoczesne rozwiązania takie jak czytniki do e-booków pozwalają na zastąpienie ciężkich tomów noszonych przy sobie jednym poręcznym urządzeniem.

 

Jak Wy wykorzystujecie czas spędzony na dojazdach? Czekamy na Wasze komentarze!

 

Oceń artykuł


Narzędzia